niedziela, 15 kwietnia 2018

Marcowi ulubieńcy: Lilla Mai, Patricia Briggs, Podróżnicy, Bella.

Dzień dobry, 
 
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić ulubieńców poprzedniego miesiąca. Będzie o świetnym kosmetyku, książkach, dobrym serialu. Zapraszam do czytania i słuchania. 
Zacznijmy od kosmetyku, który był niekwestionowanym numerem 1 minionego miesiąca. Chodzi o Wygładzający balsam do ciała Lilla Mai. Balsam na bazie masła kakaowego i oleju kokosowego fantastycznie nawilża i odżywia skórę. Po zastosowaniu moja skóra jest niesamowicie przyjemna w dotyku i miękka. Duży plus za opakowanie z pompką oraz przyjemny, lekko orzechowy zapach. Kolejną mocną stroną produktu jest oczywiście bardzo dobry skład. 
W marcu przeczytałam 4 książki: kolejne dwie części serii o Mercedes Thomson, której autorem jest Patricia Briggs, W domu Harlana Cobena oraz Do jutra w Amsterdamie Agnieszki Zakrzewskiej. Niekwestionowanym hitem była oczywiście Patricia Briggs. Kolejne dwa tomu w większym stopniu skupiły się na związku Mercedes i Adama, chociaż to nie był główny wątek. Po raz kolejny była niesamowicie wciągająca fabuła, zaskakujące zwroty akcji i mnóstwo emocji. 
Jeśli chodzi o seriale, to w marcu śledziłam Podróżników. To nie lada gratka dla fanów podróży w czasie. Do XXI wieku przybywają przedstawiciele rodzaju ludzkiego z odległej przyszłości, by zapobiec zagładzie naszego gatunku. Mimo, że mają wiedzę, co do zdarzeń z przyszłości, czeka ich bardzo trudne zadanie i wiele zaskakujących przeszkód. Kończę właśnie drugi sezon i z niecierpliwością czekam na dalsze odcinki. 
Na koniec chciałabym Wam pokazać utwór, który zauroczył mnie totalnie od pierwszego „słuchania”. To Bella Maitre Gims, bardzo energetyczna, pełna emocji, po prostu świetna. Podoba się nawet moim chłopakom.
 
Jestem ciekawa, co Was zachwyciło w minionym miesiącu? A może znacie moich ulubieńców?

Pozdrawiam,
Sylwia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz