piątek, 30 grudnia 2016

Mikołajki w Grodzie Kraka to matek blogerek inicjatywa taka – relacja ze spotkania blogerek Kraków 03.12.2016

Witajcie,

03.12.2016 odbyła się II edycja spotkania blogerek w Krakowie pod hasłem „Mikołajki w grodzie Kraka”. Bardzo się cieszę, że miałam możliwość wzięcia udziału w evencie. Była to doskonała okazja do rodzinnego wyjazdu do Krakowa, pokazania mężowi odrobiny naszego blogowego świata, a przede wszystkim poznania fantastycznych Dziewczyn i ich rodzin.


Cel spotkania był szczytny – zebranie środków na fotelik samochodowy dla Maciusia. Patronat nad wydarzeniem objęła Fundacja 3-4 Start. Wspólnymi siłami udało się zebrać potrzebne pieniądze i sprzęt został już zakupiony.
Organizatorkami wydarzenia były dwie fantastyczne dziewczyny, a są nimi Klaudia z Niezłe Ziółko oraz Agnieszka z My LifeStyle .
Na miejsce spotkania wybrały uroczą restaurację Mogillo. To bardzo klimatyczne i przestronne miejsce. Ogromną niespodzianką było dla nas „mini zoo”, czyli krokodyl, żółw, rybki i inne gady, które mogliśmy oglądać w restauracji. Oferowane jedzenie smakowało wszystkim.
O oprawę fotograficzną zadbali Patart – Dobra Fotografia i Koźliki-Amatorgraphy. To ich przepiękne zdjęcia możecie podziwiać w dzisiejszym poście.
W wydarzeniu mógł wziąć udział każdy, kto chciał wesprzeć zbiórkę pieniędzy. Blogerki miały specjalnie wyznaczone, zamknięte miejsce. Na spotkaniu czekała na nas cała moc atrakcji. Spotkanie rozpoczęło się od warsztatów i pokazu chemicznego dzięki ChemicAl World . Dzieci były zachwycone, dorośli także. Dziewczyny w świetnych przebraniach z ogromnym humorem pokazywały ciekawe doświadczenia. Dla gości dostępny był także stolik z zabawkami pus.pl - Wydawnictwo Epideixis. Niesamowicie inspirujące gry pobudzały dziecięcą kreatywność i wyobraźnię.
  


O pierwszej pomocy dzieci mogły dowiedzieć się nieco od HeartSaver.pl pierwsza pomoc szkolenia zabezpieczenia medyczne.

W trakcie, gdy mamy blogerki uczestniczyły w prelekcjach i wykładach, dziećmi zajmował się zespół z MyDay.pl – śluby·urodziny·eventy. Zapewnili naszym pociechom mnóstwo ciekawych zabaw. Moi chłopcy byli zachwyceni. Piotruś podczas malowania twarzy stał się tygrysem.

Podczas spotkania mieliśmy możliwość spróbowania między innymi czystego aloesu lub suszonych liści stewii od aloesy.com .


Warsztaty finansowe, które przeprowadziła Ada Jastrzębska z Poradnik Finansowy - Ada Jastrzębska zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Dały mi też motywacyjnego kopa do audytu naszego domowego budżetu oraz oszczędności. Dzięki ProjektPlanner miałyśmy na czym notować.


Kolejne fantastyczne warsztaty coachingowe prowadziła Dorota Dwernicka Solutio w uroczym stroju Mikołaja. Opowiedziała o tym, jak planować cele i co robić, żebyśmy je realizowali.

Przepyszne koktajle, które w tym czasie stały na stołach, przygotowała dla nas Fitostrefa – Zielone Koktajle.

Następnie Jakub Paluch z Osiem Gwiazdek Łódź opowiedział o tym, jak bezpiecznie montować fotelik i przewozić dzieci w samochodzie.Najbezpieczniejszym sposobem jest ustawienie fotelika tyłem do kierunku jazdy, o czym wcześniej nie wiedziałam.

Pierwszy raz w życiu wzięłam udział w Warsztatach z scrapbookingu razem z Projektogram i sklepem Przyda-sie.pl Fantastyczna zabawa, której dziełem jest przepiękna własnoręcznie robiona ramka.


Największą atrakcją dla dzieciaczków, długo wyczekiwaną, była oczywiście wizyta Mikołaja. Dla dzieci świetne paczuszki przygotowała firma Świat Zabawek Pinokio.

Nie zabrakło także przepięknego tortu, który przygotowała dla nas Cukiernia Jan Dziadkowiec. Natomiast przepyszne babeczki wykonała Ania ze Słodka Kraina Czarów.


Tak jak pisałam wcześniej, głównym celem spotkania było zebranie środków na wózek dla Maciusia. Podczas licytacji udało mi upolować świetny zestaw kremów od Oillan oraz Voucher na wyjazd do Świnoujścia.

Dziewczyny zadbały, by każda z nas wróciła do domu z fantastycznymi upominkami. Poniżej możecie obejrzeć zdjęcia.










Chciałabym tutaj wspomnieć, że nadal możemy wspierać zarówno Maciusia, jak i fundację, do czego bardzo gorąco zachęcam. Poniżej podaję numer konta, na który można dokonywać wpłat.

Nr konta to 84 1020 2892 0000 5102 0619 7000 z dopiskiem „Dla Maciusia- Mikołajki w Grodzie Kraka.



Partnerzy licytacji:
  Centrum Psychologiczno-Terapeutyczne Tęcza | Xland | Mikuś | Stylowa Myszka | Face&Look | Park Wodny Kraków | Drewniane dodatki | Tania Książka | Hand Made by Ewa Kulik | Mafaf | Sklep AktywnySmyk.pl | Sylveco, Sylveco dla dzieci| No Frames | Maybe4baby | CaryLove.pl | Babyly | Czarna Kropka | Nibylandia | Ekoubranka | Limimo | Szumisie | Projectorium | Borsuczkowy domek | PUS – Wydawnictwo Epideixis | Emiko Store | Wooden Story | Aloesy.com | Malinova anielova | Oillan | Vifon | Piece of Wood | Coquet | CuddleMe | Pracownia Drewniany Ogród | Wydawnictwo Omnibus | Mojo Graffi | Artepoint | AWM | Akukubox | MDR Dystrybucja | Apis Natural Cosmetics | Paerla | Szczypiorki | Mamania | Projekt planner | Ofuniowo | Patuni | Publicat S.A. Grupa Wydawnicza | Świat Zabawek Pinokio | Vedic Art|Chocolissimo | La Miukka | Kocio | Akatia | Wydawnictwo Esprit | Wydawnictwo Muza SA| Lucy Style | Beauty Service | Ada Jastrzębska | Kocham Zapinam | Diono Polska | Anikino| Czarodziej.eu | Dotuleni | Albatros | Sandini Polska | Boboki | Wydawnictwo Zakamarki | Indigo | Ciuciu Cukier Artist | PromVita | Madlin | Tron | Famiga | MyLoview | Cuddle Dreams | Silesia Art. Lab | Plac Rozwoju | Robotowo | Buba | Kuamka | Zielona Sowa | Świat Polciaka, Emmas Textylia | Rybka Projekt | Mon Tissu | Robótki z klasą | Wydawnictwo AWM | Honsiu Misiu | Little Efant | Kolorowe sploty | Rainbow Loom Polska | MT Biznes | Studio Wrażeń | Black&White Baby Stuff | Katarzyna Targosz | Mama w biegu | BioBeauty | Bajkowierszownia | Energylandia | .oxgames.pl | VisPlantis | Linomag | RadioActive Body Kasia Byrska | Bleuet | Polly Pattern | Patart






Partnerzy wydarzenia:





Jeszcze raz dziękuję Klaudii i Agnieszce za zaproszenie, a dziewczynom za urocze towarzystwo.

Pozdrawiam,
Sylwia


Czytaj dalej

wtorek, 27 grudnia 2016

Powrót do dzieciństwa z „Skrzat nie śpi” Astrid Lindgren & Kitty Crowther

Witajcie,

Z czym Wam się kojarzy Astrid Lindgren? Mi z dzieciństwem, z szalonymi przygodami Pippi Pończoszanki oraz dzieci z Bullerbyn. Widząc kolejną książkę pisarki, w wypiekami na policzkach wkroczyliśmy do świata uroczego skrzata.

Skrzat nie śpi” to opowieść o zagrodzie i jej mieszkańcach, położonej w głębi lasu. Właśnie trwa sroga zima. Wszyscy mieszkańcy śpią, jedynie skrzat przechadza się między budynkami. Troskliwie zagląda do zwierząt i ludzi. Wszystko sprawdza i nad wszystkimi czuwa. Nikt go jednak nie widzi, ale wiedzą, że jest. 
 
Skrzat nie śpi” to piękna historia, pełna ciepła, z przesłaniem. Dzięki tajemniczości pozwala rozbudzić dziecięcą ciekawość, sprawia, że dzieciaki chętnie do niej wracają. Ja także. 
 
Czas z książką dodatkowo umilają przepiękne, barwne ilustracje Kitty Crowther. Atrakcyjne i bogate wydanie sprawia, że książeczka nadaje się idealnie na prezent. Na stronie Wydawnictwa Zakamarki znajdziecie wiele innych interesujących pozycji. 


Jestem bardzo ciekawa, z jakimi książkami Wam kojarzy się dzieciństwo.

Pozdrawiam,
Sylwia


Czytaj dalej

niedziela, 18 grudnia 2016

All I want for Christmas is ShinyBox – czy rzeczywiście?

Dzień dobry,

Dzisiaj przychodzę do Was z wyczekiwaną i szeroko reklamowaną grudniową edycją ShinyBoxa. W tym miesiącu pudełko zatytułowano All I want for Christmas is ShinyBox. Czy pudełko zaskoczyło mnie pozytywnie czy raczej negatywnie, przekonacie się w dalszej części wpisu.

Zacznijmy od kolorówki.
W pudełku znalazł się kolejny lakier do paznokci Vinyl Nail Polish od Constance Carrol w cenie 6,30 zł za 10 ml. Kolor błyszczący, mocno imprezowy, zupełnie nie w moim guście.
Drugim kosmetykiem do makijażu jest Mascara Zoom Lash Extreme Black od Perfect Beauty by Ados. Za pełnowymiarowy produkt musimy zapłacić 6,30 zł (12 g). Nie słyszałam wcześniej o tej marce, więc chętnie wypróbuję. Chociaż bardzo niska cena nie wróży nic dobrego.

Przejdźmy do kosmetyków pielęgnacyjnych. 
 
Mleczko intensywnie nawilżające z serii Intensis Moisure Prosalon Professional. Pełnowymiarowy produkt o pojemności 100 g kosztuje 12 zł. Profesjonalny kosmetyk do włosów polskiej firmy ucieszył mnie, choć nieco obawiam się, czy nie obciąży mi włosów. Daje także plus za nie znaną mi wcześniej markę.
BioOleo Olej Argan, który zawiera prawdziwe bogactwo składników odżywczych. Za 30 ml zapłacimy 60 zł. Fanką olejków nie jestem, więc pewnie oddam go koleżankom.

Farmona ekstremalny krem dla sportowców SPF 50 - produkt, który ma skutecznie zabezpieczyć skórę przed silnym mrozem, zimnym wiatrem i zmianami temperatury. Pełnowymiarowy kosmetyk kosztuje 11,50 zł. Kolejny krem do twarzy, który zasilił moje zapasy.

Mieszadełko Zestaw składników do wykonania kosmetyków DIY zestaw 5 produktów, koszt około 30 zł. W skład wchodzi 15 ml oleju z pestek malin, 15 ml oleju z orzechów włoskich + zapach pomarańczowo – cynamonowy, 45 ml oleju kokosowego, 5 g wosku pszczelego bielonego oraz 50 g peelingu z pestek malin. Ciekawy zestaw, można z niego wyczarować bardzo fajny kosmetyk, ale… Jestem leniuchem, zdecydowanie wolę gotowe kosmetyki.

Najbardziej się cieszę z Delikatnego peelingu do twarzy „Dzika róża” Stenders, upominek dla osób, których zestaw grudniowy był minimum drugim zamówieniem.

Bispol Świece zapachowe Czekolada z wiśnią - ciekawy dobór nut zapachowych, w sam raz na zbliżające się święta. Opakowanie kosztuje 4 zł. Nie tego jednak oczekiwałam w pudełku, tym bardziej, że w październiku już była świeca Bispol.

Oleofarm Len mielony – powszechnie wiadomo, że nasiona lnu mają zbawienny wpływa na nasz układ pokarmowy. Do nabycia w każdej aptece za dosłownie grosze. Dodawanie go do świątecznego boxa kosmetycznego, który miał wszystkich rzucić na kolana, jest dla mnie pomysłem zupełnie nie trafionym.

Podsumowują, zadowolona jestem przede wszystkim z peelingu Stenders. Wypróbuję też mascarę i mleczko do włosów. Pozostałe kosmetyki zdecydowanie nie dla mnie. Szeroko reklamowana edycja mnie rozczarowała.

Jestem ciekawa, czy Wam pudełko przypadło do gustu.
Sylwia







Czytaj dalej

piątek, 16 grudnia 2016

Ulubieńcy makijażowi ostatnich tygodni – Mollon Pro, Bourjois, Eveline Cosmetics, Physicians Formula.

Witajcie,

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o makijażowych perełkach, które ostatnio odkryłam. Ekspertem nie jestem, jednak lubię próbować nowe kosmetyki i w ten sposób poznałam wymienione niżej produkty.


Zacznijmy od Lakieru do paznokci Mollon Pro Nail Lacquer Professional. Mam odcień 129. Z tą francuską firma spotykam się pierwszy raz, z pewnością nie ostatni. Lakier dostałam wraz z listopadowym pudełkiem Shiny box. Lakier bardzo wygodnie się nakłada za pomocą długiego pędzelka. Do ładnego krycia potrzebujemy dwóch warstw. W tym momencie spotkała mnie pierwsza niespodzianka – lakier bardzo szybko zaschnął na pazurkach. Produkt trafił do moich ulubieńców przede wszystkim za niesamowitą trwałość, jak na zwykłe lakiery. Przez 6 dni manicure się ładnie prezentował.
Cena: 18 zł,
Pojemność: 15 ml,
Dostępność: sklep internetowy.

Kolejnym produktem, który mnie zachwycił jest CoverTox Ten 50 Face Powder od Physicians Formula. Markę poznałam dzięki wygranej w konkursie u Marcelki. Dostałam puder, cienie do powiek i pędzelek. Puder mnie oczarował. Przede wszystkim zapewnia skórze długotrwały mat. Pięknie stapia się ze skórą i nie tworzy efektu maski. Jego fenomen polega także na zmniejszeniu widoczności drobnych zmarszczek. Na początku też w to nie wierzyłam, ale sprawdziłam na sobie. Kosmetyk jakby wypełnia drobne zmarszczki, przez co stają się mniej widoczne. 
 
Cena: ok. 40 zł za zestaw puder + cienie do powiek + pędzelek.
Pojemność: 9g,
Dostępność: Douglas, drogerie internetowe.

Następna perełka to Pomadka matowa w płynie od Eveline Cosmetics w odcieniu Cashmere Pink 413. Piekny kolor i doskonałe krycie urzekło mnie od pierwszego pociągnięcia pędzelkiem. Przyjemny zapach umilał aplikację. Ogromny plus pomadki to jej trwałość. Pięknie prezentuje się na ustach, nie wysusza ich ani nie podkreśla suchych skórek. 


Cena: 10 zł,
Pojemność: 9 ml,
Dostępność: kosmetyk jest ogólnie dostępny w drogeriach stacjonarnych oraz internetowych.

Ostatnim kosmetykiem, który chcę zaprezentować jest Bourjois Healthy Mix Foundation Rozświetlający podkład. Podkład, który jest przede wszystkim bardzo trwały, po całym dniu w pracy nadal utrzymuje się na cerze. Poziom krycia oceniam dość wysoko, nie mamy efektu maski. Poza tym ładnie pachnie, co dla niektórych jest ważne. Nie podkreśla suchych skórek, wręcz przeciwnie, lekko nawilża skórę. 
 
Cena: 40 zł,
Pojemność: 30 ml,
Dostępność: kosmetyk jest ogólnie dostępny w drogeriach stacjonarnych oraz internetowych.

Znacie wymienione tutaj kosmetyki? Jestem ciekawa, jakie Wy ostatnio perełki poznałyście?

Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia

Czytaj dalej

sobota, 10 grudnia 2016

Mikołajkowa paczka u Terii - świetna blogerska akcja.

Dzień dobry

Kolejny raz wzięłam udział w wymianie paczek przygotowanych przez blogerki. Całą akcję zorganizowała Terii z bloga Kolorowy Świat Terii. Chętne dziewczyny podzieliła na pary, rozesłała ankiety dotyczące preferencji. W ten oto sposób każda z uczestniczek otrzymała przesyłkę z produktami dostosowanymi do swoich potrzeb i upodobań. Moje pudełko przywędrowało do mnie od Moniki z bloga KosmoIdzia.
Co znalazło się w mojej przesyłce?


Zacznijmy od kosmetyków:

Yves Rocher Szampon do włosów w kremie – jeden z moich ulubieńców,
Yves Rocher Jardins du Monde Żel pod prysznic Kwiat Magnolii,
Farmona Tutti Frutti Kremowy peeling myjący o zapachu liczi i rambutan,
Dairy Fun Kule do kąpieli – nie słyszałam wcześniej o marce, więc chętnie spróbuję, tym bardziej, że wszyscy u mnie w domu uwielbiają takie kapielowe umilacze,
Kneipp Pielęgnujący olejek do kąpieli Kwiat Migdała,

Monika przysłała mi także książkę, którą już zaczęłam czytać. No i bardzo miły list. 
 
Jest mi ogromnie miło, że Monika przysłała także coś dla moich chłopaków. Była jeszcze chałwa, ale do zdjęć nie doczekała. 
 
Na koniec jeszcze próbeczki, które chętnie zużyję.

Przesyłka sprawiła mi ogromną radość, za co bardzo dziękuję Monice. Ogromne podziękowania kieruję także do Terii za zorganizowanie całej akcji. 
 
A jak Wasze mikołajkowe upominki?
Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia

Czytaj dalej

czwartek, 8 grudnia 2016

Listopadowe Nowości

Dzień dobry

Dzisiaj chciałabym się pochwalić listopadowymi nowościami. Nie jest tego dużo, ale trafiło mi się wiele perełek, które chcę Wam pokazać. Zapraszam do oglądania. 
  
Yves Rocher
Skuszona ciekawą ofertą wysyłkową zamówiłam nowości ze świątecznej oferty limitowanej. Pierwsze wrażenia opisałam już na blogu. Oprócz limitowanki dokupiłam ulubiony szampon w kremie. W gratisie krem do twarzy, krem pod oczy, tusz do rzęs i kilka niekosmetycznych drobiazgów. Całość kosztowała mnie około 110 zł.


Avon katalog 16/2016
Kupiłam prześliczne ozdoby na choinkę. W ubiegłym roku skusiłam się na szklane choinki. Cudownie prezentują się na świątecznym drzewku. Dokupiłam także migdałowy płyn do kąpieli, żel pod prysznic i nowy zapach dla męża. 

Shiny Box Dobra partia
Listopadowe pudełko możecie już obejrzeć we wcześniejszym wpisie. Po zachwycie na październikową edycją, ten miesiąc przyniósł lekki niedosyt. 
 
Shiny Box Like a dream
Listopadowe pudełeczko przyszło w pakiecie z sierpniową edycją Like a dream. Jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzi się krem do twarzy Mincer oraz odżywka do włosów Joanna. Szampon O'herbal pachnie obłędnie pokrzywą – uwielbiam takie ziołowe aromaty.


Equilibra
Kolejna przesyłka w ramach współpracy z marką Equilibra dotarła w listopadzie. Tym razem dostałam do testów oliwkę pielęgnującą oraz mydełko. Chusteczki już miałam kilkakrotnie. Są bardzo delikatne, dobrze nawilżone, a przede wszystkim skuteczne.

Dajcie znać, czy któraś z nowości wpadła nam w oko.
Pozdrawiam,
Sylwia




Czytaj dalej

sobota, 3 grudnia 2016

Emolium Emulsja na suchą skórę głowy – moja tajna broń.

Dzień dobry,

Na co dzień borykam się z problemem suchej i podrażnionej skóry głowy. Testowałam wiele środków, jednak najczęściej już dzień po myciu włosów, nieprzyjemny świąd wracał. Na wstępie zaznaczę, że do testów Emulsji do suchej skóry głowy Emolium podchodziłam dość sceptycznie, z przekonaniem, że to kolejny zbędny kosmetyk, który nic nie będzie robił. Czy się myliłam?


Dla kogo: Emulsja na suchą skórę głowy Emolium to kompletny emolient zalecany do pielęgnacji i nawilżania wrażliwej, suchej i skłonnej do podrażnień skóry głowy.

Od producenta: Intensywnie nawilża, wiążąc wodę w skórze i ograniczając jej utratę. Dogłębnie odżywia skórę i stymuluje jej regenerację. Łagodzi podrażnienia i świąd. Emulsja na suchą skórę głowy Emolium to pierwsza fizjologiczna emulsja, która utrzymuje prawidłowe nawilżenie skóry głowy poprzez dostarczanie substancji zgodnych z fizjologią skóry. Dzięki unikalnej i nowatorskiej formule, chroni skórę przed utratą naturalnego pH oraz przywraca fizjologiczną równowagę skórze głowy.

Opakowanie: Produkt zapakowany został do niewielkiej, poręcznej butelki z ciekawym zamknięciem. Szpiczaste zakończenie sugeruje, że można go nakładać bezpośrednio na skórę. Ja jednak tego sposobu nie polecam.
Konsystencja i zapach: Kosmetyk ma konsystencję odzywki do włosów, niezbyt gęstej, ale nie lejącej. Zapach jest bardzo subtelny, ale przyjemny.
 
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Dicaprylyl Carbonate, Panthenol, Ceteareth-25, Zea Mays Oil, Hialuronian Sodu, Wheat Amino Acids, Phenoxytehanol, Ethylhexylglycerin, Sodium PCA, Glucose, Urea, Glutamic Acid, Lysine, Allantoin, Lactic Acid, Propylene Glycol, Polyquaternium-37, Propylene Glycol Dicaprylate/ Dicaprate, PPG-1 Trideceth-6, Phytantriol, PEG-8, Tocopherol, Ascorbic Acid, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, parfum.

Moja opinia: Muszę przyznać, że produkt zaskoczył mnie pozytywnie. Niewielka ilość produktu rozsmarowuję na palcach i masuję skórę głowy. Używam go zaraz po myciu, na mokre włosy. Stosowanie bezpośrednio na skórę u mnie się nie sprawdza, ponieważ ciężko mi było rozsmarować kosmetyk. Przejdźmy do działania. Emulsja rzeczywiście nawilża skórę głowy oraz łagodzi podrażnienia. Pożegnałam się z nieprzyjemnym swędzeniem. Nie mam także nawrotu łupieżu. Przy stosowaniu na mokre włosy, nie spowodował ich obciążenia ani przetłuszczania. Gdy boimy się przetłuszczania warto wypróbować inny sposób - posmarować skórę na noc, a rano umyć włosy. 
 
Cena: 24 zł,
Pojemność: 100 ml,
Dostępność: apteki stacjonarne oraz internetowe.

Podsumowując, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona Emulsją do suchej skóry głowy Emolium. Nasze pierwsze spotkanie uważam za bardzo udane. Problem swędzącej skóry rozwiązany, bez obciążonych włosów.

A czy Wy macie/ znacie jakieś inne sposoby na problem podrażnionej skóry głowy?

Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia

Czytaj dalej

czwartek, 1 grudnia 2016

Świateczna limitowanka od Yves Rocher 2016.

Witajcie,

Od dawna śledzę uważnie ofertę marki Yves Rocher. Co roku z utęsknieniem wyczekuję świątecznych nowości, w skład których najczęściej wchodzą kosmetyki pielęgnacyjne o niesamowitych, świątecznych aromatach. O właśnie takich kosmetykach chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć.

Tegoroczna kolekcja świąteczna obejmuje 3 linie zapachowe:
Żurawina z migdałem – przyjemny, słodki zapach żurawiny, migdałów nie wyczuwam.
Mandarynka – dość ładny, pachnie słodkimi cytrusami.
Gruszka z czekolada – najmniej udany zapach z całej kolekcji. Dość gorzki aromat kakao przeplata się z jakąś kwaśną nutą.

W skład każdej serii wchodzi: nawilżający krem do rąk, perfumowane mleczko do ciała, peelingujący żel pod prysznic, żel pod prysznic i do kąpieli, żel do mycia rąk oraz odżywczy balsam do ust. Trzeba przyznać, że grafika opakowań przykuwa uwagę. Są przepiękne, kolorowe, z akcentami świątecznymi. Ważniejsze jest jednak działanie. Dla wszystkich linii zapachowych jest podobne, więc opisze je razem.

Kremy do rąk – mają dość rzadką konsystencję, więc trzeba uważać, by nie wycisnąć zbyt dużo kosmetyku. Dość szybko się wchłania i przynosi natychmiastowe ukojenie skórze. Poziom nawilżenia jest na bardzo przyzwoitym poziomie, do tego jest to efekt długotrwały. Zapach niezbyt intensywny, znika ze skóry po kilku minutach.

Perfumowane mleczko do ciała – mleczko ma rzadką konsystencję, ale bardzo łatwo rozprowadza się na skórze. Dość szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Fajnie nawilża skórę, ale nie jest to efekt zbyt długotrwały. Plus za intensywny zapach.

Żel pod prysznic i do kąpieli - żele także mają dość rzadką konsystencję, ale pienią się bardzo dobrze. Intensywny aromat, który unosi się pod prysznicem zdecydowanie umila kąpiel. Niestety skóra na ramionach i łydkach szybko stała się wysuszona. Konieczne jest więc natychmiastowe użycie balsamu.

Żel do mycia rąk – duży plus za opakowanie z pompką. Żel do rąk bardzo dobrze się pieni, ale nie jest zbyt wydajny. Do tego koszmarnie wysusza skórę na dłoniach. Ma za to przepiękny, intensywny zapach. 
 
Odżywczy balsam do ust – lubię balsamy do ust z YR. Oceniam bardzo wysoko zarówno poziom nawilżenia, jak i długotrwałe działanie. Niemal natychmiast przynoszą ulgę spierzchniętym ustom, pielęgnują je i nawilżają. Zapach nie jest zbyt intensywny, co jest niewielkim minusem. Produkt jest bardzo wydajny.

Tym razem nie skusiłam się na peelingujący żel, ponieważ ma zbyt drobne drobinki. Idea takiego produktu moim zdaniem mija się z celem. Jako peeling działanie ma zbyt słabe, a do mycia wolę produkty o gładkiej, jednolitej konsystencji, bez żadnych drobinek. 
 
Podsumowując, mimo pięknych opakowań i cudownych zapachów,  kosmetyki ze świątecznej kolekcji YR nie zagoszczą na stałe w mojej łazience. Działania są przeciętne, więc moim zdaniem nie warto kupować ich w regularnej cenie. Warto jednak polować na ciekawe kody rabatowe i wtedy cena wychodzi przyzwoita.

Jestem ciekawa, czy miałyście już okazję wypróbować coś ze świątecznej kolekcji Yves Rocher. Dajcie znać, czy któryś produkt podbił Wasze serca.
Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej