niedziela, 19 czerwca 2016

Weekend z książką Żywioły Alex Kava, Erica Spindler i J.T. Ellison.

Witajcie,

Weekend się powoli kończy, a ja mam dla Was ciekawą lekturę, by uprzyjemnić Wam chwile relaksu. Książka zainteresowała mnie od „pierwszego spojrzenia”. Dwie pierwsze autorki dobrze znałam, więc wiedziałam, że mogę się spodziewać fantastycznej lektury.
Żywioły to zbiór opowiadań, które łączy niebezpieczna burza oraz silne i odważne kobiety.

Cykl rozpoczyna "Wielki chłód" E. Spindler. Pani detektyw Riggio musi rozwikłać śmierć młodej kobiety, która utonęła. Dziewczyna, była kiedyś narkomanką, a po rzuceniu nałogu pozostawała pod opieką kuratora, narzeczonego policjantki. Czy to przypadek, że mężczyzna także zniknął? Śledztwo utrudnia szalejąca burza śnieżna. Opowiadanie niesamowicie mnie wciągnęło. Duży plus także za wątek miłosny, który urozmaicił utwór.

Alex Kava jest autorem "Elektrycznego błękitu". Agentka FBI podczas szalejącego sztormu bierze udział w akcji ratunkowej rodziny znanej Pani Senator. Gdy dostaje się na luksusowy pokład jachtu okazuje się, że znajdują się na nim nieproszeni goście, bezwzględni mordercy. Co ciekawe, mąż pani senator wydaje się być ich przywódcą. Akcję dodatkowo podkręca podejrzenie, że osoby na statku mogą być członkami kartelu narkotykowego. Dość ciekawa fabuła, akcja toczy się niezwykle szybko. Do końca nie byłam przekonana, kto jest kim.

Ostatnim opowiadaniem są „Niewidoczni” J.T. Ellison. Porucznik Taylor Jackson zjawia się na konferencji, organizowanej przez członków tajnych służb. Ma wygłosić przemówienie na temat niedawno złapanego mordercy. W hotelu pojawia się także doskonale wyszkolony morderca, który pragnie zemsty za zabicie swojej rodziny. Ginie szef tajnej oprganizacji, rozpoczynają się jego poszukiwania, ale akcję utrudnia szalejąca burza śnieżna. Najlepsze opowiadanie z całego zbioru, trzymające w napięciu.

Podsumowując, uważam Żywioły za całkiem ciekawą lekturę. Czuję jednak lekki niedosyt. Po tak fantastycznych autorach spodziewałam się ciekawszych akcji, mniej schematycznych, a także szerszego wątku o śmiercionośnych siłach natury. Wszystkie trzy opowiadania miały wielki potencjał, gdyby nieco rozbudować fabułę, skupić się bardziej na kreowaniu postaci byłby bestseller. A tak, kolejna książka, która sprawiła przyjemność, ale szybko uleci z pamięci.

Pozdrawiam,
Sylwia


1 komentarz: