środa, 4 października 2017

Niekosmetyczni ulubieńcy września

Witajcie

Dzisiaj zapraszam na niekosmetycznych ulubieńców minionego miesiąca. Będzie między innymi fajna książka, serial i wydarzenie, do którego się intensywnie przygotowuję.

Wrzesień upłynął mi w dużym stopniu na przygotowaniach do trzeciej edycji spotkania blogerek w Łodzi. Uczestniczki, miejsce spotkania, jedzenie, prelegenci, warsztaty...Mnóstwo pracy, ale muszę przyznać, że to uwielbiam. Powoli dopinam wszystko na ostatni guzik, już za parę tygodni startujemy!
 

Generalnie nie mam czasu na telewizję czy seriale, ale podczas pracy lubię coś sobie włączyć i popatrzeć „jednym okiem”. Serial, który ostatnio zwrócił moją uwagę to „Pod kopułą”. To amerykański serial z elementami science fiction nakręcony w oparciu o powieść „Pod kopułą” Stephena Kinga. Na miasteczko spada niewidzialna kopuła, której mieszkańcy nie są w stanie zniszczyć. Zostają odcięci od świata i muszą walczyć o przetrwanie i zasoby. Generalnie świetny, wciągający serial, choć do wielu elementów można się przyczepić. Sezon trzeci był tak mocno naciągany, że aż trudno było go oglądać. Wielka szkoda, bo pojawił się bardzo ciekawy wątek. Mimo wszystko, żałuję, że nie będzie kolejnych odcinków.

Jako fanka literatury chciałabym Wam także polecić ciekawą książkę „Pierwsza na liście” Magdaleny Witkiewicz. To historia o miłości, przyjaźni, chorobie, zdradzie… Autorka porusza tutaj bardzo ważny temat pozostania dawcą szpiku, o dylematach i przemyśleniach dawcy. Przepiękna historia, poruszająca, wciągająca i chwytająca za serce.
Na koniec ulubienic całkiem kosmetyczny. Wreszcie się odważyłam, kupiłam lampę i samodzielnie wykonałam manicure hybrydowy. Muszę się jeszcze wiele nauczyć, przede mną testy różnych produktów, które zgromadziłam do zdobień. To świetna zabawa!
Dajcie znać, co Was zachwyciło we wrześniu?

Pozdrawiam
Sylwia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz