niedziela, 18 grudnia 2016

All I want for Christmas is ShinyBox – czy rzeczywiście?

Dzień dobry,

Dzisiaj przychodzę do Was z wyczekiwaną i szeroko reklamowaną grudniową edycją ShinyBoxa. W tym miesiącu pudełko zatytułowano All I want for Christmas is ShinyBox. Czy pudełko zaskoczyło mnie pozytywnie czy raczej negatywnie, przekonacie się w dalszej części wpisu.

Zacznijmy od kolorówki.
W pudełku znalazł się kolejny lakier do paznokci Vinyl Nail Polish od Constance Carrol w cenie 6,30 zł za 10 ml. Kolor błyszczący, mocno imprezowy, zupełnie nie w moim guście.
Drugim kosmetykiem do makijażu jest Mascara Zoom Lash Extreme Black od Perfect Beauty by Ados. Za pełnowymiarowy produkt musimy zapłacić 6,30 zł (12 g). Nie słyszałam wcześniej o tej marce, więc chętnie wypróbuję. Chociaż bardzo niska cena nie wróży nic dobrego.

Przejdźmy do kosmetyków pielęgnacyjnych. 
 
Mleczko intensywnie nawilżające z serii Intensis Moisure Prosalon Professional. Pełnowymiarowy produkt o pojemności 100 g kosztuje 12 zł. Profesjonalny kosmetyk do włosów polskiej firmy ucieszył mnie, choć nieco obawiam się, czy nie obciąży mi włosów. Daje także plus za nie znaną mi wcześniej markę.
BioOleo Olej Argan, który zawiera prawdziwe bogactwo składników odżywczych. Za 30 ml zapłacimy 60 zł. Fanką olejków nie jestem, więc pewnie oddam go koleżankom.

Farmona ekstremalny krem dla sportowców SPF 50 - produkt, który ma skutecznie zabezpieczyć skórę przed silnym mrozem, zimnym wiatrem i zmianami temperatury. Pełnowymiarowy kosmetyk kosztuje 11,50 zł. Kolejny krem do twarzy, który zasilił moje zapasy.

Mieszadełko Zestaw składników do wykonania kosmetyków DIY zestaw 5 produktów, koszt około 30 zł. W skład wchodzi 15 ml oleju z pestek malin, 15 ml oleju z orzechów włoskich + zapach pomarańczowo – cynamonowy, 45 ml oleju kokosowego, 5 g wosku pszczelego bielonego oraz 50 g peelingu z pestek malin. Ciekawy zestaw, można z niego wyczarować bardzo fajny kosmetyk, ale… Jestem leniuchem, zdecydowanie wolę gotowe kosmetyki.

Najbardziej się cieszę z Delikatnego peelingu do twarzy „Dzika róża” Stenders, upominek dla osób, których zestaw grudniowy był minimum drugim zamówieniem.

Bispol Świece zapachowe Czekolada z wiśnią - ciekawy dobór nut zapachowych, w sam raz na zbliżające się święta. Opakowanie kosztuje 4 zł. Nie tego jednak oczekiwałam w pudełku, tym bardziej, że w październiku już była świeca Bispol.

Oleofarm Len mielony – powszechnie wiadomo, że nasiona lnu mają zbawienny wpływa na nasz układ pokarmowy. Do nabycia w każdej aptece za dosłownie grosze. Dodawanie go do świątecznego boxa kosmetycznego, który miał wszystkich rzucić na kolana, jest dla mnie pomysłem zupełnie nie trafionym.

Podsumowują, zadowolona jestem przede wszystkim z peelingu Stenders. Wypróbuję też mascarę i mleczko do włosów. Pozostałe kosmetyki zdecydowanie nie dla mnie. Szeroko reklamowana edycja mnie rozczarowała.

Jestem ciekawa, czy Wam pudełko przypadło do gustu.
Sylwia







20 komentarzy:

  1. mnie też jakoś nie do końca przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale słabizna, spodziewałam się czegoś więcej. Dobrze, że nie zamówiłam, bo byłabym rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też trochę żałuję zakupu, ale sądziłam, że świąteczna edycja powali wszystkich na kolana

      Usuń
    2. Nie dziwię się, bardzo reklamowali ten box.

      Usuń
  3. Zupełnie mi się nie podoba... wygląda jak jakieś czyszczenie magazynu pobliskiego sklepu :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zestaw składników oraz peeling Stenders to fajne rzeczy. Ale cieszę się, że nie skusiłam się na pudełko. Peelingu bym nie dostała a zawartość dla mnie troszkę średnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zawartość rozczarowała, świąteczna edycja bez rewelacji.

      Usuń
  5. Spodziewałam się świątecznej petardy a shiny jak zwykle nie zadziałało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, pudełko średnie, produkty głównie z tańszej półki. Rozczarowanie

      Usuń
  6. A zapowiadało się tak pięknie... to moje pierwsze pudełko, jeszcze go nie dostałam, ale już żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie siemię lniane mogliby sobie odpuścić i dać coś innego :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor lakieru mi akurat by sie podobał- idealny na Sylwestra. Ale ogólnie słabe te pudełko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jest źle, dla mnie się podoba pół na pół, ale mimo to cieszę się, że nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. olejek arganowy możesz oddać mnie, u mnie na pewno się nie zmarnuje:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Shiny niestety ostatnio coraz częściej rozczarowuje...

    OdpowiedzUsuń
  12. takie średnie to pudełeczko

    OdpowiedzUsuń