poniedziałek, 17 lipca 2017

Nivea Care Lekki Krem Przeciwzmarszczkowy – nowa odsłona tradycyjnej pielęgnacji.

Witajcie,

Do tej pory krem do twarzy Nivea kojarzył mi się jedynie z tradycyjnym produktem, który używałam już w dzieciństwie. Bardzo gęsty, tłusty, sprawdzał się całkiem dobrze. Ostatnio miałam przyjemność wypróbować inny produkt marki, Nivea Care Lekki Krem Przeciwzmarszczkowy.

Opakowanie: Krem zapakowano do niewielkiego plastikowego słoiczka, bardzo zgrabnego i poręcznego. Grafika subtelna, ale przyjemna dla oka.

Konsystencja i zapach: Krem ma przyjemny zapach, zbliżony do tradycyjnej wersji. Nie jest jednak taki tłusty, ma lekką, puszystą konsystencję.

Skład: Aqua, Glycerin, Ethylhexyl Salicylate, Butyrospermum Parkii Butter, Cetyl Palmiate, Cetyl alcohol, Tocopheryl Acetate, Dimethicone, Buthyl Methoxydibenzoylmethane, Xanthan Gum, Acrylates/ C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Polyacrylate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Trisodium EDTA, Linalool, Geraniol, Limonene, Citronellol, Methyl Benzoate, Parfum.

Moja opinia: Z dużym sentymentem sięgnęłam po Lekki Krem Przeciwzmarszczkowy od Nivea Care. Zapach całkiem mocno przypomina tradycyjną wersję kremu, którą używałam w dzieciństwie. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Kosmetyk ma lekką konsystencję, bez problemu rozsmarowuje się na twarzy. Bardzo szybko się wchłania, do zupełnego matu. Niemal natychmiast po aplikacji można nakładać podkład.  
Jestem bardzo zadowolona z poziomu nawilżenia, który zapewnia mojej skórze. Cera jest miękka, odżywiona, bez tłustej maski. Zawiera filtry UV, więc z powodzeniem może być stosowany zarówno na dzień (ochrona przeciwsłoneczna), jak i na noc. 
Co do działania przeciwzmarszczkowego, to efektów spektakularnych nie zauważyłam. Jednak dzięki odpowiedniej dawce nawilżenia, cera wygląda lepiej, zdrowiej i młodziej. 

Cena: ok 10 zł,
Pojemność: 50 ml.
Dostępność: produkty Nivea są szeroko dostępne w sklepach stacjonarnych oraz internetowych. 

Nivea Care Lekki krem przeciwzmarszczkowy, to mój pierwszy krem od Nivea, nie licząc tradycyjnej wersji. Jestem bardzo zadowolona z poziomu nawilżenia, z szybkości wchłaniania. Jestem ciekawa, czy znacie ten produkt i jak się u Was sprawdził?


Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej

czwartek, 13 lipca 2017

Jaki peeling do twarzy wybrać? Rodzaje peelingów do twarzy, które możemy wykonać w domu, ich właściwości oraz przeznaczenie.

Witajcie,

Złuszczanie martwego naskórka i dogłębne oczyszczanie to bardzo ważne kroki w pielęgnacji twarzy. Dobrze oczyszczona cera lepiej będzie przyswajać kolejne produkty, które na nią zaaplikujemy. Na rynku dostępne jest całe mnóstwo rożnego rodzaju kosmetyków, za pomocą których możemy wykonać peeling w domu. Jednak skąd mamy wiedzieć, który będzie odpowiedni dla naszej skóry?


Peelingi mają za zadanie usuwać warstwy naskórka na różnej głębokości. Dzięki temu naskórek zostaje odbudowany, świeży, bez żadnych zmian czy niedoskonałości. Zastosowanie takiego produktu powoduje lepsze przyswajanie czynnych substancji z kremów, maseczek i innych produktów pielęgnacyjnych, które zastosujemy. Peelingi do twarzy możemy podzielić na mechaniczne, enzymatyczne oraz gommage. Różnią się one sposobem działania, rodzajem substancji aktywnych oraz przeznaczeniem.

Peelingi mechaniczne
Opis: Inaczej nazywane ziarniste, zawierają różnego rodzaju drobinki, które usuwają martwy naskórek. Tutaj możemy wyróżnić peelingi drobno i gruboziarniste. Z uwagi na to, iż twarz jest na ogół bardzo wrażliwym miejscem, preferowane są kosmetyki drobnoziarniste. Za drobinki najczęściej służą rozdrobnione łupinki orzechów, pestek brzoskwiń, migdałów, pestek rokitnika.
Ze względu na możliwość wystąpienia delikatnego podrażnienia skóry zaleca się wykonywanie zabiegu wieczorem, nie częściej niż 1-2 razy w tygodniu. 
Przeznaczenie: odpowiedni dla osób z cerą tłustą, mieszaną bądź normalną.
Sposób użycia: Na wilgotną skórę twarzy nakładamy kosmetyk i wykonujemy masaż kolistymi ruchami. Następnie produkt należy dokładnie przemyć wodą.

Bardzo dobrym peelingiem gruboziarnistym jest Energetyzujący peeling od Love Me Green. Cenię go przede wszystkim za skuteczne działanie i świetny skład (posiada między innymi certyfikat Eco Cert). Drobinki doskonale sobie radzą z usuwaniem martwego naskórka, wygładzają i odświeżają cerę. 
 
Bardzo drobne substancje zdzierające (sproszkowana łupina orzecha włoskiego) ma natomiast Peeling Stenders Gardener of Feelings. Mimo ledwie wyczuwalnych drobinek produkt dobrze sobie radzi z oczyszczaniem twarzy, złuszczaniem naskórka. Cera staje się gładsza, odświeżona, wygląda pięknie. Dodatkowym atutem jest cudowny zapach dzikiej róży. 
 
Peelingi enzymatyczne
Opis: Głównym składnikiem takich preparatów są enzymy pochodzenia roślinnego. Enzymy rozpuszczają martwe i zrogowaciałe komórki naskórka, umożliwiając pozbycie się ich. Naskórek nabiera świeżego wyglądu, odsłania się nowa warstwa skóry.
Przeznaczenie: Dla osób z cerą suchą, wrażliwą bądź naczynkową.
Sposób użycia: Peeling enzymatyczny stosuje się na suchą skórę, ma konsystencję kremu bądź żelu. Pozostawia się go na kilka minut na twarzy, a następnie spłukuje bądź ściera wacikiem. 

Dobrym przykładem takiego produktu jest Progresywny żel złuszczający od Dermiss (Farmona). W składzie znajdziemy kwas szikimowy oraz kwas migdałowy. To te substancje odpowiadają za skuteczne złuszczanie martwego naskórka, dogłębne oczyszczanie i odświeżanie skóry.

Peelingi typu gommage (peel - of)
Opis: Najczęściej zawierają enzymy pochodzenia roślinnego. W łagodny sposób usuwa zrogowaciałe, zalegające na skórze, martwe komórki naskórka wraz z łojem i innymi zanieczyszczeniami. Nie powoduje przekrwienia ani wysuszenia skóry.
Przeznaczenie: odpowiedni dla osób z cerą mieszaną, normalną i tłustą.
Sposób użycia: Kosmetyk nakładamy na twarz, po wyschnięciu (około 10-15 minut) przybiera postać cienkiej gumy, którą delikatnie ściągamy.

Ten rodzaj peelingu jest najrzadziej przeze mnie używany. W tej kategorii mogę polecić Oczyszczające plastry w żelu Avon Clearskin Professional do stosowania na okolicę nosa, czoła, strefy T oraz policzków. Ja cienką warstwę żelu rozsmarowuję na nos i brodę. Po wyschnięciu produkt przyjmuje formę plastra, którą delikatnie usuwam. Działanie widoczne od razu, całe mnóstwo zanieczyszczeń osadza się na plastrze. Żel świetnie odblokowuje i oczyszcza pory. Jeszcze lepsze efekty uzyskamy po zafundowaniu sobie wcześniej „parówki”. To dodatkowo rozszerzy pory i świetnie przygotuje do zabiegu.

Podsumowując, regularne stosowanie peelingu do twarzy jest bardzo ważnym krokiem w jej pielęgnacji. Usuwają martwy naskórek, dogłębnie oczyszczają skórę. Dzięki temu zwiększa się absorpcja produktów pielęgnacyjnych, które zastosujemy. 
 
Ja najczęściej sięgam po peelingi gruboziarniste, lubię „czuć” jak wspaniale oczyszczają mi twarz.
A jaki jest Twój ulubieniec?

Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej

wtorek, 11 lipca 2017

Kokosowe nawilżenie z balsamem do ciała Palmer's

Dzień dobry,

Uwielbiam kokosowy zapach w kosmetykach. Kojarzy mi się ze słonecznymi wakacjami na oszałamiających wyspach. Ciężko jednak znaleźć taki produkt, którego aromat nie przypomina słodkiego ulepka pełnego chemicznych ulepszaczy. Dzisiaj pokażę Wam Nawilżający balsam do ciała od Palmer's, którego zapach mnie urzekł.

Opakowanie: Balsam został zapakowany do uroczej butelki o dość nietypowym, ale wygodnym kształcie. Zamknięcie typu „klik” łatwo się otwiera. Grafika na opakowaniu jest subtelna, przyjemna dla oka. Z tyłu butelki naklejono dodatkową etykietę w języku polskim.

Konsystencja i zapach: Balsam na gęstą konsystencją i białą barwę. Zapach jest cudowny, otulający i urzekający. Pachnie prawdziwym kokosem, bez cienia chemii i sztuczności. Dość intensywnie wyczuwam także masło kakaowe. Razem tworzą fantastyczną mieszankę.

Skład: Water, Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract, Glycine Soja (Soybean) Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Stearic Acid, Isopropyl Myristate, Propylene Glycol, Cetyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Tocopheryl Acetate, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Nonfat Dry Milk (Sine Adipe Lac), Triethanolamine, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Carbomer, Glycerin, PEG- 40 Stearate, Pentylene Glycol, Tetrasodium EDTA, Decylene Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin.
Na liście znajdziemy wiele bardzo ciekawych składników aktywnych:
organiczny olejek kokosowy – głęboko nawilża i zmiękcza skórę,
olejek monoi z płatków kwiatów gardenii tahitańskiej – nawadnia i koi,  
witamina E - silny przeciwutleniacz neutralizuje wolne rodniki, odpowiedzialne za podrażnienia i powstawanie zmarszczek, a co za tym idzie - opóźnia proces starzenia się skóry, posiada właściwości odżywcze, regenerujące i nawilżająco-natłuszczające
olejek ze słodkich migdałów – łagodzi podrażnienia,
woda kokosowabomba witaminowa, działa antygrzybiczo, antywirusowo i antybakteryjnie, jest antyoksydantem, która opóźnia starzenie się skóry.
mleko kokosowe,
olejek z orzechów makadamia – idealny do pielęgnacji skóry suchej i łuszczącej się, przeciwdziała nadmiernemu wysuszaniu skóry, spowalnia procesy starzenia, zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny, wspomaga regeneracje niewielkich uszkodzeń skóry.
masło shea – regeneruje i odżywia skórę, posiada witaminy A i E, które odmładzają skórę i chronią przed wolnymi rodnikami, wygładza i uelastycznia.
masło kakaowe – nawilża i głęboko odżywia skórę, zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody, zmiękcza i uelastycznia, ukoi skórę po opalaniu.

Moja opinia: Na początku urzekł mnie zapach - cudowne połączenie kokosa i masła kakaowego. Bardzo żałuję, że na skórze szybko wietrzeje. Dość gęsta konsystencja nie utrudnia aplikacji. Produkt łatwo rozsmarowuje się na ciele i całkiem szybko wchłania. Chwilę po zastosowaniu można zakładać ubranie. Pozostawia na skórze bardzo delikatny, ledwo wyczuwalny film. Nie ma jednak obaw, nie klei się. Zapewnia skórze ogromną dawkę nawilżenia i odżywienia. Po aplikacji ciało jest niesamowicie przyjemne w dotyku, skóra aksamitna i miękka. Co ważne, to uczucie jest długotrwałe.
Dzięki skoncentrowanej i gęstej konsystencji produkt jest bardzo wydajny.

Cena: 16 zł
Pojemność: 250 ml,
Dostępność: drogerie internetowe oraz stacjonarne.

Podsumowując, Nawilżający balsam do ciała z olejkiem kokosowym Palmer's, sprawdził się u mnie rewelacyjnie. Zapewnił mojej skórze ogromną dawkę nawilżenia, do tego przepięknie pachnie. 
 
Lubicie zapach kokosa w kosmetykach? Jeśli tak, jaki jest Wasz ulubiony kokosowy produkt?

Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej

niedziela, 9 lipca 2017

Czerwcowe nowości - Rossmann, Klub Przyjaciółek Nivea, Avon, Be Glossy, ShinyBox.

