piątek, 31 marca 2017

Pojedynek mistrzów – Shiny Box vs Be Glossy edycja marzec 2017

Witajcie,

Luty był bardzo dobrym miesiącem zarówno dla Shiny Boxa, jak i Be Glossy. Z niecierpliwością czekałam na edycje marcowe. Czy przyniosły radość czy raczej niesmak i rozczarowanie? Zapraszam na szczegółowe porównanie. 

 Zawartość Shiny Box Pani Wiosna
1. LashVolution Serum do rzęs 79 zł za 3 ml
2. Schwarzkopf Suchy szampon Got2b 9,50 zł
3. Schwarzkkopf Schauma szampon do włosów z linii Nature Moments 10,99 zł
4. Bielenda Professional Formula 3-fazowy zabieg wygładzający „Mikrodermabrazja” 4,93 zł,
5. Bell Kremowy róż do policzków 12,99 zł,
6. Jadwiga Polska papka do cery trądzikowej 30zł,
7. Delia Krem do stóp – Regulator potliwości z linii Good Foot – PREZENT
8. Glov Quick Treat Unicornection Mini rękawica do poprawy makijażu 14,90 zł.

Zawartość Be Glossy Birthdy Edition
1. Himalaya Herbals Nourishing Skin Cream Odżywczy krem do twarzy, ciała i rąk, cena: 5,99 zł/50 ml,
2. Auriga Serum Flavo C, próbka 3 ml, PREZENT
3. BANDI Maska ryżowa przed wielkim wyjściem, cena 6,90 zł/25g.
4. Beaver Professional Mgiełka odżywczo – nawilżająca, miniatura 50 ml (cena 69,90 zł/ 150 ml),
5. Vichy Idealia Energetyzujący krem wygładzający, miniatura 15 ml, (cena 99 zł/ 50 ml)
6. Cosmepick Lip Gloss, pełnowymiarowy błyszczyk w cenie 9,90 zł/ 5 ml,
7. Calvin Klein Eternity Intense Women, próbka 1,2 ml,
8. Orphica Pure serum pod oczy, próbka 1,5 ml,
9. Farmona Odbudowujący krem z witaminą C, próbka 1,5 ml,
10. Auriga Auriderm XO Cream próbka 1,5 ml.

Cena a wartość produktów
Wartość produktów w Be Glossy według cen z ulotki to 76,22 zł
Wartość produktów w Shiny Box to 162,31 zł.
Ceny miniatur brałam pod uwagę, ceny próbek już nie.
Obie wartości przewyższają cenę zakupu, jednak to Shiny zdecydowanie przoduje. Dodatkowo w Shiny znalazł się pełnowymiarowy upominek. Krem do stóp przyda się z pewnością, szkoda jedynie, że marka z niżej półki cenowej. Poza tym produkt do stóp Delia był także w poprzednim miesiącu. W Be Glossy w ramach upominku próbki, których ja na ogół nie zużywam.
  
Pudełka maja na celu poznawanie nowych kosmetyków i nowych marek. Warto więc przeanalizować zawartość pod tym kątem. W Shiny marki dobrze znane, łatwo dostępne w drogeriach. Jedynie LashVolution to dla mnie nieznana firma. Szampony to nowości na rynku, więc fajnie, że będę mogła przyjrzeć się im bliżej. Natomiast w Be Glossy nie miałam okazji wypróbować żadnego spośród pełnowymiarowych produktów i miniatur. Oczywiście poza maską Bandi, która była już dostępna w jednej z poprzednich edycji Shiny Boxa.

Podsumowanie:
W poniższej tabelce przedstawiłam punktacje w poszczególnych kategoriach. 
Shiny Box jest bogatsze, podoba mi się także różnorodność produktów. Przewaga kosmetyków do pielęgnacji to dla mnie dodatkowy plus. Nie podoba mi się jednak, że marki są ogólnie dostępne, a kosmetyki to popularne drogeryjne produkty. Natomiast Be Glossy pełne było miniatur i próbek, rozczarowało mnie totalnie. Przyznam szczerze, że Shiny Box także pozostawił pewien niedosyt.
 
Jestem ciekawa, które pudełko bardziej Wam się podoba?
Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz