wtorek, 13 września 2016

Porównanie paletek do cieni Sleek MakeUp oraz Makeup Revolution

Witajcie,

Nie mam wielkich makijażowych umiejętności, ale swoją wiedzę nieustannie poszerzam. Eksperymentuję między innymi z cieniami do powiek. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać dwie paletki, które od jakiegoś czasu testuję. Są to Sleek MakeUp Au Naturel oraz Makeup Revolution Redemption Palette Essential Shimmers.

Sleek MakeUp Au Naturel
Niewielkich rozmiarów paletka skrywa w sobie 12 okrągłych cieni, duże wygodne lusterko oraz dwustronny aplikator. Opakowanie jest poręczne i eleganckie. Kolorystyka w Au Naturel została zachowana w stonowanych barwach, znajdziemy w niej kolory beżowe, brązowe, matowe, ale też perłowe. 
 
Kolory cieni w paletce:
* nougat - matowy, beż
* nubuck - matowy, jasny szary;
*cappuccino - matowy;
*honeycomb - matowy miód;
* toast - matowy pomarańczowy;
* taupe - perłowy szampan;
* conker - perłowy miedziany brąz;
* moss - perłowy khaki;
* bark - matowy ciemny brąz;
* mineral earth - perłowy ciemny brąz;
* regal - matowy, przybrudzony fiolet;
* noir - matowy, czarny.


Niestety nie wszystkie kolory są dobrze napigmentowane. Górny rząd cieni mimo bazy i sporej ilości produktu, jest ledwo widoczny. Raczej ich nie używam. Dobór kolorów pozwala na przygotowanie makijażu zarówno dziennego, jak i mocnego, wieczorowego.Trzeba przyznać, że cienie bardzo łatwo się aplikują, dobrze się nimi pracuje, bezproblemowo da się je rozetrzeć na powiece. Trwałość jest na dość średnim poziomie. Z bazą utrzymują się około 5 godzin. Po tym czasie kolor blednie, a pozostałości rolują się na powiece.

Cena: 35 zł
Dostępność: marka ogólnie dostępna w drogeriach stacjonarnych oraz internetowych.

Redemption Palette ESSENTIAL SHIMMERS marki MAKEUP REVOLUTION.

Paletka zawiera 12 cieni do powiek oraz dwustronny aplikator. Plastikowane opakowanie wygląda według mnie nieco tandetnie. W składzie palety znajdują się odcienie satynowe oraz satynowo-perłowe w odcieniach złota, miedzi, brązu. Dobór kolorów dla mnie jest rewelacyjny. Można z nich skomponować ciekawy makijaż zarówno do pracy w biurze, jak i na wieczorną imprezę. 


Cienie są miękkie, dobrze rozprowadzają się na powiece, łatwo je też rozcierać. Nie osypują się. Duży plus za intensywność, są naprawdę dobrze napigmentowane, szczególnie ciemniejsze odcienie. Jaśniejsze cienie trzeba nakładać kilkakrotnie dla uzyskania ładnego wyglądu. Trwałość jest na przyzwoitym poziomie, około 8 godzin ładnie wyglądają na powiece. 


Cena: 15 zł,
Dostępność: marka ogólnie dostępna w drogeriach stacjonarnych oraz internetowych.

Podsumowując, mimo niższej ceny paletka MUR przebija Sleek. Kolory są bardziej napigmentowane, bardzie intensywne. Mają także dużo lepszą trwałość.
Jestem ciekawa, jaka jest Wasza ulubiona paletka cieni?

Pozdrawiam,
Sylwia

15 komentarzy:

  1. Nie wiem czemu ale jestem bardziej przekonana do paletek MUR niż do Sleek'a :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś Sleek MakeUp Au Naturel, niestety paletka mi się szybko połamała i wyglądała brzydko :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Au naturel kusi mnie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubie cieni Sleeka nie dosc ze niektóre palety maja słaba pigmentacje to jeszcze strasznie sie osypują. Za to MUR ubustwiam. zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kilka paletek MUR, Sleeka zresztą też, ale jak trafiła w moje ręce pierwsza paletka Zoevy, to już po nie nie sięgam :). Fakt, nie są tanie, ale zdecydowanie warto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardziej mnie przekonuje z kolorów paletka Sleek'a, ale z opisu patrząc na jakość zdecydowanie wygrywa MUR i chyba jednak tę zakupię - tym bardziej, że jest tańsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam Sleeka, bardzo go lubię, ale wkurza mnie osypywanie. Fajnie, ze MUR się nie osypuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja myślałam nad makeup relolution ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam obie palety i zdecydowanie wygrywa MUR. W ostatnim czasie kupiłam wiele palet tej marki i jeszcze żadna mnie nie rozczarowała <3.

    Pozdrawiam :),
    FUBSTER Cosmetics

    OdpowiedzUsuń
  10. mają ładne kolorki :) z MUR mam paletkę ale tą czekoladkę w wersji białej bardzo ją lubię :) Dodaję do obs :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja jakoś dużą sympatią darzę Sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam Au Naturel od Sleeka i którąś paletę Iconic MUR, ale już nie pamiętam numeru i dużo bardziej lubię tę pierwszą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mur lepiej wypada :). Ja się raz już przejechalam na mur niestety mimo że używam bazy do cieni z zoeva to one znikały po 2/3h zbieramy się na powiecie brrr okropnosci.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń