środa, 28 lutego 2018

Shiny Box Love czyli lutowa edycja pełna miłości

Witajcie,

Dzisiaj zapraszam na pokaz lutowego boxa ShinyBox pod hasłem Love. Jak dla mnie w pudełku nie ma nic związanego z miłością...
 

1. Kueshi Woda micelarna (32 zł/ 100 ml)
Kosmetyk otrzymały klientki, dla których lutowy box był przynajmniej drugim w ramach tej samej subskrypcji. Według mnie kosmetyk ciekawy i przydatny, z pewnością znajdzie u mnie zastosowanie.
2. Olimp Labs Therm line & Fast (60,72 zł/ opakowanie)
Nie stosuję żadnych suplementów diety. Staram się zrzucić nadmiar kilogramów, jednak nie wydaje mi się, żeby tabletki były dobrym rozwiązaniem. Produktu nie zużyję na pewno.
3. Cleanhands Ochronny krem do rąk 2 w 1 (6,99 zł/ 75 ml)
Lubię kremy do rąk, więc ten także znajdzie u mnie zastosowanie.
4. Smart Girls Get More Pomadka w płynie Colour Rich Super Matt (15,99 zł/szt)
Nie lubię kolorówki w subskrypcyjnych boxach. Pomadka trafiła mi się w bardzo ciemnym kolorze. Do ulubieńców raczej nie trafi.
5. Purederm Malinowo – kolagenowa maska na twarz (4,95 zł/szt)
6. I Want Zestaw „Simple” do cery normalnej i mieszanej (0,95 zł/zestaw)
7. Tołpa Regenerująca maska na naczynka „Green naczynka” (5,99 zł/ 2 x 6 ml)
Mam duży problem z próbkami i maskami. Rzadko kiedy ich używam, najczęściej rozdaję bądź wyrzucam, gdy minie termin przydatności. 
8. Flosek Pharma Szampon regeneracyjny do włosów suchych i zniszczonych ElestarBion W (20,99 zł/ 150 ml)
Jestem bardzo ciekawa produktu, bo firmę Flosek lubię. Mam nadzieję, że sprawdzi się na mojej czuprynie.
9. Dr Barbara Voucher ze zniżką 50 zł na kurs on-line na doradcę dietetycznego z certyfikatem (prezent)
10. Bergamo Ampułka serum ze ślimakiem (prezent)
11. Bergamo Krem do twarzy DNA Wrinkle (prezent)
Wartość produktów, które znalazły się w pudełku według cen z ulotki to 148,58 zł. Otrzymaliśmy więc kosmetyki warte 3 x tyle, ile zapłaciliśmy. Zakup wydaje się więc opłacalny. Pytanie tylko, czy te produkty się nam przydadzą? Ja z pewnością wypróbuję szampon, krem do rąk oraz wodę micelarną. Pozostałe produkty raczej mnie nie interesują.

Jestem ciekawa, jak Wam się podobała edycja lutowa Shiny box?
Pozdrawiam,
Sylwia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz