poniedziałek, 25 lipca 2016

Avon nowości z katalogu 10/2016


 Dzień dobry

Kampania 10/2016 Avon powoli dobiega końca, a ja Wam jeszcze nie pokazałam nowości. Czas więc nadrobić zaległości i przedstawić najnowsze propozycje firmy. Będzie więc o Płynie do kąpieli Soczysta Brzoskwinia, Wodzie perfumowanej Incandessence Glow, Szamponie przeciwłupieżowym Mięta i Drzewo Herbaciane oraz Orzeźwiającym żelu pod prysznic Rio Cocktail. Zapraszam!

Na początek Orzeźwiający żel pod prysznic Rio Coctail z serii Avon Senses. Zapach inspirowany orzeźwiającym mojito, a w nutach zapachowych limonka, rum i mięta. Trzeba przyznać, że rzeczywiście jest oszałamiający. Orzeźwiający, ale nie banalny, idealny na lato. Daje uczucie pobudzającego schłodzenia. Żel dobrze się pieni i oczyszcza skórę. Samo opakowanie bardzo ładnie się prezentuje, jednak zamknięcie jest koszmarne. Grozi połamanymi paznokciami. Producent zachwala, że żel zawiera naturalne olejki. Rzeczywiście w drugiej połowie składu znajdziemy olej z pestek winogron. Znajdziemy tu także silny detergent (SLES na drugim miejscu), alcohol denat i sporo substancji konserwujących. Przy takim składzie nic dziwnego, że zauważyłam przesuszoną skórę na łydkach i ramionach.

Cena: 8,99 zł lub 5,99 zł,
Pojemność: 500 ml lub 250 ml.

Kolejnym produktem, który chcę pokazać jest nowa wersja znanego zapachu Incandessence Glow. Kreacja zapachowa, która wydobędzie twój naturalny blask. Mieni się kroplami soczystej bergamotki, po chwili olśniewa bujnym aromatem białej magnolii, a w finale zaskakuje wyrazistą, drzewną nutą wetiweru. Przy takim opisie ciężko się było oprzeć zakupowi. Zapach należy do kategorii drzewno – kwiatowej. W nutach znajdziemy bergamotkę, białą magnolię oraz wetiwer. Opakowanie jest niezwykle urocze i eleganckie. Początkowo perfumy nie przypadły mi do gustu, jednak wraz z kolejnymi próbami polubiliśmy się. Incandessence Glow to zapach kwiatowy z nutką świeżości. Absolutnie nie jest ciężki czy duszny. W sam raz na lato, raczej na dzień niż wieczorne wyjścia. Trwałość nie jest zła, jak na ten przedział cenowy. Utrzymuje się na skórze około 4 godzin.

Cena: 44,99 zł
Pojemność: 50 ml.

Teraz przejdźmy do Świeżej Brzoskwinki czyli nowego płynu do kąpieli. Muszę przyznać, że nie było żadnego rozczarowania. Zapach przepyszny, świeżo zerwanego owocu z drzewka z odrobiną goryczki i kwaskowatości. Czyli zupełnie jak brzoskwinia prosto z sadu. Dodam, że aromat nie jest sztuczny ani mdły – rzeczywiście udał się producentowi. Przejdźmy do działania. Tu także nie było niespodzianki – produkt dobrze się pieni i oczyszcza skórę, ale także nieco ją wysusza. Nie obędzie się bez balsamu zaraz po kąpieli. Winny jest temu skład, podobny zresztą do wyżej wymienionego żelu.

Cena: 13,99 zł
Pojemność: 1000 ml.

Na koniec został nam Szampon przeciwłupieżowy Mięta i Drzewo Herbaciane. Producent obiecuje, że produkt pomoże nam ograniczać objawy łupieżu, świetnie oczyści włosy i usunie nadmiar sebum, wygładzi naszą czuprynę i zapewni im uczucie nawilżenia. Świetnie, prawda? Kosmetyk rzeczywiście dobrze oczyszcza włosy, nie powodując przy tym nawrotu łupieżu. Niestety trochę je plącze, więc bez odżywki nie jestem w stanie ich rozczesać. Nie podrażnia skóry głowy, co często mi się zdarza. Następnego dnia czupryna wygląda już nieświeżo i konieczne jest mycie. Szampon ma galaretowatą, gęstą konsystencję, a niewielka ilość wystarczy, by dokładnie spienić włosy. Zakochałam się natomiast w zapachu – cudowne połączenie mięty i zielonej herbaty (tak, ja ją wyczuwam). Żałuję, że nie jest zbyt intensywny i szybko się ulatnia. 

Cena: 5,99 zł.
Pojemność: 250 ml.

Podsumowując, letnie nowości Avon nie powaliły mnie na kolana. Mimo tego z przyjemnością zużyję je do końca, ale po kolejne opakowania już nie sięgnę. A jak Wasze zamówienia z katalogu 10? Skusiłyście się na coś?

Życzę Wam udanego poniedziałku.
Sylwia



21 komentarzy:

  1. Ja na nic się ostatnio nie skusiłam z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach zielonej herbaty i mięty by mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel musi fajnie pachnieć, choć nawet i zapach by mnie skusił do zakupów w Avon :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam. nie jesteś fanką Avonu:)

      Usuń
  4. Jak dawno nie miałam nic z Avonu, chyba wieki temu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam przeglądać ich katalogi. A od przeglądania do zamówienia tak jakoś leci...

      Usuń
  5. Tez zamówiłam kilka nowości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezbyt często coś zamawiam, zazwyczaj wybieram kolorówkę, np. kredki Super Shock, bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Batdzo lubię kosmetyki z abonamentem ale tych jeszcze nie mialam. Pozdrawiam i zapraszam do nas https://siostrydajarade.blogspot.com/2016/07/lakiery-minimaxdo-paznokci-eveline.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic mnie z nowości tym razem nie kusi;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nic nie zamawiałam z Avon mimo że jestem konsultantką. Ale kończą się moje ukochane Little Pink Dress więc pewnie trzeba będzie uzupełnić braki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LPD są rzeczywiście ładne ale ja wolę klasyczne Little Black Dress

      Usuń
  10. Ja na razie nie zamawiam, choć kusi mnie ten nowy peeling Nutra Effects...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie zwróciłam na niego uwagi, mam jeszcze 2 inne w zapasie:(

      Usuń
  11. Uwielbiam żele pod prysznic i płyny do kąpieli z Avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawi mnie ten zel; poprzedni z nowości był bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zel wygląda ciekawie, pewnie pięknie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń