niedziela, 30 października 2016

Jak zrobić musujące kule do kąpieli w domu – Lawendowe ukojenie Calaya


Witajcie,

Jestem wielką fanką kąpielowych umilaczy. Podobnie zresztą jak moi chłopcy. Najczęściej korzystamy z gotowych kul do kąpieli, w różnych kształtach i rozmiarach. To jednak dość duży wydatek. Takie kosmetyki można jednak łatwo przygotować w domu. Tym bardziej, że sklepy oferują gotowe zestawy do przygotowania ich w domu.
Mój zestaw pochodzi ze sklepu naturalne-piekno.pl. Oprócz potrzebnych składników, znalazłam tam też instrukcję ze wszystkimi potrzebnymi informacjami.

W skład zestawu wchodzą:
Soda oczyszczona 500 g,
Kwas cytrynowy 250 g,
Glinka fioletowa 50 g,
Olejek eteryczny lawendowy 10 ml,
Olej ze słodkich migdałów 50 ml,
Olej z czarnej porzeczki 30 ml,
Foremka silikonowa,
Rękawiczki jednorazowe,
Butelka plastikowa z atomizerem.

Przydatne akcesoria:
Miska szklana bądź plastikowa,
Łyżka,
Ręczniki papierowe,
Woda, hydrolat lawendowy lub napar z kwiatów lawendy do zraszania masy,
Folia celofanowa lub spożywcza do zapakowania kul.

Sposób przygotowania:
1. Do miski wsyp 500 g sody oczyszczonej, 250 g kwasu cytrynowego i 50 g glinki fioletowej.

2. Dodaj 50 ml oleju ze słodkich migdałów i 30 ml oleju z czarnej porzeczki, wymieszaj.
3. Dodaj pół butelki olejku eterycznego (5 ml).
4. Masa powinna osiągnąć konsystencję mokrego piasku.

5. W razie potrzeby masę spryskuj wodą, hydrolatem lub naparem z lawendy, seriami po 4-5 psiknięć atomizera, a następnie mieszaj. Czynność powtarzaj do osiągnięcia odpowiedniej konsystencji.
6. Masę umieść w foremce silikonowej, przyciśnij dokładnie, aby była ciasno zapakowana.
7. Ubitą masę ostrożnie wyjmij z foremki i umieść na ręczniku papierowym. Postąp tak samo z pozostałą częścią masy. Postaw do wyschnięcia, najlepiej przez noc.
8. Kule są gotowe do użycia!

Termin ważności: kule należy zużyć w ciągu 3 miesięcy od daty ich przygotowania.

Przechowywanie: Kule po przygotowaniu należy przechowywać w suchym miejscu, najlepiej zawinięte w folię celofanową lub spożywczą.

Jak same widzicie, sposób przygotowania jest banalnie prosty. Cały proces, łącznie z pakowaniem trwał około godziny. Uzyskałam łącznie 11 sporych rozmiarów kul. Chłopcom do kąpieli wrzucam połówkę. To wystarczy, by woda zmieniła barwę na jasny fiolet, a w łazience unosił się relaksujący aromat lawendy. Dla dzieci dodatkową atrakcją jest fakt, że kule rozpuszczając się musują. Co dla mnie ważne, po kąpieli skóra jest nawilżona, miękka i aksamitna w dotyku. Nie wymaga już nałożenia balsamu. Produkt nie spowodował żadnych podrażnień ani uczuleń u mnie i u moich pociech. 
 
Jestem ciekawa, czy Wy też przygotowujecie jakieś kosmetyki samodzielnie w domu?

Pozdrawiam,
Sylwia


Czytaj dalej

środa, 26 października 2016

Jantar Odżywka z wyciągiem z bursztynu, czyli jak doprowadzić do ładu włosy po wakacjach.

Witajcie,

Moje włosy po wakacjach stały się suche, łamliwe i nieco zniszczone. Szukałam ratunku w różnych preparatach, a gdy dowiedziałam się o Wielkim Testowaniu Odżywki Jantar z chęcią wzięłam udział. Dzisiaj będzie o efektach jego stosowania na mojej czuprynie.
Odżywka z wyciągiem z bursztynu to produkt już niemal kultowy, polecany od lat na problemy ze zniszczonymi włosami. Formuła pozostała niezmieniona, ale zapakowano kosmetyk do nowego opakowania.

Opakowanie: Kosmetyk umieszczono w plastikowej butelce z pompką. Grafika przypadła mi do gustu, błyszcząca, ale nie tandetna. Pompka się nie zacina ani nie zapycha, dozuje idealną ilość produktu.

Konsystencja i zapach: odżywka ma wodnistą konsystencję i przyjemny, świeży zapach. Aromat jest subtelny, szybko znika i nie kłóci się z perfumami.

Sposób użycia: Wcierkę należy rozpylić u nasady włosów, a następnie wmasować w skórę głowy. Nie należy spłukiwać. Stosować codziennie, aż do uzyskania widocznej poprawy stanu włosów, przez minimum 4 tygodnie. Dla podtrzymania efektu używać dwa razy w tygodniu.

Moja opinia: Na początek może pochwalę wygodne i poręczne opakowanie z pompką. Dzięku niej aplikacja na skórę głowy jest niezwykle prosta. Odżywka nie powoduje żadnych podrażnień, ani nawrotu łupieżu, czego się trochę obawiałam. Zauważyłam natomiast nieco mniejsze wypadanie włosów, a przede wszystkim stały się wyraźnie mocniejsze i bardziej błyszczące. Co dla mnie ważne, produkt nie obciąża włosów, nie przyspiesza także ich przetłuszczania. 
Na zdjęciu poniżej efekt stosowania odzywki. Z wysuszonej, łamliwej czupryny nie zostało śladu. Włosy są wygładzone, miękkie i błyszczące.  

Cena: 7 zł,
Pojemność: 100 ml,
Dostępność: produkt jest ogólnie dostępny w drogeriach internetowych i stacjonarnych.

Podsumowując, jeśli szukacie kosmetyku, aby poprawić kondycję Waszych włosów, to polecam Odżywkę z wyciągiem z bursztynu Jantar. Po kilku tygodniach stosowania efekty są bardzo widoczne.
Na koniec dodam tylko, że moja recenzja bierze udział w konkursie organizowanym przez markę Farmona, w którym nagrodę możecie otrzymać także Wy. Zapraszam na stronę http://www.jantarhair.com.pl/

Pozdrawiam,
Sylwia



Czytaj dalej

poniedziałek, 24 października 2016

Think Pink, czyli moje pierwsze pudełko od Shiny Box Październik 2016

Witajcie,

Rynek pudełek kosmetycznych rozwija się prężnie. Ja pilnie śledzę wszelkie nowinki, jednak nigdy nie zdecydowałam się na pudełko nie znając wcześniej jego zawartości. Aż do teraz… skuszona rabatem zamówiłam swój pierwszy box, a dzisiaj chciałabym pokazać zawartość.
Think Pink, czyli edycja Shiny box na październik 2016 ma zachęcić do kontrolnych badań w celu profilaktyki nowotworowej. Idea fantastyczna, każdy sposób, by przypomnieć regularnych badaniach kontrolnych według mnie jest dobry.


Przejdźmy do zawartości.
W boxie znalazły się dwa pełnowymiarowe produkty z serii Bell HYPOAllergenic: Anti-Age&Shine Lipstick Wygładzająca usta pomadka z kompleksem przeciwzmarszczkowym oraz Waterproof Stick Eyeshadow. Oba produkty pełnowymiarowe w cenie 10 zł/ 4,5 g pomadka i 18 zł/ 5 g cień do powiek. Kolor pomadki całkiem fajny i z pewnością się przyda, jednak cień zdecydowanie nie dla mnie.

Fa Magic Oil Pink Jaśmin Żel pod prysznic – pełnowymiarowy produkt w cenie 8 zł/ 250 ml. Miałam już okazję używać i byłam zadowolona. Ładny zapach, a co ważniejsze, nie wysusza skóry.

Evree Total Nutrition Odżywczy krem do rąk – kolejny pełnowymiarowy produkt w cenie 9,49 zł za 100 ml. Cieszę się, bo nie używałam wcześniej kosmetyków tej marki. Na pewno z chęcią zużyję. 

Vis Plantis Olejek kameliowy z olejkiem macadamia – pełnowymiarowy produkt w cenie 12,99 zł za 30 ml. Nie jestem wielką fanką olejków, więc pewnie oddam koleżance.

Bispol Aurelia świeca zapachowa w szkle, pełnowymiarowy produkt w cenie 7,99 za sztukę. Na jesienne, długie wieczory z pewnością się przyda. Zapach bardzo przyjemny, kwiatowy.

Idunn Naturals Mydło diamentowe oczy kota, pełnowymiarowy produkt w cenie 20 zł/80g. Bardzo lubię naturalne mydełka, więc chętnie zapoznam się także z tym. Poza tym kształt i ręczne wykonanie dodatkowo na plus.

W pudełku znalazły się także miniatury. Blanx White Shock Natychmiastowa Biel, którego cena za pełnowymiarowy produkt to 21,99 zł/50ml. W zestawie mamy opakowanie 15 ml. Z pewnością chętnie spróbuję. Mamy tu także Ideepharm Radical Med Szampon przeciw wypadaniu włosów w cenie 14,10 zł/300 ml. W boxie mamy miniaturę 50 ml. Jestem ciekawa działania, więc jestem na tak. Ostatnim produktem jest Vis Plantis Avena Vital Care Maseczka relaksująca do skóry wrażliwej 2 x 5 ml w cenie 3,99 zł. Lubię wszelkie maseczki do twarzy, a z Vis Plantis jeszcze nie używałam.

W moim pudełku znalazł się dodatkowy produkt Silcare Abyssinian Oil Mleczna mgiełka do ciała w cenie 10,99 zł za 200 ml. Cieszę się, bo lubię lekkie formuły w kosmetykach. Poza tym mgiełka ma pompkę, co ułatwia aplikację. Wcześniej nie spotkałam się z produktami marki Silcare, więc tym bardziej na plus.

Podsumowując, w moim pudełku znalazło się aż 11 produktów, z czego 9 to produkty pełnowymiarowe. Cenowo także wychodzi bardzo korzystnie. Cieszę się także z tego, że wiele z tych marek będę miała okazję po raz pierwszy spróbować. Wplata się to idealnie w ideę takich boxów kosmetycznych, czyli poznawania nowości.
 Czy zamówię ponownie – myślę, że tak.

Życzę Wam udanego poniedziałku,
Sylwia
Czytaj dalej

piątek, 21 października 2016

Ujędrniająco – regenerujący olejek do ciała Vianek, czyli moje pierwsze spotkanie z marką.

Witajcie,

Pewnie już każda z Was miała możliwość wypróbowania kosmetyków Vianek, naszej rodzimej marki, która wypuściła na rynek naturalne kosmetyki takie jak Sylveco czy Biolaven. Lawendowe kosmetyki Biolaven uwielbiam, dlatego bardzo chętnie wzięłam się za testowanie Ujedrniająco – regenerującego Olejku do ciała Vianek.

Kilka słów od producenta: Silnie nawilżający olejek do ciała, przeznaczony do intensywnej pielęgnacji i profilaktyki antycellulitowej. Dzięki zawartości oleju z wiesiołka i lecytyny regeneruje skórę, zwiększa jej napięcie i elastyczność, sprawiając, że jest miękka i jedwabiście gładka w dotyku. Olejek eteryczny z kory cynamonu ujędrnia, a w połączeniu z owocowym aromatem, dodaje ciału wigoru. Przy systematycznym stosowaniu skóra pozostaje w dobrej kondycji i jest odporna na szkodliwe czynniki zewnętrzne.

Skład: Glycine Soja Oil (olej sojowy), Oenothera Biennis Oil (Olej z Nasion Wiesiołka Dwuletniego), Vitis Vinifera Seed Oil (Olej z Nasion Winogron), Tocopheryl Acetate (estrowa forma witaminy E), Lecithin (lecytyna), Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil (olejek cynamonowy otrzymywany z kory), Parfum

Opakowanie: olejek zapakowano do zgrabnej butelki ze skromną, ale przemiła dla oka grafiką. Ogromny plus za pompkę, która ułatwia aplikację kosmetyku.


Konsystencja i zapach: kosmetyk ma oleistą konsystencję, zapach przepiękny, słodki, owocowy z odrobiną cynamonowej nuty. Aromat utrzymuje się dość długo na skórze.

Sposób użycia: Produkt należy aplikować na wilgotną skórę, najlepiej zaraz po kąpieli. Można też dodać kilka kropel olejku prosto do wanny.

Moja opinia: Nie jestem wielką fanka olejków, przez ich konsystencję oraz tłusty film, który pozostawiają na skórze. Długo kusiła mnie marka Vianek, dlatego zdecydowałam się na ten olejek. Pierwszy plus kosmetyk otrzymuje za opakowanie z pompką, która jest ogromnym ułatwieniem przy aplikacji. Pompka się nie zacina ani nie zapycha, dozuje idealną porcję kosmetyku. Drugi plus za obłędny, słodki zapach. Jest dość intensywny i długotrwały, więc stosowany w ciągu dnia może nieco kłócić się z używanymi przez Was perfumami. Po posmarowaniu skóry olejkiem, należy odczekać chwilę do jego wchłonięcia. Niestety trochę to trwa. Za to rezultaty, które otrzymujemy są tego warte. Produkt zapewnia solidną dawkę nawilżenia, a efekt ten jest długotrwały. Skóra jest miękka i aksamitna w dotyku, pięknie pachnie. Niestety działania ujędrniającego jeszcze nie zauważyłam, ale to w jaki sposób olejek pielęgnuje moją skórę w zupełności mi wystarcza.

Cena: 30 zł,
Pojemność: 200 ml,
Dostępność: drogerie stacjonarne oraz internetowe.

Podsumowując, uważam Ujedrniająco - regeneracyjny olejek do ciała Vianek za bardzo dobry produkt do pielęgnacji ciała. Piękny zapach i skład przyjazny dla skóry to ogromne atuty kosmetyku. A jakie są Wasze ulubione kosmetyki Vianek?

Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej

poniedziałek, 17 października 2016

Serum natychmiastowo wygładzające Lift4skin by Oceanic

Witajcie,

Kobiety potrafią wiele zrobić, by zachować urodę. Nakładamy na twarz kremy, zawierające na przykład śluz ze ślimaka. Ja chciałabym Wam dzisiaj pokazać produkt, który w składzie ma składnik odtworzony na wzór toksyny z jadu żmii królewskiej. Po trzydziestce trzeba już szczególnie dbać o naszą cerę, a Serum natychmiastowo wygładzające Lift4Skin przychodzi nam z pomocą.

Kilka słów od producenta: Lift4Skin to rewolucyjna seria kosmetyków natychmiastowo wygładzająca zmarszczki. Formuła zawiera ekskluzywny składnik SYN-AKEtripeptyd biomimetyczny – odtworzony na wzór toksyny z jadu żmii królewskiej Temple Viper. Toksyna w odpowiednim stężeniu relaksuje i odpręża mięśnie twarzy, których mikroskurcze odpowiedzialne są za powstawanie zmarszczek mimicznych. Serum do cery suchej wspomaga redukcję zmarszczek i idealnie wygładza skórę w zaledwie kilka sekund. Przeznaczony dla osób powyżej 30 roku życia.

Opakowanie: Serum zapakowano do gustownego szklanego flakonu z pompką, dodatkowo zapakowano w kartonik. Buteleczka jest niezwykle elegancka, sprawia wrażenie wręcz ekskluzywnego kosmetyku. Pompka się nie zacina ani nie zapycha, dozuje idealna porcję produktu.

Konsystencja i zapach: serum ma średnio gęstą, żelową konsystencję. Zapach jest ledwo wyczuwalny, słodki i przyjemny.

Sposób użycia: Produkt należy stosować rano i wieczorem na skórę twarzy i szyi, szczególnie w okolicach zmarszczek mimicznych i głębokich linii. Po aplikacji, u niektórych osób może wystąpić uczucie delikatnego mrowienia – jest to zjawisko naturalne, ustępujące po paru minutach.

Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Glycerin, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crossplymer, Mu-Conotooxin CNIIIC, Dipeptide Diaminobutyroyl Benzylamide Diacate, Pentylene Glycol, Sodium Lactate, Citric Acid, Fructose, Urea, Maltose, Sodium Chloride, Allantoin, Sodium Hydroxide, Sodium PCA, Trehalose, Ethylhexyl Stearate, Sodium Hyaluronate, Glucose, Silica, Dimethicone Crosspolymer, Dicaprylyl Carbonate, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Trideceth 6, Polyglyceryl-3 Caprate, Decylene Glycol, 1,2-Hexanadiol, Parfum.

Moja opinia: Kosmetyk ma niezwykle lekką konsystencję, która bardzo szybko się wchłania. Jest więc idealnym produktem do stosowania rano pod makijaż. Podkład możemy nakładać niemal natychmiast po aplikacji serum. Nie powoduje przy tym rolowania produktów do makijażu, wręcz przeciwnie pomaga równomiernie je rozprowadzić na twarzy. Wieczorem na serum nakładam dodatkowo ulubiony krem na noc. Mam wrażenie, że serum wzmacnia jego działanie. Cera o poranku jest promienna i dogłębnie nawilżona, a koloryt wyrównany. Trudno mi ocenić jego działanie wygładzające zmarszczki. Na szczęście nie mam ich zbyt wiele, poza drobnymi wokół oczu. Jednak dzięki wysokiemu poziomowi nawilżenia, skóra zdecydowanie wygląda lepiej, zniknęły wysuszone skórki, cera jest promienna i aksamitna w dotyku.

Cena: 70 zł,
Pojemność: 30 ml,
Dostępność: produkt dostępny między innymi w sklepie internetowym AA.

Jestem ciekawa, czy macie jakieś sposoby na zapobieganie powstawaniu zmarszczek? Napiszcie w komentarzu, a może sprawdzą się także u mnie.

Życzę Wam udanego poniedziałku,
Sylwia



Czytaj dalej

sobota, 15 października 2016

Pianka do mycia twarzy i demakijażu Iwostin Sensitia – delikatny sposób na oczyszczanie twarzy.

Witajcie,

Do oczyszczania twarzy najczęściej używam płynu micelarnego. Radzi sobie doskonale z demakijażem i usuwaniem innych zanieczyszczeń. Dzisiaj jednak chciałabym pokazać Wam inny produkt, który ostatnio miałam okazję poznać. Słyszałyście już o Piance do mycia twarzy i demakijażu Iwostin Sensitia?

Pianka do mycia twarzy i demakijażu przeznaczona jest dla skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień i alergicznej. Ma za zadanie delikatnie i skutecznie oczyszczać oraz nawilżać skórę twarzy.

Opakowanie: Produkt umieszczony został w poręcznej butelce z pompką. Grafika opakowanie dość skromna, ale przyjemna dla oka.

Konsystencja i zapach: kosmetyk ma postać delikatnej, białej pianki, zapach subtelny, z kategorii świeżych.

Sposób użycia: Na wilgotną skórę nanieść niewielką ilość pianki. Rozprowadzić dokładnie po całej twarzy, następnie spłukać wodą. Należy omijać okolice oczu.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauryl Glocoside, Iwonicz Aqua, Betaine, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Glycereth-8 Avocado Oil esters, Panthenol, Gluconolactone, Hydrolized Wheat Protein, Urea, Sorbitol, Lysine, Diglycerin, Lactic Acid, Sodium PCA, Butylene Glycol, Glycosphingolipids, PEG-75 Shea Butter Glycerides, Pullulan, Allantoin, Sodium Benzoate, Disodium EDTA, Parfum.

Moja opinia: Poręczna butelka z pompką przykuwa uwagę. Sama pompka jest wygodna w użyciu, nie zacina się ani nie zapycha. Producent obiecuje delikatne i skuteczne oczyszczanie i muszę się z tym zgodzić. Bez problemu usuwa makijaż i inne zanieczyszczenia z twarzy. Sprawdzałam nawet jak sobie radzi z podkładem. Po umyciu buzi pianką przetarłam twarz płatkiem nasączonym płynem micelarnym, który jak się okazało pozostał czysty. Ważne jest dla mnie, że nie podrażnia ani nie wysusza skóry. Po aplikacji cera nie jest napięta czy ściągnięta, a wręcz przeciwnie nawilżona i promienna. Dodatkowy plus za wydajność.

Cena: 25 zł,
Pojemność: 165 ml,
Dostępność: apteki stacjonarne oraz internetowe.

Obawiałam się nieco spotkania z Pianką do mycia twarzy Iwostin Sensitia, bo na ogół takie produkty wysuszają mi skórę. Spotkała mnie bardzo przyjemna niespodzianka. Produkt jest delikatny, a przede wszystkim skuteczny.
Miałyście już okazję używać tego produktu?

Życzę Wam udanego weekendu.
Sylwia

Czytaj dalej

środa, 12 października 2016

Spotkajmy się w Łodzi po raz drugi 04.02.2017

Witajcie,

Przygotowanie spotkania blogerskiego to niezwykle ciężka praca. Jednak ciekawe znajomości, ciepłe słowa uczestniczek oraz satysfakcja, sprawiają, że warto podjąć to wyzwanie ponownie. Dlatego też z ogromną przyjemnością zapraszam Blogerki na spotkanie, które odbędzie się 04.02.2017 w Łodzi. 

Cel spotkania: edukacja, integracja, a przede wszystkim dobra zabawa.
Organizatorkami spotkania jestem ja i Kamila z bloga Rainbow Lyll.

Zgłoszenia wysyłajcie na adres e-mail: spotkajmy.sie.lodz@gmail.com
W treści wpiszcie proszę kilka słów o sobie, skąd jesteście oraz koniecznie adres bloga.
Na zgłoszenia czekamy do 28.10.2016. W ciągu tygodnia podam listę uczestniczek. 
 
Proszę o polubienie strony spotkania na Facebook'u, bo tam chcę publikować najważniejsze informacje.
Już nie mogę się doczekać ponownego spotkania.

Pozdrawiam,
Sylwia



Czytaj dalej

wtorek, 11 października 2016

Avon Life – nowy zapach zaprojektowany przez Kenzo Takada oraz inne nowości z katalogu 14/2016 Avon

Witajcie,

Pewnie wiele z Was natrafiło na informacje o najnowszym zapachu Avon Life, przy którym współpracował Kenzo Takada. Kupiłam, wypróbowałam i dzisiaj chciałabym Wam nieco o nim opowiedzieć. Przy okazji pokażę Wam inne nowości z katalogu 14/2016.

Zacznijmy od nowego zapachu – Avon Life. Powstała wersja dla kobiet oraz mężczyzn. Ja skusiłam się na damską wersję. „Luksusowy kwiatowy zapach, który łączy w sobie elegancje irysa z czarującą słodyczą lilii i fiołka, by zabrać Twoje zmysły w fascynującą podróż do krainy piękna.” Takim opisem kusi z katalogu nowy zapach, trudno w tej sytuacji się nie skusić. 

Nutami głowy są cytrusy, biała herbata, lilia wodna i czerwone jabłko. Nutami serca są fiołek, piwonia i kwiat japońskiej wiśni. Natomiast nutami bazy są irys, paczula i ambrette (piżmo ambrowe).
Elegancki szklany flakon skrywa całkiem przeciętną wodę perfumowaną. Ogromny plus za trwałość, bije na głowę inne Avonowe perfumy. Zapach jest typowo kwiatowym aromatem, wyczuwam głównie lilię. Perfumy idealne na przykład do pracy, dość miłe i bezpieczne. Generalnie przypomina inne zapachy marki, nie wyróżnia się niczym szczególnym, a takie nazwisko sugerowałoby coś zupełnie innego. Spodziewałam się czegoś bardziej intrygującego, odkrywczego, czegoś z pazurem. Miłości z tego nie będzie.

Cena: 89 zł
Pojemność: 50 ml.

Kojący płyn do kąpieli z ekstraktem z ziół

Z ogromnym zapałem zamówiłam kolejny nowy płyn do kąpieli. Tym razem nie było rozczarowania dotyczącego zapachu. Piękny, ziołowy aromat, niezwykle świeży i orzeźwiający, doskonale uprzyjemnia kąpiel. Pomaga się zrelaksować i odprężyć. Standardowo muszę potem użyć balsamu, pewnie przez silny detergent w składzie. Poza niewielkim wysuszeniem ramion i łydek, innych nieprzyjemności nie stwierdziłam.

Cena: 10,99 zł, (15,99 zł),
Pojemność: 500 ml, (1000 ml).

Szampon i odżywka Advance Techniques „Superblask”

Produkty, które przypadły mi do gustu najmniej. Oba kosmetyki zapakowane zostały do dość ładnych i poręcznych butelek. Oba produkty pięknie pachną. To chyba na tyle zalet.
Szampon dobrze się pieni, ale mimo zawartości silnych detergentów średnio domywa włosy. Czupryna po zabiegu jest ciężka, nieprzyjemna w dotyku, jakby tłusta. Muszę przyznać, że nie było problemów z ich rozczesaniem.
Odżywka ma bardzo rzadką konsystencję, przelewa się przez palce i ciężką ją zaaplikować. Nie daje włosom poślizgu, który ja tak lubię. Nie zauważyłam żadnego działania, poza nieznacznym ułatwieniem rozczesywania. Już po trzech dniach codziennego stosowania, produkt obciążył mi włosy. Dodam, że wbrew zaleceniom producenta, ja odżywkę spłukuję.

Cena: 7,99 zł,
Pojemność: 250 ml.

Lakier do paznokci „Żelowy manicure” w odcieniu Rouged Cider
Mam całkiem sporą kolekcję lakierów do paznokci, ale urzekły mnie jesienne odcienie, więc jeden postanowiłam wypróbować. Lakier ma długi, wygodny pędzelek, dzięki któremu bez problemu pomalujemy paznokieć. Po nałożeniu pierwszej warstwy kolor prezentuje się całkiem dobrze, ale głębię otrzymujemy przy dwóch warstwach. Według mnie odcień bardzo uroczy, idealny na obecną porę roku. Trwałość średnia – lakier przez 3 dni prezentuje się ładnie na paznokciu. Po tym czasie zaczyna odpryskać.

Cena: 11,99 zł,
Pojemność: 10 ml.

Podsumowując, moje zakupy uważam za średnio udane, przede wszystkim przez rozczarowanie zapachem promowanym przez Pana Kenzo. Jestem ciekawa, czy Wy zaszalałyście w obecnym katalogu? A może zamówienia jeszcze przed Wami? Dajcie znać, co Wam wpadło w oko w czternastce?

Pozdrawiam,
Sylwia



Czytaj dalej

niedziela, 9 października 2016

Dlaczego warto korzystać z poradników dla blogerów?

Witajcie,

Jesteś na starcie swojej blogowej przygody, masz dużo pomysłów, ale nie bardzo wiesz, jak zabrać się za założenie bloga? Poza tym nie wiesz skąd wziąć czytelników? 
Prowadzisz bloga już kilka / kilkanaście miesięcy. Czyta Cię garstka czytelników, a statystyki stoją w miejscu. Tobie jednak marzy się fame, współprace i regularne przelewy na konto?
Co wtedy zrobić? 
Z pomocą przychodzą nam inni blogerzy, którzy dzielą się swoim doświadczeniem w różnego rodzaju poradnikach. 
 
Poniżej przedstawię Wam kilka wartościowych źródeł informacji, na temat blogowania i budowania społeczności.
Na początek Jason Hunt i jego ostatnia książka Social Media Start. Mimo, że to poradnik, czyta się ją bardzo dobrze i szybko. Tomek z dużym poczuciem humoru i dystansem do siebie przeprowadza nas przez początki blogowej przygody. Pełno tu anegdot i ciekawych historii, którymi przeplatane są porady dla blogerów. Autor krok po kroku pokazuje od czego zacząć, co jest ważne, gdzie warto rozwijać swoją działalność, jak to zautomatyzować. Nasze działania powinniśmy dokładnie planować, oczywiście długofalowo. Teoretycznie powinniśmy budować naszą społeczność na każdym kanale social media, ale czy wszędzie wrzucać tą samą treść? Zabrakło mi tu kilku wskazówek, jak to rozgraniczyć, na przykład co nadaje się na FB, co na IG, a może Snapchat. Za ogromny plus książki uważam rysunki Kasi Gandor, pomysłowe i z poczuciem humoru.
Źródło: Social Media Start Jason Hunt

Przeczytałam także inna pozycję Tomka „Blog Pisz Kreuj Zarabiaj”. Napisana została w nieco innym stylu, ale równie lekkim piórem. Czyta się doskonale. Najwięcej miejsca autor poświecił współpracy z markami i zarabianiu. Znajdziemy tutaj całą masę cennych wskazówek, rad, przeznaczone raczej dla większych, znanych blogerów niż początkujących. Polecam ją jednak każdemu, sama znalazłam tu wiele inspiracji.

Polecam także ebook'a Kameralnej „Jak pozycjonować bloga”. To zbiór podstawowych informacji na temat pozycjonowania, SEO, czyli tematy, z którymi każdy bloger powinien być zaprzyjaźniony. Dowiemy się między innymi czym jest pozycjonowanie, co wpływa na pozycję bloga w google.

Z pomocą blogerom przychodzi także Ula Phelep. Oferuje wiele ciekawych kursów, szkoleń. Ostatnio uczestniczyłam w ciekawym webinarze dotyczących zwiększenia zaangażowania fanów na fun page'u. Wiele ciekawych wskazówek i praktycznych porad, naprawdę warto. A czy słyszałyście o Szkole blogowania? To miejsce w sieci, które stworzyła Ula, z wieloma ciekawymi informacjami, artykułami, z którymi warto się zapoznać. Wiecie na przykład, że powinniśmy stworzyć biznesplan dla bloga? Jeśli nie, to zachęcam do wejścia na stronkę.

Kolejna pozycja, którą chcę polecić, to Zawód: bloger Joanny Glogazy i Marty Klimowicz. Bardzo inspirujący e-book, od którego zaczęłam swoją edukację. Znajdziemy tutaj wiele wskazówek dla początkującego bloggera, czyli gdzie założyć bloga, w jakie narzędzia warto zainwestować, jak wybrać nazwę. Następnie mamy mnóstwo wiedzy na temat postów, ich tematów, planowania. Dużo miejsca w książce dziewczyny poświęciły na pozyskiwanie nowych czytelników. Ostatni rozdział traktuje o zarabianiu, czyli o tym, o czym większość blogerów marzy.

Sama od jakiegoś czasu dokształcam się, ponieważ mam wrażenie, że stoję w miejscu. Jeśli znacie inne ciekawe lektury, to podawajcie w komentarzach. Przede mną dużo ciężkiej pracy, ale wiem, że warto.

Życzę Wam udanej niedzieli,
Sylwia


Czytaj dalej

piątek, 7 października 2016

Pielęgnacja włosów u dzieci - Szampon do ciała i włosów No Tears 0m+ Equilibra

Witajcie,

Przy wyborze kosmetyków dla dzieci jestem bardzo ostrożna. Muszą to być produkty delikatne, sprawdzone, a skład ma być możliwie najbardziej naturalny. Właśnie taki jest Szampon do ciała i włosów No Tears 0m + Equilibra Baby, o którym dzisiaj chcę opowiedzieć. 

Kilka słów od producenta: Szampon o fizjologicznym pH łagodnie oczyszcza skórę i włosy dziecka. Zawiera między innymi wyciąg z nagietka, glicerynę roślinną oraz aloes. W składzie 98 % składników pochodzenia roślinnego. Można stosować u dzieci od urodzenia.

Opakowanie: produkt znajduje się w plastikowej, poręcznej butelce z wygodnym zamknięciem. 


Konsystencja i zapach: szampon ma średnio gęstą konsystencję, jest niemal przezroczysty o lekko żółtym zabarwieniu. Zapach jest przyjemny i subtelny, z kategorii świeżych.

Skład: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sodium Chloride, Disodium Cocoamphodiacetate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Glycerin, Calendula Officinalis Flower Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Lactic Acid, Citric Acid, Parfum.

Sposób użycia: Wystarczy kilka kropli na dłoni rozcieńczyć z wodą. Nakładamy na zwilżoną skórę i włosy, spieniamy i delikatnie myjemy. Na koniec dokładnie spłukujemy.

Moja opinia: W przyjaznej dla oka i wygodnej w użyciu butelce znajdziemy interesujący produkt. Bardzo przyjemny zapach umila aplikację. Konsystencja nie jest zbyt gęsta, ale też nie przecieka przez palce. Niezwykle delikatnie oczyszcza włosy naszych pociech. Niewielka ilość szamponu wystarczy, by dokładnie spienić ich czuprynki, dzięki czemu kosmetyk jest wydajny. Co dla mnie istotne, nie wywołuje żadnych podrażnień ani uczuleń. Włoski są oczyszczone i błyszczce. Nie ma tragedii jeśli odrobina piany dostanie się do oczu. Wypróbowałam kosmetyk także na moich włosach do ramion. Nie spowodował nawrotu łupieżu ani żadnych alergii. Rozczesywanie nie stanowiło problemu, a czupryna stała się niezwykle miękka i błyszcząca. Chyba będę dzieciom go podkradać. 

Cena: 16 zł,
Pojemność: 250 ml,
Dostępność: produkt można nabyć w internetowym sklepie Equilibra. a także w wielu aptekach.

Podsumowując, za niewielkie pieniądze otrzymujemy produkt, który doskonale działa, a ma przy tym skład przyjazny dla skóry. Moim zdaniem kosmetyk warty wypróbowania. 

Życzę Wam przyjemnego piątku, pamiętajcie, że dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Uśmiechu.
Sylwia
Czytaj dalej

środa, 5 października 2016

Wrześniowy projekt denko z mini recenzjami.

Witajcie,

Dzisiaj mam dla Was wrześniowe denko wraz z mini recenzjami. Zużyć tym razem bardzo dużo, a wśród nich wiele moich ulubieńców.

Pierwsze zdjęcie przedstawia perełki, które z pewnością jeszcze trafią do mojej łazienki. 
 
Le Petit Marseillais Pielęgnujący Krem do mycia RECENZJA
+ cudowny zapach, słodki, otulający,
+ kremowa, gęsta konsystencja,
+ łatwo się pieni, dzięki czemu jest wydajny,
+ nie wysusza skóry.

Yves Rocher So Elixir woda perfumowana
+ elegancka, szklana butelka,
+ piękny zapach, wyjątkowy, słodki, ale z pazurem,
+ niesamowicie trwały,
- regularna cena może odstraszać, ale warto polować na specjalne kody rabatowe do sklepu internetowego bądź oferty wysyłkowej.

Tołpa Dermo Face Physio Płyn micelarny do mycia twarzy i oczu RECENZJA
+ radzi sobie dobrze z oczyszczaniem twarzy i demakijażem,
+ nie podrażnia skóry, nawet wrażliwych okolic oczu,
+ nieznacznie nawilża naszą cerę,
+ jest bardzo wydajny,
+ atrakcyjna cena,
- z demakijażem oczu, szczególnie czarnego eyelinera, radzi sobie nieco słabiej.

Rexona Aloe Vera antyperspirant
+ niezawodna ochrona przez długie godziny,
+ przyjemny, świeży zapach,
+ atrakcyjna cena.

Ekspresową Odżywkę Regeneracyjną Gliss Kur Ultimate Resisit RECENZJA
+ piekny zapach, który utrzymuje się na włosach,
+ łatwa aplikacja za pomocą atomizera,
+ bardzo wydajny produkt,
+ ułatwia rozczesywanie włosów, wygładza i nawilża,
+ atrakcyjna cena i szeroka dostępność.

Kolejne zdjęcie przedstawia kosmetyki, które się sprawdziły, jednak mojego serca nie podbiły. Nie wykluczone, że kiedyś jeszcze kupię te produkty.

Tołpa Specialist Żel pod prysznic – nawilżona skóra RECENZJA
+ gęsta konsystencja, piękny zapach,
+ dobrze się pieni, jest wydajny,
+ nie wysusza skóry,
- nie lubię żeli pod prysznic w tubce.

Purederm Dwuetapowy zabieg Odmładzająco – Regenerujący RECENZJA

+ relaksujący i odprężający zabieg,
+ przyjemny zapach i uczucie chłodzenia podczas trzymania płatu na skórze
+ skóra po zabiegu nawilżona i promienna,
- trudno dostępne.

Yope Nawilżające mydło w płynie o zapachu werbeny RECENZJA
+ wydajne mydełko, łatwo się pieni,
+ przepiękny, świeży zapach,
+ skład przyjazny dla skóry, bez SLS/ SLES, parabenów,
+ nie wysusza skóry.

Ostatnie zdjęcie przedstawia produkty, które sprawowały się całkiem poprawnie, jednak kilka minusów znalazłam. Przy tak szerokim wyborze kosmetyków, już się na nie nie zdecyduję.
 Lirene proVita D Age Modelator Krem odżywczy RECENZJA
+ ładny zapach, średnio gęsta, ale tłusta konsystencja,
+ zapewnia skórze rewelacyjny poziom nawilżenia, ale nie zapycha porów,
- brak efektów odmłodzenie, mimo zużycia całego opakowania,
- długo się wchłania.

Avon Płyn do kąpieli Soczysta brzoskwinia
+ piękny zapach brzoskwini, świeżo zerwanej z drzewka, słodki z odrobiną goryczy,
+ dobrze się pieni,
+ atrakcyjna cena,
- wysusza skórę.

Yves Rocher Energizującego żelu peelingującego pod prysznic malina & mięta pieprzowa RECENZJA
+ piękny słodki zapach malin, mięty nie wyczuwam
+ zawiera drobinki pochodzenia naturalnego,
+ efekt peelingujący jest niezwykle delikatny, dlatego może być stosowany nawet codziennie,
- minus za opakowanie, nie lubię produktów w tubce pod prysznic.

Yves Rocher Fraicheur Homme Balsam po goleniu
+ łagodzi podrażnienia, nawilża skórę,
+ jest wydajny
+ ładny, orzeźwiający zapach
- wysoka cena.

Tak przedstawiają się zużycia moje i męża z września. Na szczęście nie trafiłam na bubelki, ale na kilka ciekawych produktów. Kilka z nich na stałe zagości w mojej łazience.

Pozdrawiam,
Sylwia


Czytaj dalej