poniedziałek, 30 stycznia 2017

Styczniowe nowości

Dzień dobry

Dzisiaj chciałabym was zaprosić na kolejny post z cyklu nowości. Nie było ich wiele, ale z pewnością produkty warte uwagi. Może coś Was zaciekawi lub zainspiruje.
 

Shiny Box Party Time
Styczniowepudełko to prawdziwa gratka dla fanów kosmetyków kolorowych. Całość utrzymana w temacie karnawałowych imprez. Niby pomysł fajny, ale ja zdecydowanie wolę kosmetyki pielęgnacyjne. Z kolorówką ciężko trafić, wolę ją sama kupować, dobrać odpowiednie odcienie. Z boxa z ogromną przyjemnością zużyję krem pod oczy i eliksir do włosów.
 
BioEkoDrogeria
Moje pierwsze i bardzo udane zakupy w BioEkoDrogerii. Ciekawy asortyment naturalnych kosmetyków, kto tam raz zajrzy, ten przepadnie. W moje łapki wpadły kosmetyki marki Bio2you: krem, żel pod prysznic i mgiełka zapachowa. Chłopakom kupiłam żel pod prysznic o zapachu coca coli. Skusiłam się także na dezodorant Alva, moje kolejne podejście do naturalnych antyperspirantów. Na koniec płyn do higieny intymnej nie znanej mi wcześniej marki Colsys. Dostałam też kilka próbek, co zawsze umila zakupy.

Equilibra
Kolejna przesyłka od lubianej przeze mnie marki. Tym razem dostałam nawilżane chusteczki z ciekawym zamknięciem oraz kojącą emulsję z tlenkiem cynku. Już niedługo pojawi się na ich temat post.

Finansowy Ninja Michał Szafrański
Moje noworoczne postanowienie oszczędzania rozpoczęłam od wydania około 80 zł na książkę Michała Szafrańskiego Finansowy Ninja. Bardzo fajny język, mnóstwo przykładów z życia, sprawiają, że lekturę czyta się bardzo przyjemnie. Skłania do przemyśleń, mam nadzieję, że pomoże mi uporządkować nasze finanse. 

To na tyle moich nowości. Jestem z siebie zadowolona, bo ominęło mnie wyprzedażowe szaleństwo. Jestem ciekawa, czy Wy poszalałyście z zakupami.

Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej

sobota, 28 stycznia 2017

Shiny Box Party Time – styczeń 2017

Dzień dobry,

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam zawartość styczniowej edycji Shiny Box Party Time. W pudełku znalazło się aż 10 produktów, z czego 8 pełnowymiarowych. Brzmi kusząco, prawda?



Neicha Luksusowe rzęsy
Wysokiej klasy rzęsy, ręcznie wykonane, wielokrotnego użytku, pięknie uzupełnią makijaż. Podobno są proste w aplikacji, więc chętnie sprawdzę. Produkt pełnowymiarowy, który znalazł się w pudełku, kosztuje 16,90 zł za komplet. 
 
Neicha Niewidoczny klej do rzęs White
Jeden z najlepszych dostępnych na rynku klejów do rzęs. Ma wygodny aplikator, dużą elastyczność, jest wodoodporny. Po wyschnięciu staje się przezroczysty i niewidoczny. Za pełnowymiarowy produkt trzeba zapłacić 14,90 zł/ 5g. 


Faberlic Cień do powiek w kredce
Wielofunkcyjny kosmetyk, sprawdzi się jako cień do powiek oraz eyeliner. Posiada jedwabistą konsystencję, łatwy w aplikacji i rozcieraniu. Podobno nie rozmazuje się na powiekach, więc chętnie sprawdzę. Mi trafił się intrygujący odcień Światło księżyca. Pełnowymiarowy produkt kosztuje 22,50 zł. 

Bell Modelujący żel do brwi
Wypełniająca mascara do brwi w żelu optycznie wypełnia ubytki, dzięki niej brwi przez cały dzień są podkreślone, a przy tym wyglądają naturalnie i lekko. Pełnowymiarowy produkt, który znalazł się w zestawie kosztuje 9,990 zł/ 9 g. nie używam takich produktów, pewnie oddam koleżance. 


