piątek, 9 lutego 2018

Nowości stycznia

Witajcie, 
 
Dwa dni temu pokazałam Wam styczniowe zużycia wraz z minirecenzjami. Dzisiaj czas na nowości. Będą kosmetyki, ale też kilka książek.

Na początku miesiąca dotarł do mnie krem do rąk z Klubu Przyjaciółek Nivea. To niepozorne opakowanie skrywa w sobie prawdziwy hit. Produkt świetnie nawilża skórę, a przy tym pięknie pachnie. Możecie już przeczytać o nim recenzję we wcześniejszymwpisie
Następnie dotarł do mnie Chilbox. Trzeba przyznać, że w tym miesiącu także dziewczyny się postarały. Fajnie skomponowana zawartość, ciekawe produkty, dziennik też interesujący. Szczegóły możecie poznać tutaj.
Zrobiłam także zakupy w księgarni internetowej Livro. Zamówiłam książki, które od dawna chodziły mi po głowie. Z książkami wiąże się mój kolejny projekt, o którym Wam więcej napiszę wkrótce.
Jak co miesiąc przyszło do mnie pudełko Shiny Box. Styczniowa edycja mnie nie zachwyciła. Według mnie za dużo w niej kolorówki, ja zdecydowanie wolę kosmetyki pielęgnacyjne. Z produktami do makijażu jest ten problem, że ciężko trafić z kolorem. Kilka kosmetyków z pudełka totalnie się mi nie przyda. Całość możecie obejrzeć tutaj.

Na koniec pokażę Wam taniutki zestaw STR8, który upolowałam na wyprzedaży. W opakowaniu znajduje się żel pod prysznic, dezodorant oraz spray do ciała. Całość kosztowała mnie 15 zł. 
To byłoby na tyle. Jestem z siebie dumna, bo zakupy zdecydowanie ograniczyłam. Jestem ciekawa, czy coś Wam wpadło w oko? O czym chcielibyście przeczytać?

Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz