czwartek, 15 września 2016

Pierwsze spotkanie z azjatyckimi kosmetykami – Dwuetapowy zabieg Odmładzająco – Regenerujący Purederm.

Witajcie,

Kosmetyki azjatyckie cieszą się teraz wielką popularnością. Na bieżąco śledzę nowinki, jednak dopiero teraz miałam okazję wypróbować taki produkt. Wszystko dzięki Oli i jej fantastycznej przesyłce w ramach akcji Letnia paczka z Terri.

Opakowanie podzielone zostało na dwie części. W pierwszej znajdziemy Ampułkę regenerującą i odmładzającą skórę, którą należy wmasować w skórę przed nałożeniem maski. Ma odmładzać i poprawiać wygląd starzejącej się skóry, a także ułatwiać wchłanianie aktywnych składników maski. Szybko posmarowałam zawartością twarz i otworzyłam drugą część, która zawierała Maskę 3D „ślimak”. 3-warstwowa maska wzmacnia działanie ampułki, docierając do najbardziej niedostępnych miejsc twarzy. Płat jest nasączony ekstraktem ze śluzu ślimaka, który ma działanie regenerujące. Maskę trzymałam na twarzy około 20 minut, a potem bezproblemowo usunęłam ją z twarzy. Pozostałość esencji wmasowałam w skórę.

Zawartość ampułki miała dość rzadką konsystencję, ale bez problemów wmasowałam ją w skórę. Zapach bardzo przyjemny, podobnie jak maski. Podczas trzymania płatu odczuwałam przyjemny chłód. Produkt nie podrażnił, nie uczulił mojej skóry. Po zabiegu twarz była przyjemnie nawilżona, miękka i aksamitna w dotyku. Po jednym zabiegu trudno stwierdzić, czy odmłodzona. Jednak wysoki poziom nawilżenia zdecydowanie poprawia wygląd cery.

Cały zabieg był niesamowicie przyjemny i odprężający. Buźka ładnie nawilżona i promienna. Jestem ciekawa pozostałych produktów Purederm. Miałyście jakiś? Co polecacie szczególnie?

Pozdrawiam,
Sylwia




26 komentarzy:

  1. Lubię maski w tej formie, są bardzo wygodne w stosowaniu. Bardzo lubię też tę markę, mają porządne i nie bardzo drogie kosmetyki. Polecam Ci maski w formie hydrożelowych płatów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie spróbuję, dziękuję za rekomendacje

      Usuń
  2. Haha, groźnie wyglądasz w tej masce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej śmiesznie, tak mówią moi chłopcy

      Usuń
  3. Nie znam, ale podoba mi się na tyle, że poszukam jej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja będę szukać kolejnych, naprawdę fajna sprawa.

      Usuń
  4. Chętnie bym sobie zrobiła taki zabieg relaksacyjny :) jeszcze nie znam tych masek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, ja rozglądam się za kolejnymi maskami.

      Usuń
  6. Fajne mają platki pod oczy i na oczy ( o tych pisałam) a o drugich wpis się pojawi :) lubię taką formę maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście maseczki te oprócz tego, że działają to jeszcze relaksują :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym wypróbowała taką maseczkę. z purederm miałam tylko skarpetki złuszczające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam na kilku blogach efekty stosowania tych skarpet. Kuszące, ale nieco przerażające.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Hehe moi chłopcy też tak uważają:)

      Usuń
  10. Miałam tą maseczkę, to była moja pierwsza w płachcie. Działanie fajne ale nie podobał mi się rozmiar tej płachty, na moją twarz zdecydowanie za duży..

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam tej maseczki, ale chyba się skuszę, bo wszyscy zachwalają. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hejka!
    Super blog!
    Ja miałam maseczkę błotną z alg - na sobie ok 10 minutek.
    Zaczęła skóra podszczypywać, więc zmyłam.
    Twarz... NIESAMOWICIE nawilżona, gładka i pachnąca!
    A "błotko" na twarzy wyglądało niesamowicie :D
    Polecam również :)

    Zapraszam do siebie na bloga :)
    Piszę trochę o sobie, swoim życiu, studiach, zainteresowaniach jak i umieszczam ciekawe zdjęcia.
    Ostatnie notki dotyczą mojej pracy i studiów oraz "Quillingu".
    Poproszę o opinię czy komentarz! :)

    -> Blog: "Drobnostek świat" :)
    Obs za obs?:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Stosowałam, ale nie było efektu "wow" więc ponownie nie kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio przekonuję się do tego typu maseczek :)

    OdpowiedzUsuń