Joko Make Up emulsja rozświetlająca Glow Primer
Multifunkcyjny rozświetlasz do twarzy i ciała z drobinkami odbijającymi światło. Nadają skórze jedwabisty połysk i promienny wygląd. Może być stosowany punktowo bądź wymieszany z podkładem. W pudełku mamy pełnowymiarowy produkt 25 ml, który kosztuje 9,90 zł. Na ogół nie korzystam z takich rozświetlaczy, z tego raczej też nie będę. Trafił mi się bowiem bardzo ciemny kolor. 
 
Cuccio Naturale Lakier do paznokci
Cuccio to marka stworzona w Toskanii, produkty sa tworzone z najlepszych jakościowo składników, wzbogacone ekstraktami naturalnego pochodzenia. Mi trafił się mini lakier do paznokci, cały poklejony, jakby został od czegoś odklejony. Kolor całkiem fajny, w sam raz na imprezę. 

Schwarzkopf Gliss Kur Fiber Therapy Regeneracja w Olejku
Eliksir w olejku. Stworzony do włosów przeciążanych przez zabiegi. Dodaje blasku naszej czuprynie, odbudowuje włos od środka przez naprawę jego zniszczonych włókien. W boxie znajdziemy produkt pełnowymiarowy, za który trzeba zapłacić 18,99 zł / 100 ml. Nawet chętnie spróbuję, chociaż nie mam zniszczonych włosów. 
 
L’Orient Krem pod oczu
Zawiera unikalną kombinację minerałów z Morza Martwego, witamin, protein i naturalnych ekstraktów roślinnych. Z tego produktu jestem najbardziej zadowolona, bo mój aktualny krem pod się kończy. W zestawie znalazł się pełnowymiarowy produkt 15 ml, za który musielibyśmy zapłacić 64 zł. 

Blonx Med Pasta do zębów Anty-Osad
Nowatorska pasta wybielająca, która usuwa ze szkliwa trudne do usunięcia osady. Zawiera naturalny wyciągi z porostu islandzkiego oraz mikroproszek z bambusa. W zestawie mamy miniaturę 15 ml. Pełnowymiarowy produkt kosztuje 22,90 zł/ 75 ml. Całkiem chętnie wypróbuję.
Bandi Professional Maska ryżowa przed wielkim wyjściem
Zawiera bogactwo witamin i minerałów, wygładza skórę, intensywnie nawilża i rozjaśnia przebarwienia. Idealny produkt to zastosowania przed imprezą, usuwa objawy zmęczenia, napina i odświeża skórę dodaje jej promienności. W zestawie znalazł się produkt pełnowymiarowy 25 g, który kosztuje 6,90 zł.


Muszę przyznać, że Shiny Box miało dość ciekawy pomysł na pudełko. Kosmetyki idealnie wpisują się w temat karnawałowych imprez. Sama wielką fanką kolorówki nie jestem, dlatego też box do gustu mi nie przypadł. Najbardziej cieszę się z kremu pod oczy, z pewnością o nim jeszcze napiszę. Box utwierdził mnie w przekonaniu, że muszę zrezygnować z kupowania pudełek niespodzianek.

Jestem ciekawa, jakie jest Wasze zdanie na temat styczniowej edycji Shiny Box?
Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia




Czytaj dalej

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Dwufazowy płyn 2 w 1 do demakijażu oczu i ust od Eveline Cosmetics

Dzień dobry,

Do demakijażu oczu używam najczęściej dwufazówek. Długo moim faworytem był płyn z Yves Rocher. W ubiegłym roku poznałam dwufazówkę z Lirene, która przebiła mój dotychczasowy nr 1. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam kolejny Dwufazowy płyn 2 w 1 do demakijażu oczu i ust z serii PROGRAM 360°



Od producenta: Dzięki zastosowaniu Micro Derma Cleaning Technology delikatnie oczyszcza skórę oraz perfekcyjnie usuwa nawet najbardziej wodoodporny makijaż. Wzbogacony ekstraktami ze świetlika lekarskiego oraz chabra bławatka łagodzi podrażnienia, doskonale nawilża i regeneruje naskórek oraz chroni i wzmacnia rzęsy. Faza niebieska natychmiast rozpuszcza makijaż i zanieczyszczenia. Nie pozostawia tłustej warstwy. Faza wodna błyskawicznie odświeża skórę oraz niweluje oznaki zmęczenia.

Opakowanie: Płyn zapakowany do poręcznej butelki z wygodnym zamknięciem typu „klik”. Grafika subtelna, ale elegancka.
 
Konsystencja i zapach: Produkt ma wodnistą konsystencję, jest bezzapachowy.

Skład: Aqua/Water, Isododecane, Cyclomethicone, Isopropyl Myristate, Paraffinum Liquidum, Propylene Glycol, Hydroxyethyl Urea, Centaurea Cyanus Flower Extract, Euphrasia Officinalis Extract, Sodium Chloride, DMDM Hydantoin, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Tocopheryl, Disodium EDTA, CI 61565. 
 
Sposób użycia: Należy wstrząsnąć przed użyciem. Nasączony płatek kosmetyczny przyłożyć do powieki i przez kilka chwil przytrzymać. Dokładnie oczyścić powieki, rzęsy i usta.
 
Moja opinia: Muszę przyznać, że produkt dobrze oczyszcza makijaż oczu, radzi sobie nawet z bardzo trwałym tuszem do rzęs, choć trzeba dłuższą chwilkę przytrzymać nasączony wacik na powiece. Nie podrażnia oczu, nie szczypie, gdy odrobina dostanie się do środka.
Kosmetyk ma też minusy. Pozostawia tłustą warstwę, a czasem nawet powoduje powstanie mgiełki na oczach.

Cena: 12 zł,
Pojemność: 150 ml,
Dostępność: kosmetyki Eveline są ogólnie dostępne w drogeriach internetowych i stacjonarnych.

Podsumowując, mimo że dwufazówka Eveline domywa makijaż, nie należy jednak do moich ulubieńców. Tłusta warstwa i mgiełka na oczach sprawia, że raczej już po niego nie sięgnę. Lirene czy Yves Rocher są zdecydowanie lepsze. 
Jestem ciekawe, jakie dwufazówki Wy polecacie?

Życzę Wam udanego tygodnia.
Sylwia


Czytaj dalej

piątek, 20 stycznia 2017

Moje hity 2016

Witajcie
 
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi hitami ubiegłego roku. Nie ograniczę się jednak tylko do kosmetyków, ale do różnych aspektów mojego życia.  

WYDARZENIE
Zacznijmy od wydarzeń. Niekwestionowanym hitem ubiegłego roku było Meet Beauty, konferencja blogerów i vlogerów urodowych. Miałyśmy przyjemność uczestniczyć w ciekawych warsztatach i wykładach, spotkać na żywo osoby, które znamy jedynie z blogowego świata. Bardzo profesjonalnie przygotowana impreza, brawo dla organizatorów. Już nie mogę się doczekać kolejnej edycji.


KSIĄŻKA
Uwielbiam czytać i ciężko mi wybrać najlepszą książkę, którą przeczytałam w ubiegłym roku. Wygrał debiut Piotra Sendera „Bóg chodzi w dresach”. Już od pierwszego zdania książka wciągnęła mnie absolutnie. Mamy tutaj jakby dwie historie: dziecka, któremu przyszło dorastać w patologicznej, pijackiej rodzinie oraz jego aktualne życie, dorosłego studenta warszawskiej politechniki. Dużym plusem jest prosty język, ale mogłoby być mniej wulgaryzmów. Nie oszukujmy się jednak, taki jest świat dresiarzy. Kolejna mocna strona to poczucie humoru, którą powieść jest przesycona. Momentami śmiałam się na głos.

FILM / SERIAL
Nie mam zbyt wiele czasu na telewizję. Jednak czasami lubię wieczorem obejrzeć jakiś niezbyt skomplikowany serial. Jestem wielką fanką The Walking Dead, teraz z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg 7 sezonu. Jednak odkryciem tego roku był The Originals. To opowieść o najstarszej rodzinie wampirów. Oprócz wampirów spotkamy tutaj czarownice, wilkołaki, hybrydy…Wartka akcja, układy, spiski i oczywiście wątki miłosne – wciągający serial, oderwanie od codzienności.
KOSMETYK DO MAKIJAŻU
Miałam duży problem z wyborem makijażowego hitu – podkład No Mask Lirene czy Pomadka matowa w płynie od Eveline Cosmetics. Wygrała pomadka, posiadam odcień Cashmere Pink 413. Piękny kolor i doskonałe krycie urzekło mnie od pierwszego pociągnięcia pędzelkiem. Przyjemny zapach umilał aplikację. Ogromny plus pomadki to jej trwałość. Pięknie prezentuje się na ustach, nie wysusza ich ani nie podkreśla suchych skórek.



