wtorek, 23 maja 2017

Co nowego i ciekawego znajdziecie w katalogu 7/2017 od Avon?

Dzień dobry,

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, jakie nowości znajdziecie w katalogu 7/2017 od Avon. Znalazło się kilka perełek, jednak nie wszystkie pozostaną ze mną na dłużej. 
 
Matowa szminka True Color
W katalogu 7 pojawiły się 3 nowe odcienie matowego różu. Ja wybrałam dla siebie Rouged Perfection. Trzeba przyznać, że kolor piękny, dość subtelny, ale dobrze kryjący. Szminka ma fajną konsystencję, gładko sunie po ustach. Nie wysusza ich, nie podkreśla suchych skórek. Trwałość nie jest jakoś oszałamiająca, ale za taką cenę jestem bardzo zadowolona. 

Cena: 15,99 zł
Pojemność: 3,6 g.

Lakier do paznokcie „Żelowy manicure”
W obecnej kampanii pojawiło się aż 8 nowych kolorów, idealnych na lato. Ja wybrałam 3 z nich: Violetized, Surebet oraz Periwinkles. Jestem trochę rozczarowana trwałością lakierów. Już drugiego dnia widoczne są na paznokciach niewielkie odpryski. Poziom krycia także pozostawia wiele do życzenia, 2 warstwy są konieczne. Najgorzej wypadł odcień Sorbet. Pozostawiał brzydkie smugi, poza tym po drugiej warstwie kolor nadal nie wyglądał idealnie. Co do odcienia, do gustu najbardziej przypadł mi Violetized. 
Cena: 8,99 zł,
Pojemność: 10 ml.

Avon Care Green tea Nawilżająco – odświeżający krem do rąk, skórek i paznokci
Dotychczas moim ulubionym kremem był regenerująco – odżywczy, w brązowej tubce. Pozostałe raczej nie spełniały moich oczekiwań. Aż do teraz. Krem zawiera ekstrakt z zielonej herbaty, ma nawilżać i odświeżać nasze dłonie. Produkt ma dość rzadką konsystencję, łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Pozostawia na skórze ledwie wyczuwalny film. Poziom nawilżenia oceniam bardzo wysoko, zapewnia skórze natychmiastowe ukojenie. Co do odświeżania, ja takiego efektu nie zauważyłam, ale też nie oczekiwałam. 
Cena: 3,99 zł,
Pojemność: 100 ml.


Avon True Nutra Effects Matująco – nawilżający krem na dzień SPF 15
W pięknym szklanym słoiczku ukryto bardzo przyjemnie pachnące smarowidło do twarzy. Ma dość lekką konkatenację, dobrze i szybko się wchłania, niemal do matu. Idealnie nadaje się więc pod makijaż, nic się nie roluje. Niestety już po kilku użyciach na moich policzkach pojawiły się wielkie czerwone plamy… Zatem produkt nie dla mnie. 
Cena: 14,99 zł,
Pojemność: 50 ml.

Avon Luxe Podkład matujący z bazą SPF 15
Nowy podkład jest produktem 2 w 1, mamy tu bowiem podkład i bazę. Podkłady Luxe na ogół umieszczane są w szklanych, eleganckich słoiczkach, jednak ten zapakowano do szczupłej tubki. Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Produkt ładnie wyrównuje koloryt skóry, poprawia jej wygląd, redukuje także świecenie. Poziom krycia średni, ale dla mnie wystarczający. Dzięki temu nie mamy na twarzy efektu maski. Moim zdaniem kosmetyk zdecydowanie wart swojej ceny.
Cena: 39,99 zł,
Pojemność: 30 ml.

Avon Senses Perfumowany kremowy żel pod prysznic Romantic Lamour
Nowa wersja żelu pod prysznic pachnie bardzo mocno i intensywnie. Nie kojarzy mi się z romantyczną miłością absolutnie. Dla mnie aromat raczej męski, dość świeży. Nie mam nic do zarzucenia, jeśli chodzi o właściwości myjące – dobrze się pieni i łatwo spłukuje. Niestety konieczne jest użycie balsamu bezpośrednio po kąpieli. 
 
Cena: 6,99 zł/ 10,99 zł
Pojemność: 250 ml/ 500 ml.

Podsumowując, jest bardzo zadowolona z podkładu matującego Luxe. Z pewnością sięgnę po kolejne opakowanie. Spodobał mi się także krem do rąk za świetne działanie i ładny zapach. Pozostałe produkty raczej nie pojawią się u mnie więcej.

Jestem bardzo ciekawa, na co Wy skusiłyście się w katalogu?

Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej

czwartek, 18 maja 2017

New Anna Cosmectics Maska do włosów

Witajcie

W trosce o zdrowe i piękne włosy szukamy składników i połączeń, które najlepiej pielęgnowałyby naszą czuprynę. Dzisiaj mam dla Was maskę  z całą gamą dobroczynnych komponentów, czyli Maskę do włosów z naftą kosmetyczną, olejem arganowym & rycynowym, ekstraktami z jajka, aloesu, drożdży & cytryny od New Anna Cosmetics
 
Zawiera szereg składników aktywnych, jest szczególnie polecana do włosów suchych, matowych i po użyciu silnych produktów do stylizacji. Idealna, by wzmocnić i zregenerować włosy od cebulek, przywrócić im zdrowy i lśniący wygląd. Aktywne składniki są bogate w witaminy i minerały, które doskonale odżywiają włosy oraz pielęgnują delikatną skórę głowy.

Opakowanie: Maska zapakowana do dużego plastikowego słoiczka z metalową zakrętką. Pozwala to na bezproblemowe zużycie produktu do samego końca. Szata graficzna fantastyczna, oryginalna, z pewnością rzuca się w oczy. 
 
Konsystencja i zapach: Produkt ma niezbyt gęstą konsystencję, ale nie przecieka przez palce. Zapach jest dość intensywny, ale bardzo przyjemny.

Moja opinia: Jeszcze raz podkreślę świetną szatę graficzną opakowania. Produkt używam 1-2 razy w tygodniu, nakładam na włosy bezpośrednio po myciu. Po 15 minutach spłukuję czuprynę.
Konsystencja produktu mi odpowiada, nie jest zbyt gęsta, ale nie przelewa się przez palce, łatwo rozprowadzić maskę na włosach.
Przejdźmy do efektów, które uzyskałam przy regularnym stosowaniu:
+ włosy są gładsze i bardziej lśniące,
+ wyglądają na nawilżone, ale nie obciążone,
+ nie elektryzują się.
Generalnie czupryna wygląda na zdrową i zadbaną, jest miękka w dotyku i błyszcząca. Muszę wspomnieć jeszcze, że maska nie obciąża włosów, nie trzeba też ich szybciej/ częściej myć.

Cena: 20 zł,
Pojemność: 300 ml,
Dostępność: sklep internetowy, Hebe.

Jeśli więc szukacie niedrogiego produkty, który poprawi nieco wygląd Waszych włosów to polecam Maskę od New Anna Cosmetics. Spełniła moje oczekiwania, chociaż nadal rozglądam się za swoim ideałem.
Jestem ciekawa, czy Wy już znalazłyście swoje ideały do pielęgnacji włosów?

Pozdrawiam,
Sylwia




Czytaj dalej

wtorek, 16 maja 2017

Pielęgnacja okolic oczu prosto z Hiszpanii z marką Babaria

Dzień dobry

Będąc na łódzkich Dniach Estetyki i Urody Pure Beauty  miałam przyjemność poznać markę Babaria oraz ich dwa bardzo ciekawe produkty. Chciałabym dzisiaj opowiedzieć nieco o Przeciwzmarszczkowym kremie pod oczy Babaria Aloe Vera.

Babaria jest hiszpańską firmą, która wkroczyła na polski rynek w 2010 roku. To naturalne kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała, włosów, preparaty do ochrony przed słońcem, kosmetyki dla dzieci. Firma koncentruje się przede wszystkim na naturalnych kosmetykach zawierających wyciągi z aloesu czy dzikiej róży. Specjalne kolekcje zawierają na przykład jad węża, wyciąg ze ślimaków, kawior, żeń-szeń, perły oraz złoto. 

 
Krem pochodzi z serii Aloe Vera, która wykorzystuje fantastyczne właściwości aloesu. W kosmetyku znajdziemy dodatkowo wyciąg z Acmella Oleracea, który względu na efekt wygładzania zmarszczek poprzez zmniejszanie napięcia mięśni nazywany bywa Ziołowym Botox'em. O odpowiedni poziom nawilżenia zadba kwas hialuronowy, również obecny w składzie.
Niestety na liście znajdują się też substancje, których lepiej unikać, np. Alcohol denat. 
 
Skład: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Extract (puro Aloe Vera 20%), Octyldodecanol, Propylene Glycol, Oleyl Erucate, Alcohol Denat, Spilanthes Acmella Flower Extract, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Ascorbic Acid, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance), Acrylates/ Vinyl Isodecanoate Crosspolymer, Ethylhexylglycerin, BHT, Tetrasodium EDTA, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Sulfite.

Konsystencja i zapach: krem ma lekką konsystencję i bardzo przyjemny subtelny zapach z kategorii świeżych.

Opakowanie: Krem zapakowano do niewielkiej, plastikowej buteleczki z pompką, skromnej, ale z gustem. Dodatkowo zapakowano do kartonowego pudełka, na którym znajdziemy wszystkie potrzebne informacje, także w języku polskim. 

Moja opinia: Już od samego początku urzekło mnie opakowanie, eleganckie, przykuwające uwagę. Ogromny plus za pompkę, która się nie zacina ani nie zapycha, dozuje idealną porcję kosmetyku. Sam produkt spodobał mi się jeszcze bardziej. Ma lekką konsystencję, dobrze rozprowadza się na skórze i dość szybko się wchłania. Piękny zapach dodatkowo uprzyjemnia aplikację. Błyskawicznie przywraca skórze komfort i zapewnia ogromną dawkę nawilżenia. Jest to długotrwały efekt. Nie powoduje pieczenia czy łzawienia. Regularne stosowanie przyniosło niewielkie wygładzenie drobnych zmarszczek, które już się niestety u mnie pojawiły. Wiąże to jednak z pozytywnym rezultatem odpowiedniego nawilżenia, które produkt zapewnia.
Krem sprawdza się także pod makijaż, dobrze współgra z korektorem, nie powoduje jego rolowania. Na zakończenie jeszcze jeden plus, bardzo dobra wydajność.


Cena: 35 zł,
Pojemność: 15 ml,
Dostępność: drogerie internetowe.

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z zakupu. Nie zauważyłam wielkiego działania przeciwzmarszczkowego, ale dzięki odpowiedniej ilości nawilżenia i odżywienia skóra prezentuje się fantastycznie. 
 
Jestem ciekawa, czy słyszeliście już o marce Babaria?

Pozdrawiam,
Sylwia





Czytaj dalej

sobota, 13 maja 2017

Oczyszczanie twarzy z Evree Magic Rose

Dzień dobry,

Pierwszym i niezwykle ważnym krokiem w pielęgnacji cery jest dokładne jej oczyszczanie. Na rynku dostępnych jest wiele różnego rodzaju produktów, począwszy od żeli, mleczek, na olejkach kończąc. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o dwóch produktach Evree z nowej serii Magic Rose Różany dwufazowy płyn do demakijażu oczu oraz Różany żel do mycia twarzy. 
Różany dwufazowy płyn do demakijażu oczu Evree Magic Rose
Różany płyn dwufazowy zmywa każdy makijaż, nawet ten wodoodporny, a oprócz tego nawilża, tonizuje i rozświetla skórę. Działa przeciwzmarszczkowo oraz łagodzi zaczerwienienie skóry wokół oczu. 

 
Opakowanie: Płyn umieszczono w plastikowej buteleczce z zamknięciem typu „klik”. Grafika przyjemna dla oka, oszczędna, ale elegancka. Znajdziemy tam wszystkie potrzebne informacje o składzie, składnikach aktywnych i sposobie użycia. 
 
Konsystencja i zapach: Kosmetyk ma płynną konsystencję, składa się z dwóch warstw: fazy olejowej oraz wodnej. Obie są bezbarwne.
Zapach jest niemal niewyczuwalny, lekko różany.

Skład: Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Glycerin, Coco-Caprylate/Caprate, Sodium Chloride, Rosa Moschata Oil, Panthenol, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate.

Sposób użycia: Przed każdym użyciem należy wstrząsnąć butelkę. Następnie nasączony płynem wacik przytrzymujemy na powiece, wystarczy kilka sekund. Po tym czasie wystarczy przesuwać delikatnie wacik od wewnątrz do zewnątrz. Nie należy pocierać. 
 
Moja opinia: Płyn radzi sobie bardzo dobrze ze zmywaniem makijażu oczu, także wodoodpornego. Nie ma potrzeby pocierania, jedynie przykładam na chwilę i delikatnie przesuwam. Wszystko schodzi bez problemu. Nie powoduje na oczach żadnej „mgły”, jedynie delikatnie tłustą otoczkę. Nie powoduje pieczenia, nie podrażnia. Jedyny minus, który widzę to słaba wydajność, dość szybko się kończy. 
 
Cena: 15 zł,
Pojemność: 200 ml,
Dostępność: kosmetyk jest ogólnie dostępny w drogeriach stacjonarnych oraz internetowych.

Różany żel do mycia twarzy Evree Magic Rose
Produkt przeznaczony jest do wszystkich typów cery, szczególnie do mieszanej. Dzięki składnikom aktywnym skóra jest oczyszczona, nawilżona. Żel reguluje wydzielanie sebum oraz działa łagodząco, wzmacnia naczynka.


Sposób użycia: Rozprowadź żel dłońmi na wilgotnej skórze twarzy. Poświęć chwilę na masaż, który dogłębnie oczyści skórę, pobudzi krążenie i pozwoli na wniknięcie składników aktywnych. Spłucz wodą. Twoja skóra będzie nawilżona i lekko zmatowiona.

Opakowanie: Żel zapakowano do poręcznej butelki z pompką. Grafika opakowania przyjemna dla oka, bardzo dziewczęca. 
 
Konsystencja i zapach: Kosmetyk ma żelową, niezbyt gęstą konsystencję i piękny różany zapach.

Skład: Aqua, Sodium Lauroyl Methyl Isethionate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Methyl Oleoyl Taurate, Lauryl Glucoside, Coco-Glucoside, Glycerin, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Sodium Chloride, Hydroxypropyl Guar, Propylene Glycol, Viola Tricolor Extract, Malva Sylvestris (Wild Mallows) Extract, Arctium Lappa (Burdock) Root Extract, Sambucus Nigra (Black Elderbeery) Extract, Rosa Damascena Flower Extract, Saccharide Isomerate, Panthenol, Parfum, Citronellol.

Moja opinia: Żel ma niezbyt gęstą konsystencję, ale bardzo dobrze się pieni. Jest bardzo wydajny, niewielka ilość wystarczy, by dokładnie umyć twarz. Po myciu cera ma ładnie wyrównany koloryt, nie jest wysuszona czy spięta. Nadmiar sebum jest usunięty, a twarz się nie błyszczy. Cera jest doskonale oczyszczona i przygotowana do dalszej pielęgnacji. 
 
Cena: 13 zł,
Pojemność: 200 ml,
Dostępność: kosmetyk jest ogólnie dostępny w drogeriach stacjonarnych oraz internetowych.


Podsumowując, zarówno żel do mycia twarzy, jak i płyn dwufazowy spełniają obietnice producenta, a co ważniejsze moje oczekiwania. Płyn dobrze sobie radzi z demakijażem, a żel doskonale oczyszcza twarz. Myślę, że chętnie do nich wrócę. A czy Wy znacie już serię Evree Magic Rose?

Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia
Czytaj dalej

sobota, 6 maja 2017

Efekt matowej cery z Elixir by Nature

Witajcie,

Posiadaczki cery mieszanej wiedzą, jaki to problem, by znaleźć krem, który odpowiednio zadba o każdy skrawek naszej cery. By suchym policzkom zapewniał odpowiedni poziom nawilżenia, a nieco przyciszył błyszczącą strefę T. Gdyby jeszcze miał dobry skład i wygodne opakowanie, to już byłby ideał. Dzisiaj mam dla Was właśnie taki produkt, czyli Lekki krem oczyszczająco – odmładzający do skóry mieszanej od Elixir by Nature.
Elixirby nature to profesjonalna marka kosmetyczna, która wykorzystuje najnowszą wiedzę z zakresu fitoterapii. Kompozycja wysokich stężeń i ścisle wyselekcjonowanych kompleksów roślinnych już przy pierwszym użyciu aktywuje procesy regeneracji i odnowy skóry na poziomie komórkowym. Misją marki Elixir by Nature jest uzdrawiać skórę na poziomie komórkowym, odwracając skutki uszkodzeń i przedwczesnego starzenia
 
Krem wchodzi w skład serii Pure Control, która powstała z myślą o osobach z cerą mieszaną, tłustą, problemową, także z tendencją do trądziku. Są to kosmetyki bogate w substancje przeciwzapalne, odżywcze i nawilżające, adresowane do osób w każdym wieku. Regulują pracę gruczołów łojowych, przez co skóra staje się zdrowa, matowa oraz odpowiednio nawilżona.


Skład: Aqua, Mentha Piperita Water, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Decyl Cocoate, Carthamus Tinctorius Oil, Stearic Acid, Mirystyl Mirystate, Cetearyl Glucoside, Arctium Majus Root Extract, Mentha Piperita Leaf Exctract, Quercus Petraea Extract, Salvia Officinalis Extract, Illite, Montmorillonite, Kaolinite, Calcite, Sodium Hyaluronate, Sodium Phytate, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Lavandula Angustifolia Oil, Citrus Medica Limonum Oil, Malaleuca Alternifolia Oil, Salvia Sclarea Oil, Citral, Geraniol, Linalool, Limonene.
 
Składniki aktywne: Woda Miętowa, Olej Krokosza Barwierskiego, Ekstrakt Korzenia Łopianu, Ekstrakt Liści Mięty, Kora Dębu, Ekstrakt Szałwi Glinka Zielona, Glinka Biała, Kwas Hialuronowy, Witamina E, Beta-Sisterol, Skwalan.
Powyższe składniki mają sprawić, by nasza cera była nawilżona, gładka, elastyczna, wolna od zanieczyszczeń i zdrowa.

Opakowanie: Krem zapakowany został do wysokiej, smukłej buteleczki z pompką. Pompka się nie zapycha, nie zacina, dozuje niewielką, idealna porcję produktu. Dzięki niej korzystamy z kosmetyku w sposób jak najbardziej higieniczny. Sama grafika jest bardzo przyjemna dla oko i elegancka. 

Konsystencja i zapach: Krem ma lekką konsystencję, dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Zapach jest niemal niewyczuwalny.

Moja opinia: Markę poznałam dzięki aukcji charytatywnej podczas spotkania blogerskiego. Udało mi się wylicytować krem do twarzy z serii Pure Control. Przeczytałam wcześniej sporo informacji na temat marki i jej założeń. Poza tym już samo opakowanie zachęca do wypróbowania. Wygodna pompka pozwala na w pełni higieniczne i wygodne używanie. 
Krem można stosować zarówno na dzień, jak i na noc. Ja wybieram go głównie rano. Kosmetyk bardzo łatwo się aplikuje, a co ważne szybko wchłania. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Nie musimy więc czekać z nakładaniem podkładu. Po aplikacji cera się nie błyszczy, jest ładnie zmatowiona. Poziom nawilżenia oceniam bardzo wysoko, zniknęły przesuszenia na policzkach, nie ma też mowy o podrażnieniach. Cera wygląda promiennie i zdrowo, a w dotyku jest miękka i elastyczna. 
Krem jest bardzo wydajny, niewielka ilość wystarczy, by dokładnie posmarować twarz i szyję.

Cena: 139 zł,
Pojemność: 75 ml,
Dostępność: sklep internetowy.

Podsumowując, jestem pod dużym wrażeniem działania kremu, spełnia bowiem wszystkie obietnice. Doskonale nawilża cerę, ale bez nadmiernego świecenia, przywraca jej zdrowy, piękny wygląd. Cena jest dość wysoka, ale pojemność opakowania jest większa niż standardowych kremów. Poza tym otrzymujemy produkt z dobrym składem i jeszcze lepszym działaniem.
Jestem ciekawa, czy znacie Elixir by nature?
 
Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej

czwartek, 4 maja 2017

Kwietniowe denko

Witajcie,

Koniec miesiąca za nami, czas więc na podsumowanie projektu denko za kwiecień. W tym miesiącu miałam przyjemność poznać, wiele bardzo ciekawych produktów. Nie trafił mi się też żaden bubel, choć do niektórych kosmetyków już raczej nie wrócę.

Pierwsze zdjęcie przedstawia hity, świetne produkty, które chętnie polecam.

Eveline Cosmetics Dwufazowy płyn 2w1 do demakijażu oczu i ust RECENZJA
+ Doskonale radzi sobie z demakijażem oczu,
+ Nie zostawia tłustego filmu,
+ Nie podrażnia, nie szczypie w oczy,
+ Przystępna cena.

Avon Wydłużająco – odżywczy tusz do rzęs
+ piękna, głęboka czerń,
+ ładnie wydłuża rzęsy,
+ doskonała trwałość.

Joico Oczyszczająca odżywka w piance do włosów przesuszonych RECENZJA
+ dobrze oczyszcza włosy,
+ zapewnia idealne rozczesywanie,
+ włosy są cudownie miękkie i błyszczące,
- przy codziennym myciu mogą obciążyć czuprynę, konieczne jest więc umycie mocniejszym produktem raz na kilka dni.

Equilibra Delikatne Mydło do rąk i twarzy No Tears 0 m+ RECENZJA
+ bardzo dobry skład,
+ delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę,
+ wygodne opakowanie z pompką .

Kolejne zdjęcie, to średniaki, kosmetyki, które się u mnie sprawdziły, działały całkiem dobrze, ale raczej do nich nie wrócę.

Coslys Żel do higieny intymnej z wodą różaną RECENZJA
+bardzo dobre działanie, delikatnie oczyszcza i odświeża miejsca intymne,
+ bardzo dobry skład,
+ posiada certyfikat Ecocert,
- nieprzyjemny zapach,
- nie lubię kosmetyków w tubce pod prysznicem, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłaby butelka z pompką. 
 
Avon Płyn do kąpieli Orchidea i Gardenia
+ piękny, kwiatowy zapach,
- wysusza skórę.

Avon Anew Nutri Advance Light
+ bardzo dobry poziom nawilżenia, redukuje suche skórki,
+ szybko się wchłania,
+ niska cena,
- skład daleki od ideału.

Yves Rocher Krem do rąk Aromatyczna Mandarynka
+ przepiękny cytrusowy zapach, ale dość słodki,
+ całkiem przyzwoite nawilżenie,
- pozostawia tłusty film, długo się wchłania.

Ostatnie zdjęcie to produkty słabe, z pewnością nie kupię ponownie. Nie są to jednak buble, po prostu wady przewyższają zalety.

Isana Żel pod prysznic Plumeria
+ piękny, kwiatowy zapach,
+ niska cena,
- mimo, że jest przeznaczony do skóry suchej, koszmarnie ją wysusza,
- skład daleki od doskonałości, zawiera między innymi silny detergent.

Isana Men Żel pod prysznic Football
+ fajny, rześki zapach,
+ dobrze się pieni i oczyszcza skórę,
+ niska cena,
- skład podobny jak poprzednika, daleki od ideału.

Avon Mus do ciała Mleko i Miód
+ piękny słodki zapach,
+ ciekawa konsystencja musu, aksamitny,
- słaby poziom nawilżenia, krótkotrwały.

To byłoby na tyle. Czy znacie wymienione tutaj produkty?

Pozdrawiam,
Sylwia









Czytaj dalej

wtorek, 2 maja 2017

Kwietniowe nowości

Witajcie,

Kwiecień był dość obfitym miesiącem, jeśli chodzi o nowe kosmetyki. Oczywiście nie mogłam się oprzeć Rossmannowej promocji, buszowałam w avonowych katalogach. Przybyły do mnie także dwie niespodzianki. Zatem zapraszam do oglądania.

Avon 05/2017
Tradycyjnie zamówiłam nowości, które będą dostępne w kolejnym katalogu. Skusiłam się na nową serię do włosów Advance Techniques, krem BB oraz przepysznie pachnący płyn do kąpieli Truskawka i bita śmietana. O produktach możecie już przeczytać we wcześniejszym wpisie.
 
eZebra.pl
Poczyniłam niewielkie zamówienie w internetowej drogerii eZebra. Do mojego koszyka trafiły nowe kosmetyki do demakijażu i oczyszczania twarzy Evree. Działanie super, piękny zapach, wkrótce napiszę więcej. Kupiłam także dwie niewielkie paletki Bourjois Smokey Eyes. No i coś do mycia dla moich chłopaczków.


New Anna Cosmetics
Na zajączka trafiła do mnie przemiła niespodzianka od New Anna Cosmetics. Będę miała okazję przetestować nową maskę do włosów z naftą kosmetyczną, olejem arganowym i rycynowym, ekstraktami z jajka, aloesu, drożdży i cytryny. Zapowiada się bardzo ciekawie.

Avon 06/2017
W kwietniu trafiło do mnie także zamówienie z katalogu 6/2017. Już niedługo na paznokciach pokażę nowe odcienie lakierów „Żelowy manicure”. Słoneczne, wakacyjne kolorki. Wybrałam także jeden odcień pomadki z serii matowy róż. Oczywiście nie mogłam się oprzeć kolejnej wersji zapachowej żelu pod prysznic inspirowanego perfumami Romantic Lamour. Zamówiłam także matująco – nawilżający krem na dzień SPF 15. Zobaczymy jak sobie poradzi z moją błyszczącą strefą T. Ostatnią nowością jest podkład matujący z bazą SPF 15. Więcej z pewnością napiszę na blogu.

Rossmann
Nie mogłam się oprzeć bardzo popularnej promocji w Rossmannie. Udałam się na zakupy mniej więcej w połowie trwania rabatu. W sklepie tłumów nie było, ale na półkach zastałam pustki. To co zostało niestety nosiło ślady otwierania i macania. To smutne, jak mało szanujemy cudzą własność. Mimo przeciwności udało mi się kupić kilka ciekawych produktów, które bardzo chciałam wypróbować. Korektor Eveline wydaje się całkiem udany, fajne krycie, ładny odcień. Natomiast korektor Astor nie będzie moim ulubieńcem. Gąbeczki For Your Beauty wydają się całkiem dobre, ale nie mam zbyt dużego doświadczenia przy tego typu produktach. Skusiłam się także na słynny tusz z Lovely, obecny niemal na każdym instagramowym poście dotyczącym zakupów podczas promocji. Fajna szczoteczka, całkiem dobrze się nim maluje, ale niestety bardzo szybko się rozmazuje. 8 godzin w biurze nie przetrwam bez poprawek. Róż Manhattan ma piękny odcień, myślę, że się zaprzyjaźnimy. Został jeszcze rozświetlacz z Bell HypoAllergenic, bardzo ładny odcień, zawsze chciałam spróbować.

Shiny Box Spełniaj marzenia
Kwietniowe pudełko było zdecydowanie lepsze niż marcowe. Bardzo bogata zawartość, nieznane wcześniej marki to ogromny atut. Więcej na temat boxa znajdziecie we wcześniejszym wpisie.

Be Glossy My way
Podobnie jak Shiny box, kwietniowa edycja okazała się zdecydowanie lepsza niż marcowe próbki i miniatury. Większość produktów zużyję z przyjemnością, drugi ogromny atut to kosmetyczka zamiast zwykłego pudełka. Z pewnością się przyda. Zawartość opisywałam już we wcześniejszym wpisie.

Happy Box by Farmona
Farmona uczyniła mi niesamowitą niespodziankę. W ubiegłym tygodniu kurier przywiózł mi Happy Box by Farmona. W pięknym pudełko znalazło się aż 5 ciekawych kosmetyków z programu Dermiss. To unikalna linia profesjonalnych kosmetyków podzielona na kolejne etapy. W mojej przesyłce znalazły się:
1. Kremowy olejek do demakijażu twarzy i oczu,
2. Nawilżający płyn micelarny do twarzy i oczu,
3. Progresywny żel złuszczający z kwasem szikimowym,
4. Serum przeciwzmarszczkowe do twarzy i pod oczy,
5. Aktywny krem liftingujący.

Jak widzicie, kwiecień był bardzo obfity w nowe kosmetyki. Co Wam najbardziej przypadło do gustu i chcielibyście o tym przeczytać?

Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej

niedziela, 30 kwietnia 2017

Pojedynek mistrzów Be Glossy i Shiny Box Kwiecień 2017

Dzień dobry,

Po marcowym niedosycie zastanawiałam się, czy kontynuować subskrypcję. Na szczęście kwietniowa edycja Be Glossy i Shiny Box już na pierwszy rzut oka wydaje się znacznie ciekawsza niż w ubiegłym miesiącu. 

Be Glossy My Way
Muszę przyznać, że gdy Be Glossy ogłosiło, że zamiast tradycyjnego pudełka kosmetyki będą zapakowane do kosmetyczki, byłam nieco przerażona. Do tego tytuł boxa My Way. Byłam przekonana, że w środku znajdziemy same miniatury i próbki, bowiem one najlepiej sprawdzają się w podróży. 

Co znalazłam w środku:
1. Organique Nude Beauty Balm 69,90 zł /30 ml produkt pełnowymiarowy
2. Biolaven Organique Płyn micelarny 16,79 zł/ 200 ml produkt pełnowymiarowy
3. Got2b Suchy szampon Fresh it up extra fresh 18,99 zł/ 200 ml miniatura 100 ml
4. Nivea Cream Oil Pearls Cherry Blossom 13,99 zł/ 250 ml produkt pełnowymiarowy
5. Farmona Dermiss O’5 Oxygen Energizing 3,99 zł/ 2x5ml - produkt pełnowymiarowy PREZENT
6. Efektima Masło do ciała Shea Miracle 15,99 zł/ 250 ml miniatura

Shiny Box Spełnij marzenia
Shiny kusiło od samego początku, bo w zapowiedziach znalazł się żel -417 firmy, o której nigdy wcześniej nie słyszałam. Do tego jego wartość  dwukrotnie przekroczyła cenę pudełka. 
 
1. -417 Pieniący się żel do mycia twarzy z luffa 116 zł/ 200 ml produkt pełnowymiarowy
2. Dr Irena Eris Błyszczyk do ust Lovely coral 55 zł/ szt produkt pełnowymiarowy
3. Faberlic Balsam tlenowy Air Stream z linii Legendarny Tlen 39,90 zł/ 50 ml produkt pełnowymiarowy
4. Krynickie Spa Rozświetlający krem pod oczy 16 zł/ 30 ml
5. Joko Make Up Spiekany róż do policzków 24,50 zł/ szt produkt pełnowymiarowy
6. Katalog marzeń Gift Voucher o wartości 30 zł
7. Lab One N’1 Regenerujący szampon do włosów step 1 próbka upominek

Cena a wartość produktów
Wartość produktów w Be Glossy według cen z ulotki to 126,16 zł
Wartość produktów w Shiny Box to 251,40 zł.
Wartość obu pudełek zdecydowanie przewyższa cenę zakupu.

Upominek
W tym miesiącu Be Glossy dorzuciło maskę regenerującą jako upominek, natomiast w Shiny mamy aż dwa prezenty - kupon o wartości 30 zł do wykorzystania na stronie Katalog marzeń oraz próbkę szamponu.

Nowości w ofercie
Be Glossy deklaruje, że aż trzy produkty to nowości w ofercie firm, czyli fantastycznie. 
 
Nowe/ nieznane marki
O wszystkich markach zawartych w Be glossy słyszałam bądź miałam już okazję wypróbować. Natomiast w Shiny mamy kilka firm, o których wcześniej nie miałam pojęcia, np. -417, Faberlic czy Krynickie SPA. Wielki plus za to.

Użyteczność
W tym miesiącu dodałam dodatkową kategorię – użyteczność. Kosmetyki, choćby najdroższe, jeśli nie znajdziemy dla nich zastosowania, są po prostu dla nas bezużyteczne.
Żel do mycia twarzy, balsam tlenowy i krem pod oczy wypróbuję z ogromną przyjemnością. Nie lubię błyszczyków do ust, bo najczęściej się kleją. Róż trafił mi się bardzo ciemny. Voucher za 30 zł nie starczy na zbyt wiele. Próbki najczęściej rozdaję. 3/7
O Organique wiele czytałam, ale nigdy nie używałam, więc wypróbuję z ogromną przyjemnością. Żel pod prysznic, maseczka, płyn micelarny oraz masełko zawsze się przydadzą. Jedynie suchy szampon pozostanie niewykorzystany. 5/6

Podsumowanie:
W poniższej tabelce przedstawiłam punktacje w poszczególnych kategoriach. 
Shiny Box jest bogatsze, podobają mi się nowe marki, których nie spotkamy w każdej drogerii. W Be Glossy natomiast niemal wszystkie produkty zużyję chętnie. Poza tym świetnym pomysłem było zapakowanie produktów do kosmetyczki, która się pewnie nie raz przyda. W moim odczuciu, oba pudełka w tym miesiącu wypadły bardzo korzystnie. 
 
Jestem ciekawa, które pudełko Wam się bardziej podoba?
Pozdrawiam,
Sylwia

Czytaj dalej