Witajcie,

Dzisiaj zapraszam Was na moje czerwcowe nowości. Może coś Was zaciekawi?

Rossmann – promocja 2+2
Trzeba przyznać, że Rossmann wprowadza coraz wymyślniejsze nowe promocje. Tym razem promocja dotyczyła produktów do golenia, ale tylko dla kobiet. Drugi minus każdy produkt musiał być inny. Oczywiście się skusiłam, ale przy okazji zauważyłam, że ceny nieco odbiegały od standardowych. Za jednorazówki, które lubię i kupuję od dawna w innym sklepie płacę 8 zł, a podczas promocji 11 zł. w tej sytuacji drugi produkt wcale nie wyniósł mnie gratis. Inna sytuacja, podczas popularnej akcji -49% skusiłam się między innymi na gąbeczki do makijażu. Wtedy kosztowały 15 zł, więc zapłaciłam ok. 7,50 zł. Wiecie ile kosztują teraz bez żadnej promocji? 8,50 zł.
Zakupy zrobione, ale niesmak pozostał.

Avon Katalog 9/2017
To już chyba uzależnienie. W każdym katalogu znajdę sobie coś ciekawego, najchętniej zamawiam nowości, aby Wam nieco o nich opowiedzieć. Kilka słów o matowym lakierze z wykończeniem satynowym, nowym żelu pod prysznic oraz zestawie Avon Naturals Różowy Grapefruit i Mięta znajdziecie w tym wpisie.

Lirene – wygrana w konkursie na blogu u Golgony
Nagroda bardzo szybko do mnie trafiła, przepięknie zapakowana. Żadnego produktu wcześniej nie miałam przyjemności używać, dlatego tym bardziej się cieszę. Testy rozpoczęte, wkrótce pojawi się wpis na blogu.
 
Nivea Sun Nawilżający balsam do opalania
Niespodziewana przesyłka z Klubu Przyjaciółek Nivea - idealny na lato Nawilżający balsam do opalania. Za tydzień wybieramy się na urlop, więc mam nadzieję, że będę miała okazję wypróbować. Oby tylko pogoda dopisała…

Be Glossy Moc Niespodzianek
Niespodzianką była zdecydowanie słaba zawartość. Poza odżywką i szamponem, nie znalazło się tam nic, co by mi się podobało, albo chociaż przydało. Pudełko możecie zobaczyć w tym wpisie.

5th Anniversary Celebration Time Shiny Box
Trzeba przyznać, że czerwcowa edycja Shiny boxa była niesamowita, nawet w wersji standard. Świetne produkty, ciekawe marki, subskrypcja będzie kontynuowana. Szczegóły znajdziecie tutaj.

Avon Katalog 10/2017
Kolejny katalog i kolejne nowości. Coś dla męża i dla mnie. Krem do twarzy Anew Nutir Advance Light to już mój klasyk. Oczywiście nie mogłam się oprzeć nowej wersji zapachowej żelu pod prysznic Avon Senses.

To byłoby na tyle. Jestem ciekawa, czy coś ciekawego wpadło Wam w oko? O czym chcielibyście przeczytać?

Pozdrawiam,
Sylwia

Czytaj dalej

piątek, 7 lipca 2017

Avon Katalog 9/2017 – Avon Naturals Różowy grapefruit i mięta, Avon Senses Oriental Zen oraz Satynowe lakiery do paznokci.

Witajcie,

Dzisiaj nieco spóźniony post z nowościami, które pojawiły się w katalogu Avon 9/2017. Tym razem skusiłam się na matowe lakiery z satynowym wykończeniem, tradycyjnie już nową wersję żelu pod prysznic i zestaw Avon Naturals Różowy grapefruit i mięta. Zapraszam dalej!

Nawilżający żel pod prysznic Oriental Zen
Nowy żel pod prysznic o zapachu jaśminu i zielonej herbaty, zawierający kompleks witaminowy C+B5. Niestety ja jaśminu nie wyczuwam, natomiast dość świeże nuty zielonej herbaty. Zapach bardzo przyjemny orzeźwiający, idealny na lato. Żel dobrze się pieni i oczyszcza skórę, jednak tradycyjnie konieczne jest użycie po nim balsamu.
Duży minus za zamknięcie, bardzo ciężko się otwiera, z długimi paznokciami trzeba uważać.

Cena: 4,99 zł, / 9,99 zł,
Pojemność: 250 ml, / 500 ml.

Avon Naturals Zestaw kosmetyków Różowy Grapefruit i Mięta
Żałuję, że w przedsprzedaży nie mogłam kupić pojedynczych produktów, a jedynie cały zestaw. Nie przepadam za mgiełkami do ciała z serii Avon Naturals, bo trwałość jest koszmarna. Tutaj mamy podobnie. Jednak uroczy zapach produktu nieco rekompensuje mi brak trwałości. Zapach jest fantastyczny, na pierwszym miejscu czuć słodki grapefruit, a dopiero pod koniec do głosu dochodzi orzeźwiająca i pobudzająca mięta. Myślę, że to świetna propozycja na lato, nawet jeśli trzeba by dopsikiwać się co godzinę. 
 
Żele z serii Avon Naturals natomiast bardzo lubię. Jako jedyne z Avon nie wysuszają mi skóry, a zapachy mają bardzo ciekawe. Tak też jest w tym przypadku. Połączenie słodkiego grapefruita i orzeźwiającej mięty to idealny mix do pobudzającego prysznica.
Balsam to najsłabszy produkt z całej trójki. Zapach nieco odbiega od pozostałych produktów serii, jest przygaszony i ma w sobie coś, co mnie drażni. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Niestety ten mało przyjemny zapach utrzymuje się na skórze.

Cena: 15 zł za zestaw
Pojemność: 100 ml mgiełka, 200 ml balsam i żel.

Satynowy lakier do paznokci
W obecnym katalogu pojawiły się matowe lakiery o satynowym wykończeniu. Skusiłam się na dwa intensywne odcienie: Hail to The Queen oraz Electric Dancer. Niesamowite, głębokie kolory, który wysychają błyskawicznie. Dla uzyskania głębokiego odcienia Electric Dancer potrzeba dwóch warstw, natomiast Hail już przy jednej wygląda pięknie i imponująco. Matowe wykończenie bardzo mi się podoba.
Trwałość całkiem przyzwoita, 3 dni prezentują się bardzo ładnie na paznokciu. Nie ma też problemów ze zmywaniem, nie barwią płytki, czego bałam się przy ciemniejszym odcieniu.
Cena: 10,99 zł.
Pojemność: 10 ml.
Jestem ciekawa, na co Wy skosiliście się w katalogu 9? Czy coś skradło Wasze serducha?

Pozdrawiam,
Sylwia


Czytaj dalej

poniedziałek, 3 lipca 2017

Czerwcowy projekt denko wraz z mini recenzjami

Witajcie,

Miesiąc się skończył, zapraszam więc na podsumowanie czerwcowego projektu denko wraz z mini recenzjami. Tym razem kosmetyków nie będzie zbyt wiele, ale za to bardzo ciekawe.

Tradycyjnie zaczynamy od moich hitów, czyli produktów które u mnie sprawdziły się doskonale. Polecam je także Wam, a ja z pewnością jeszcze do nich wrócę.

Ekspresowa Odżywka Regeneracyjna Gliss Kur Ultimate Resisit
+ piękny zapach, który utrzymuje się na włosach,
+ łatwa aplikacja za pomocą atomizera,
+ bardzo wydajny produkt,
+ ułatwia rozczesywanie włosów, wygładza i nawilża,
+ atrakcyjna cena i szeroka dostępność.

EO Laboratorie Baby Care Żel pod prysznic i szampon
+ dobry skład, przyjazny dla skóry maluszka,
+ dobrze się pieni i łatwo spłukuje,
+ piękny, ale subtelny zapach,
- słabo wydajny.

Revitol Plus Med Miravena Cosmetics Preparat do higieny intymnej żurawina i owoce dzikiej róży
+ wygodne opakowanie z pompką,
+ łagodnie, ale skutecznie oczyszcza miejsca intymne,
+ pozostawia na długo uczucie świeżości,
+ bardzo przyjemny, ale subtelny zapach.

Kolejne produkty to średniaki, które działały poprawnie, ale miłości z tego nie będzie. Raczej już do nich nie wrócę.

Apis Galaretka do ciała peelingująca z arbuzem i lawą wulkaniczną
+ cudowny, świeży, owocowy zapach,
+ należy do grupy mocnych zdzieraków, doskonale usuwa martwy naskórek i wygładza skórę,
- odejmuje punkt za opakowanie, bo bardzo nie lubię tubek pod prysznicem.

Rexona Stress Control antyperspirant
+ dobra ochrona przez długie godziny,
+ przyjemny, świeży zapach,
+ atrakcyjna cena,
- nieco słabszy niż mój ulubieniec Aloe Vera.

Na koniec najsłabsze produkty, które zupełnie mnie do siebie nie przekonały. Z pewnością nie sięgnę po nie kolejny raz.

Avon Perfumowany kremowy żel pod prysznic Romantic L'amour
+ intensywny, raczej męski zapach,
+ dobrze się pieni,
- wysusza skórę.

Baby Boom Peeling kawowy Truskawka
+ dość mocny zdzierak, dobrze sobie radzi z usuwaniem martwego naskórka i wygładzaniem skóry,
+ delikatnie natłuszcza skórę,
- połączenie zapachu kawy i truskawek nie przypadło mi do gustu,
- po użyciu pozostaje niesamowity bałagan pod prysznicem.

To byłoby na tyle czerwcowych zużyć. Dajcie znać, czy miałyście wymienione tutaj produkty i jak się u Was spisywały.

Życzę Wam udanego tygodnia,
Sylwia



Czytaj dalej

sobota, 1 lipca 2017

Manicure idealny na lato z ZILA Cosmetics

Dzień dobry,

Nie jestem lakierową maniaczką, ale bardzo lubię mieć na paznokciach piękny manicure. Na rynku dostępnych jest całe mnóstwo ciekawych produktów do zdobienia paznokci, a ja dzisiaj chciałabym opowiedzieć o lakierach ZILA, dostępnych w Drogeria.pl
 
Lakiery zamknięte zostały w prostej butelce, posiadają dość cienki pędzelek. Za jego pomocą łatwo, dokładnie i precyzyjnie rozprowadzimy produkt po płytce paznokcia. Lakiery nie niszczą płytki, nie barwią jej. Bez problemu można je zmyć. Warto także dodać, że nie zawierają szkodliwych substancji, takich jak tulen, DPD ani formaldehyd.Trwałość jest na dość dobrym poziomie, 3-4 dni prezentują się bez zarzutu.

ZILA Shimmer 104 Rodo
Głęboka czerwień w odcieniu wina z shimmerowym wykończeniem. Piękna barwa, intensywna z błyszczącymi drobinkami. Delikatne drobinki nadają paznokciom wyjątkowy błysk. Bardzo dobre krycie, głęboki kolor uzyskamy już przy pierwszej warstwie. Ja jestem nim zachwycona.

Pojemność: 8 ml,
Cena: 14 zł.

ZILA Shimmer 114 Rita brudny, pastelowy róż wpadający w fiolet rozświetlony maleńkimi drobinkami. Podobnie jak 104 ma bardzo dobre krycie, piękny kolor uzyskamy już przy pierwszej warstwie. Bardzo szybko wysycha. Niezwykle delikatny i subtelny odcień zdobi płytkę paznokcia, nadaje się idealnie na co dzień.

Pojemność: 8 ml,
Cena: 14 zł.

ZILA Shimmer 110 Crosi kremowy, klasyczny lakier do paznokci w jasnoróżowym, pastelowym, delikatnie przygaszonym odcieniu, wzbogacony o mikroskopijne drobinki. Konieczne są dwie warstwy dla uzyskania ładnego efektu. Przyznam, że na początku najmniej mi się spodobał z całego zestawu. Jednak z każdym dniem urzekał mnie coraz bardziej. Niezwykle subtelny i elegancki pastelowy odcień prezentuje się przepięknie na paznokciach. Świetny wybór na lato.

Pojemność: 8 ml,
Cena: 14 zł,

ZILA 119 White śnieżnobiały lakier bazowy do stosowania pod brokaty, wzory i zdobienia. Może też być noszony samodzielnie. To mój pierwszy biały lakier i jestem zachwycona, jak uroczo prezentuje się na dłoniach. Wypróbowałam na nim szablon do malowania wzorów na paznokciach 12 Star. Gwiazdki domalowałam przy użyciu odcieniu Rodo. Biorąc pod uwagę, że jestem na początku swojej drogi ze zdobieniami paznokci, wydaje mi się, że takie połączenie prezentuje się całkiem ciekawie.
Pojemność: 8 ml,
Cena: 14 zł.

Na stronie Drogeria.pl możecie nabyć pojedyncze lakiery a także zestawy zapakowane w urocze boxy, idealne na prezent. 
Jestem ciekawa, czy znacie te lakiery? 
 
Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia
Czytaj dalej