PIELĘGNACJA CIAŁA
Tutaj tytuł kosmetyku roku zdobywa Miodowa maska na dłonie z Pszczelej Dolinki. Efekty stosowania są zachwycające. Dłonie stają się gładkie, miękkie. Odżywka bez problemu rozprawia się z wysuszoną skórą, podrażnioną po sprzątaniu czy mrozie. 



 
PIELĘGNACJA TWARZY
Miałam dwóch liderów: Serum natychmiastowo wygładzająceLift4skin by Oceanic oraz Dwufazowy płyn do demakijażu oczu od Lirene. Zwycięzcą zostało jednak serum. Produkt wchłania się natychmiastowo, z powodzeniem może być używany pod makijaż. Gdy stosuję go na noc, skóra rano jest promienna, nawilżona, miękka i aksamitna w dotyku. To moja tajna broń na suche skórki.

 

WŁOSY
Niekwestionowanym hitem w kategorii pielęgnacja włosów jest odżywka w sprayu Gliss Kur Ultimate Resist Ekspresowa Odżywka Regeneracyjna. Fantastyczny kosmetyk, który pierwszy plus otrzymuje za wygodę i łatwość stosowania. Dzięki atomizerowi nakładamy odżywkę równomiernie, w odpowiedniej ilości, szybko i wygodnie. Włosy rozczesują się bezproblemowo. Czupryna jest wygładzona i bardziej miękka i błyszcząca. Dodatkowo produkt sprawia, ze włosy się nie elektryzują ani nie puszą, są sprężyste i sypkie.

   
ZAPACH
Niekwestionowanym liderem w kategorii zapachów jest woda toaletowa Bruno Banani Absolute Woman. Nutami głowy są różowy grejpfrut, różowy pieprz, bergamotka, liczi i jeżyna; Nutami serca są róża, aksamitka, jaśmin i kwiat pomarańczy. Nutami bazy są ambra, wanilia, mech, piżmo, paczula i cedr. Zapach dość słodki, ale niepowtarzalny i z pazurem. Na mojej skórze wyczuwalny około 8 godzin.

W moim życiu prywatnym najważniejszym momentem była zmiana pracy. Po 8 latach wreszcie się odważyłam i oczywiście nie żałuję. Oprócz korzyści finansowych, nabyłam także nowe umiejętności i poznałam fajnych ludzi.

Podzielcie się w komentarzach, co było Waszymi hitami w minionym roku.

Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia


Czytaj dalej

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Roczne podsumowanie wyzwania książkowego 52/2016

Dzień dobry,

Na początku roku podjęłam się wyzwania książkowego, które polegało na przeczytaniu 52 książek w ciągu roku. Chodziło mi głównie o spisanie lektur, które udało mi się przeczytać. Pierwsze półrocze minęło całkiem sprawnie, jednak druga połowa roku nie sprzyjała lekturze. Cieszę się, że skrupulatnie notowałam przeczytane książki. Dzięki temu mogę sobie przypomnieć, co ciekawego wpadło w moje łapki.
Poniżej lista książek, które przeczytałam. Może Was zainspiruje i po coś sięgniecie.



1/52.„Koroner” M. R. Hall,
2/52 "Połamać kości" S. Macbride,
3/52 „Ofiarowana” Jenna Miscavige Hill,
4/52 „Zew księżyca” Patricia Briggs,
5/52 Clive Cussler „Statek śmierci”
6/52 Michael Gruber „Dolina kości”
7/52 „Piąta Fala Bezkresne Morze” Rick Yancey,
8/52 „Twoja kolej” Pamela Ribon,
9/52 „Jutro” John Marsden,
10/52 „Dotyk Crossa” Sylvia Day
11/52 „Płomień Crossa” Sylvia Day
12/52 „Wyznanie Crossa” Sylvia Day
13/52 „Wybór Crossa” Sylvia Day
14/52 „50 twarzy Greya” E L James
15/52 „Bóg chodzi w dresach” Piotr Sender.
16/52 “Zostań przy mnie” Harlan Coben,
17/52 „Social Media Start” Jason Hunt,
18/52 "Zdrada” Danielle Steel,
19/52 „Żywioły” Alex Cava, Erica Sprindler, J.T. Ellison,
20/52 „Pogrzebany” James Peter
21/52 Blog Pisz Kreuj Zarabiaj Tomek Tomczyk,
22/52 „Cudze Jabłka” Agnieszka Krakowiak – Kondracka,
23/52 „Pod jednym dachem” Amy Sohn,
24/ 52 „Piąta fala Ostatnia gwiazda” Rick Yancey
25/52 „Miasto” Dean Koontz
26/52 „Zemsta” Katarzyna Michalak
27/52 „Śliwkowa wyspa” Nelson DeMille
28/52 „Zwiastun miłości” Danielle Steel
29/52 „Micro” Michael Critchon

Druga połowa roku obfitowała w liczne wydarzenia, które odciągały mnie od mojej ulubionej formy relaksu. Zmieniłam pracę, co zmusiło nas do przeorganizowania naszego życia domowego. Poza tym zaczęłam oglądać dwa seriale, które w dużym stopniu pochłonęły mój wolny czas. Chirurgów znałam już od dawna, a teraz koleżanka poleciła mi The Originals – opowieść o najstarszej na świecie rodzinie wampirów. Pełno tu także czarownic, wilkołaków, hybryd, różnych paktów i układów.

W nowym roku wyzwania nie podejmę, ale skrupulatnie będę spisywać przeczytane książki. Zaczynam od Finansowego Ninja, bo chciałabym zrobić porządek w moim domowym budżecie. Mam nadzieję, że pomoże mi zrealizować kilka noworocznych postanowień.

Jestem bardzo ciekawa, czy Wam udało się dopełnić ubiegłoroczne wyzwania i czy podjęliście się nowych?

Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej

piątek, 13 stycznia 2017

Nowości Avon katalog 1/2017


Witajcie,

Dawno nie pokazywałam Wam kosmetyków z Avon. W nowym katalogu znajdziecie mnóstwo przecenionych kosmetyków. Pojawiło się także kilka ciekawych nowości, o których dzisiaj opowiem.



Z okładki kusi nas Woda toaletowa Imari Elixir. To nowe kwiatowe - owocowe perfumy dla kobiet. Nutami głowy są jeżyna, zielone jabłko i mandarynka, nutami serca są róża, jaśmin i ylang-ylang, nutami bazy są wanilia, czerwona ambra i paczula. Na pierwszy rzut oka całkiem ładna butelka skrywa w sobie całkiem ładny zapach. Przy bliższym poznaniu opakowanie okazuje się nieco tandetne, a zapach zbyt słodki, mdły i duszący. Trwałość przyzwoita, jak na wodę toaletową Avon, około 3 godziny jest wyczuwalny na skórze. 

Cena: 29,99 zł,
Pojemność: 50 ml.



Warta uwagi jest także nowa linia kosmetyków Avon Care. W jej skład wchodzi: delikatny krem odżywczy do twarzy, delikatny preparat oczyszczający do twarzy, delikatny żel odżywczy do mycia ciała oraz delikatny krem odżywczy do twarzy, rąk i ciała. Wszystkie zawierają wyciąg z rumianku i owsa … na ostatnim miejscu w składzie.
Delikatny żel odżywczy do mycia ciała z wyciągiem z owsa i rumianku ma gęstą kremową konsystencję i delikatny, bardzo przyjemny zapach. Błyskawicznie wytwarza się aksamitna piana, która łagodnie oczyszcza i pielęgnuje nasze ciało. W składzie Sodium Laureth Sulfate już na drugim miejscu.

Cena: 9,99 zł,
Pojemność: 400ml.

Delikatny krem odżywczy do rąk, paznokci i skórek z wyciągiem z owsa i rumianku także ma dość gęstą konsystencję, ale mocniejszy zapach. Dobrze rozsmarowuje się na dłoniach i szybko wchłania. Pozostawia skórę nawilżoną, ukojoną i aksamitną w dotyku.

Cena: 4,99 zł,
Pojemność: 100ml.



Na koniec perełka z katalogu 2 Supreme Length Nourishing Mascara – Wydłużająco – odżywczy tusz do rzęs. To produkt, który wydłuża i pielęgnuje nasze rzęsy. Zawiera odżywczą formułę z olejkiem arganowym i kokosowym oraz witaminą E. Mascara jest niesamowicie trwała, nie rozmazuje się, nie ma też grudek. Ma piękny, głęboki, czarny kolor. Wydłuża rzęsy, ale niestety nieco je skleja.

Cena: 22,99 zł,
Pojemność: 7 ml.

Jestem ciekawa, czy Wy już poznaliście nowe kosmetyki z Avon? Mnie tusz do rzęs urzekł głębokim kolorem oraz trwałością. Krem do rąk doskonale nawilża. Natomiast nowy zapach jest całkiem przyjemny, ale na dłuższą metę duszący.

Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia


Czytaj dalej

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Kompleksowa pielęgnacja z Oillan Balance

Witajcie,

Jeszcze kilka miesięcy temu marka Oillan kojarzyła mi się jedynie z kosmetykami dla dzieci. Emolientami właśnie tej firmy pielęgnowałam skórę moich noworodków. Dzisiaj opowiem o kosmetykach przeznaczonych dla dorosłych.



Zacznijmy od demakijażu – Nawilżający Płyn Micelarny Oillan Balance. Przeznaczony do cery suchej, odwodnionej i wrażliwej. Ładna, poręczna butelka skrywa w sobie bardzo ciekawy produkt. Płyn dobrze sobie radzi z usuwaniem makijażu i innych zanieczyszczeń. Delikatnie nawilża skórę, łagodzi podrażnienia i przynosi jej ukojenie. Do demakijażu oczu potrzeba kilku wacików, dlatego do tego wolę używać preparat dwufazowy.



Skład: Aqua, Propylene Glycol, Glycerin, Pentylene Glycol, Sodium Cocoamphoacetate, Polysorbate 20, PEG -12 Dimethicone, Panthenol, Sodium Hyaluronate, Durvillea Antrtica Extract, Allantoin, Betaine, Decylene Glycol, Citric Acid, 1,2-Hexanediol, Phenoxyethanol.

Następny etap to nawilżenie, do czego przyda się Multi-lipidowy krem do twarzy Oillan Balance.
Krem zapakowany do plastikowej tubki z zakręcanym korkiem, dodatkowo zapakowany w kartonik. Na nim znajdziemy wszelkie informacje, takie jak skład, zalecenia i przeznaczenie. Grafika dość prosta, ale elegancka. Krem przeznaczony jest dla skóry wrażliwej i alergicznej. Ma dość lekką konsystencję, bezzapachowy, bez problemu rozprowadza się na twarzy. Zapewnia doskonałe nawilżenie, bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na twarzy tłustego filmu. Dzięki temu możemy nakładać makijaż zaraz po wmasowaniu kremu. Skóra jest miękka i niezwykle miła w dotyku.



Skład: Aqua, Glycerin, Isodecyl Neopentanoate, Pentylene Glycol, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, C10-30 Cholesterol/ Lanosterol Esters, Dicaprylyl Ether, Dimethicone, Hydrogenated Polydecene, Isohexadecane, Tridecyl Salicylate, Arachidyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Theobroma Grandiflorum Seed Butter, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/ VP Copolymer, Squalane, Behenyl Alcohol, Arachidyl Glucoside, Argania Spinosa Kernel Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Panthenol, Cholesterol, Ceramide NP, Glyceryl Behenate, Hydrogenated Palm Oil, Glyceryl Stearate Citrate, Betaine, Hialuronian Sodu, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Caprylyl Methicone, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

Zwieńczeniem pielęgnacji będzie Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Oillan Balance.
Niezwykle cienka i wrażliwa skóra wokół oczu wymaga specjalnej pielęgnacji. W tym celu warto sięgnąć po przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Oillan Balance. W niepozornej tubce znajdziemy krem, który doskonale nawilża okolice oczu. Przynosi jej ukojenie i wyciszenie. Nie spowodował u mnie żadnych podrażnień, uczulenia czy innych nieprzyjemności. Działania przeciwzmarszczkowego nie zauważyłam.



Podsumowując, Oillan Balance to marka, która z pewnością jeszcze zagości w mojej łazience.



Jestem ciekawa, co sądzicie o kosmetykach Oillan dla dorosłych osób? Czy tak, jak mi, marka kojarzy Wam się głównie z pielęgnacja niemowląt?

Życzę Wam udanego tygodnia,
Sylwia
Czytaj dalej

piątek, 6 stycznia 2017

Projekt denko – listopad, grudzień 2016 wraz z mini recenzjami.


Witajcie,

Dzisiaj przychodzę do Was z projektem denko za ostatnie dwa miesiące. Podzielę się też z Wami moją opinia na ich temat. Trochę się uzbierało pustaków, dlatego proponuję zaparzyć sobie herbatkę albo kawę.

Na początek kosmetyki, które mi najbardziej przypadły do gustu.


Nawilżające mydło w płynie Wanilia i Cynamon Yope
+ bardzo dobry skład,
+ przepiękny zapach,
+ delikatny dla skóry, nie wysusza,
+ dobrze się pieni, jest bardzo wydajny.

O'Herbal Acorus Calamus szampon wzmacniający do włosów słabych
+ przepiękny ziołowy zapach,
+ włosy miękkie, sypkie i błyszczące,
+ skóra głowy ukojona, bez podrażnień.

Ziołowy Szampon Przeciw Wypadaniu Włosów Bioxsine RECENZJA
+ wygodna i poręczna butelka,
+ ładny, ziołowy zapach,
+ dobrze oczyszcza czuprynę, ale jest dla nich delikatny,
- nieco plącze włosy.

Żel pod prysznic Żurawina Stenders
+ przepiękny zapach,
+ delikatny dla skóry,
+ bardzo dobrze się pieni, nie wysusza skóry.

Oillan Baby Płyn do mycia i kąpieli 2 w 1
+ dobry skład, bez SLES/SLS,
+ delikatny dla skóry dziecka,
+ wygodna butelka z pompką.

Pur Bluet Dwufazowy płyn do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka bio Yves Rocher RECENZJA
+ doskonale radzi sobie z demakijażem oczu,
+ jest delikatny, ale niezwykle skuteczny,
- pozostawia tłusty film.

Następne zdjęcie, to kosmetyki które sprawowały się przyzwoicie.


Żel pod prysznic Magnolia z Chin Jardins du Monde od Yves Rocher+ ładny zapach,
+ dobrze się pieni,
- wysusza skórę,
- mało wydajny.

Musujące kule do kąpieli Dairy Fun Delia Cosmetics
+ bardzo ładne zapachy ( brzoskwinia & mango, jabłko z carmelem, miód & mleko), które intensywnie rozprzestrzeniają się w całej łazience,
+ łagodnie pielęgnuje ciało, delikatnie je nawilża.

Żel do mycia ciała i włosów Black Suede Touch Avon
+ ładny zapach,
+ dobrze się pieni, jest wydajny.

Rexona Linen Dry Antyperspirant
+ dość skuteczny, jednak nie tak dobry jak wersja Aloe Vera,
+ atrakcyjna cena,
+ wydajny.

Żel pod prysznic Mleko i Miód Avon Naturals
+ przyjemna, gęsta konsystencja,
+ piękny, słodki zapach,
- jak większość avonowych myjadeł, wysusza skórę.

Na koniec produkty, które nie były złe, ale raczej do nich nie wrócę.


Płyn do kąpieli Herbal Meadow Avon
+ przyjemny, ziołowy zapach,
+ atrakcyjna cena,
- wysusza skórę.

Żel pod prysznic Żurawina & Migdał Yves Rocher
+ całkiem przyjemny zapach,
+ nieco wysusza skórę.

Aksamitny krem nawilżający do twarzy, ciała i rąk z ziarnami Chia, Avon Nutra Effects
+ zapewnia skórze sporą dawkę nawilżenia,
+ atrakcyjna cena,
+ wielozadaniowy, przeznaczony do ciała i twarzy,
- skład mógłby być bardziej przyjazny.



To na tyle. Jestem ciekawa, czy znacie, kosmetyki, które wymieniłam. Jak sprawdziły się u Was?

Życzę Wam udanego weekendu.
Sylwia
























Czytaj dalej

wtorek, 3 stycznia 2017

Morska pielęgnacja z Le Petit Marseillais

Witajcie,

Przed Świętami Bożego Narodzenia otrzymałam niespodziewaną przesyłkę od Le Petit Marseillais. W środku znalazłam Pielęgnujący krem do mycia oraz Balsam do ciała. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć nieco o tych kosmetykach.
Nowa pielęgnująca linia kosmetyków korzysta z bogactwa Morza Śródziemnego. W produktach znajdziemy cenne składniki, takie jak algi morskie, biała glinka, oligoelementy. 



Opakowanie:
Grafika opakowań zachowana w błękitnym odcieniu, skromna i elegancka. Bardzo przypadła mi do gustu.
Żel zapakowano do wygodnej i poręcznej butelce, ma zamknięcie typu klik.
Balsam jest w dużej tubie, także z zamknięciem typu „klik”

Konsystencja i zapach:
Subtelny, świeży, morski zapach podbił moje serce od samego początku.
Balsam ma niezbyt gęsta konsystencję, dośc intensywny zapach, a wchłania się błyskawicznie.
Krem do mycia ma gęstą, kremową konsystencję, intensywny zapach, dobrze się pieni.
 
Skład:
Krem do mycia: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Ulva Lactuca Extract, Polyquaternium-7, Sodium Lauryl Sulfate, Kaolin, Styrene/Acrylates Copolymer, Acrylates Copolymer, Sodium Chloride, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum.

Balsam do ciała: Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Maris Aqua, Laminaria Digitata Extract, Hydrogenated Palm Glycerides, Potassium Cetyl Phosphate, p-Anisic Acid, Propylene Glycol, Carbomer, Magnesium Chloride, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Citric Acid, Chlorphenesis, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum.

Moja opinia:
W kosmetykach urzekł mnie przede wszystkim zapach, przepiękny świeży, morski aromat. Krem do mycia ma dość gęstą, kremową konsystencję, dobrze się pieni i łatwo spłukuje. Doskonale oczyszcza ciało, niestety nieco wysusza je na łydkach i ramionach. Konieczne jest użycie balsamu.
Balsam do ciała błyskawicznie się wchłania, a jego zapach dość długo utrzymuje się na skórze. Przynosi natychmiastowe ukojenie przesuszonej skórze, nie pozostawia tłustego filmu. Poziom nawilżenia oceniam wysoko, choć miałam już styczność z lepszymi kosmetykami.

Pojemność: krem do mycia 250 ml, balsam 200 ml,
Dostępność: produkty dostępne są w wielu drogeriach internetowych i stacjonarnych, hipermarketach.

Podsumowując, dzięki niespodziewanej przesyłce poznałam bardzo ciekawe kosmetyki. Krem do mycia z pewnością na stałe trafi do mojej łazienki. Morski zapach podbił moje serce. A czy Wy miałyście już okazję wypróbować kosmetyków z pielęgnującej linii kosmetyków z morskimi składnikami?

Pozdrawiam,
Sylwia

Czytaj dalej

niedziela, 1 stycznia 2017

Grudniowe nowości

Dzień dobry,
 
Witajcie w pierwszym wpisie w Nowym Roku. Oby przyniósł nam tylko spokój, radość i całe morze miłości. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam grudniowe nowości.

Mikołajkowa paczka od Kosmo Idzia
Wzięłam udział w akcji Mikołajkowa paczka, którą zorganizowała Terii. Moją parą była Kosmoidzia. Dostałam od niej pudełko pełne cudowności dla mnie i moich chłopaków. 

Upominki ze spotkania „Mikołajki w Grodzie Kraka”
W grudniu wzięłam udział w spotkaniu blogerek w Krakowie. Głównym celem spotkania było zebranie środków dla Maciusia, podopiecznego Fundacji 3-4 Start. Dziewczyny zadbały także o to, byśmy wróciły do domu ze wspaniałymi upominkami dla nas i naszych rodzin.








All I want for Christmas is Shiny Box
Grudniowa edycja była szeroko reklamowana, miała być wielkim hitem. Rozmiar XXL, dodatkowe kosmetyki… Mnie zawartość rozczarowała, box wygląda jak czyszczenie magazynów, zupełnie bez pomysłu.

Avon katalog 17/2016
Skusiłam się na kilka nowości z następnego katalogu. Wkrótce opowiem o nich coś więcej na blogu. Nowy zapach Imari jest niezwykle kuszący.

Le Petit Marseillais
LPM zrobiła mi bardzo miłą niespodziankę. Otrzymałam uroczo zapakowaną przesyłkę, a w niej krem pod prysznic i balsam do ciała z nowej morskiej linii pielęgnacyjnej. Zapach obłędny, świeży, morski. Skradł moje serce od pierwszego „niucha”.

To wszystkie nowości, które zasiliły moje zbiory w grudniu. Ogromnie się cieszę, bo wiele z nich to prawdziwe perełki. Z pewnością jeszcze o nich napiszę na blogu.
Przy okazji chciałabym Wam życzyć samych sukcesów w życiu osobistym, jak i zawodowym. Życzę, aby udało Wam się zrealizować wszystkie plany i marzenia.

Pozdrawiam,
Sylwia



Czytaj dalej