środa, 24 stycznia 2018

Ulubieńcy 2017 roku

Dzień dobry

Stary rok już dawno za nami, więc chwiałabym się podzielić z Wami hitami, które miałam przyjemność poznać w ubiegłym roku. Wśród ulubieńców będą kosmetyki, jak również książki, seriale czy wydarzenia.
Zacznijmy od zapachów. Moim nr 1 jest Vanille Noire z Yves Rocher. To cudowny, ciepły i otulający zapach. Nie jest jednak mdły, ale z pazurem. Na pochwałę zasługuje też trwałość, no i piękna szklana butelka.


Jeśli chodzi o produkty do demakijażu, to niekwestionowanymi ulubieńcami jest seria różana z Evree. Żel świetnie oczyszcza skórę, nie wysusza jej ani nie podrażnia. Duży plus za opakowanie z pompką. Natomiast dwufazówka doskonale sobie radzi z demakijażem oczu, bez podrażnień, tłustej warstwy czy mgły.


Mam problem z przesuszoną skórą, więc regularnie używam balsamów. W ubiegłym roku poznałam świetny produkt od Palmer's. Kosmetyk cudownie pachnie i jeszcze lepiej działa. Zapewnia skórze porządną dawkę długotrwałego nawilżenia. Skóra jest gładka, miękka i aksamitna w dotyku. 


Jeśli chodzi o produkty do włosów, to cudownie się u mnie sprawdziła miętowa seria Z One Concept. Szampon doskonale oczyszcza włosy, a odświeżający zapach mięty uprzyjemnia aplikację. Odżywka ułatwia rozczesywanie czupryny, co jest dla mnie najważniejsze.


W ubiegłym roku odkryliśmy także pianki pod prysznic od Nivea. Świetna alternatywa dla zwykłego żelu. Obie wersje zapachowe bardzo przypadły nam do gustu. Oczywiście moi chłopcy bardzo chętnie po piankę sięgali.


Wśród produktów dla dzieci na uwagę zasługuje z pewnością żel pod prysznic So Bio Kids. Cola i produkty o smaku/ zapachu coli to marzenie każdego dziecka. Moi mali mężczyźni byli oczywiście zachwyceni. Ja tym bardziej, bo skład fajny i cena przystępna. 
Chciałabym też wspomnieć o produkcie, który uratował nam skórę w wakacje. Chodzi o aloesowy Balsam naprawczy odBabaria. Świetny kosmetyk, który łagodził podrażnienia po słońcu czy wodzie. 
 
Jeśli jesteśmy przy temacie dzieci, to pokaże Wam książeczki, które moim chłopakom najbardziej przypadły do gustu. Chodzi o przygody Malinki i Leona, których autorem jest Mo Willems. Historie o tej uroczej parze przyjaciół podbiją jeszcze nie jedno serce. 
 
Sama uwielbiam czytać, robię to w każdej wolnej chwili. Ciężko było mi zdecydować, która przeczytana książka była najlepsza. Zdecydowałam, że wyróżnię dwie serie Rywalki (Kiera Cass) oraz Igrzyska Śmierci. Według mnie mają bardzo podobny klimat, główne bohaterki to silne, fantastyczne kobiety.
Lubię czasami obejrzeć fajny serial. Znowu nie mogłam się zdecydować na jeden, więc polecę Wam dwa: Pierwotnych oraz The 100. Pierwszy to niesamowicie wciągająca historia o wampirach, wilkołakach i czarownicach w Nowym Orleanie. Natomiast The 100 to postapokaliptyczna opowieść o życiu na Ziemi po wojnie nuklearnej. Czekam na kolejny sezon z utęsknieniem.


W 2017 roku wzięłam udział w kilku blogowych wydarzeniach, sama zorganizowałam dwa spotkania. Trudno stwierdzić, które było najlepsze. Myślę jednak, że Meet Beauty było dla mnie najfajniejsze, wspaniali prelegenci, cudowni uczestnicy, wykłady i warsztaty. Mistrzostwo!

Przebrnęliśmy przez listę moich ulubieńców 2017 roku. Jestem ciekawa, co przyniesie Nowy Rok. Macie ulubieńców poprzedniego roku? Coś Wam szczególnie zapadło w pamięć?

Pozdrawiam,
Sylwia



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz