piątek, 27 maja 2016

Odkrycia makijażowe ostatnich tygodni – Lirene, Eveline, Isadora

Dzień dobry,

W ostatnich tygodniach udało mi się poznać kilka fantastycznych perełek, o których chciałabym Wam dzisiaj napisać. Są to kosmetyki, które u mnie sprawdziły się doskonale i gorąco Wam polecam. Pokażę Wam Podkład No Mask Lirene, Korektor Eveline oraz Maskara Isadora.

Zacznijmy od podkładu Lirene No Mask. Ostatnio głośno o nim w blogosferze, moim zdaniem bardzo słusznie. Produkt dostępny jest w trzech odcieniach: 01 jasny, 02 naturalny oraz 03 beżowy. Ja mam 01, dla mnie kolor idealny. 

Podkład dostajemy w butelce bez pompki niestety. Konsystencja produktu jest lejąca, przez co bez problemu możemy wylać odrobinę na dłoń. Ładnie stapia się z cerą, dopasowuje się do jej koloru. Rzeczywiście nie mamy na twarzy maski, ale ładny, naturalny efekt – gładkiej, jednolitej cery. Poziom krycia uważam za całkiem przyzwoity, natomiast ogromny plus daję za trwałość. Po całym dniu pracy nadal utrzymuje się na twarzy, nie spływa nawet przy ostatnich temperaturach. Dla mojej wrażliwej i przesuszonej cery ważne jest także to, że podkład ten dodatkowo jej nie wysusza.

Cena: 37,90 zł
Pojemność: 30 ml,
Dostępność: ogólnie dostępny w drogeriach, np. Rossmann.

Kolejnym produktem, o którym chcę Wam opowiedzieć jest Korektor 2 w 1 Eveline z serii Art Scenic Professional Make-up. To kryjąco – rozświetlający korektor z mineralnym pigmentem rozświetlającym. Aplikuje się niezwykle łatwo za pomocą wygodnej gąbeczki. Używam go głównie pod oczy i tu sprawdza się rewelacyjnie. Dobrze kryje cienie, ładnie rozświetla okolice oczu. Warto jednak najpierw odpowiednio nawilżyć skórę, aby ewentualne drobne zmarszczki nie były bardziej widoczne. Można go też stosować na niespodzianki, które pojawiają się na twarzy. Idealnie stapia się z kolorem naszej cery, a krostki stają się niewidoczne. Jedyny minus, który ja widzę, korektor nie utrzymuje się na twarzy cały dzień. Jednak biorąc pod uwagę cenę, jestem bardzo zadowolona.

Cena: 14,90 zł
Pojemność: 7 ml,
Dostępność: ogólnie dostępny w drogeriach, np. Rossmann.

Ostatnią perełką jest Mascara All day Long Lash Isadora. Ma ciekawą, silikonową szczoteczkę z długim i krótki włosiem. Doskonale rozdziela rzęsy, dociera do wszystkich, nawet w kąciku oka. Pięknie je wydłuża i wyraźnie podkreśla rzęsy. Do tego kolor mnie urzekł, głęboka czerń. Tusz jest bardzo trwały, przez cały dzień utrzymuje się na rzęsach. Nie kruszy się ani nie rozmazuje. Demakijaż także nie sprawie trudności.
Ja miałam jedynie miniaturę 4 ml, ale z pewnością skuszę się na produkt pełnowymiarowy.

Cena: 65 zł
Pojemność: 8 ml,
Dostępność: drogerie internetowa, stacjonarne.

Jestem ciekawa, czy znacie wymienione produkty. Dajcie znać, jak się u Was sprawdzają.

Pozdrawiam,
Sylwia




23 komentarze:

  1. Też mam ten podkład, ale jeszcze nie miałam okazji do użyć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wykończyłam ten tusz, także byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA poluje na pełnowymiarowy produkt. Cena moim zdaniem wysoka, ale działanie jest tego warte.

      Usuń
  4. Podobnie jak Ty uwielbiam i ten fluid i korektor. Mam oba i teraz używam, jedynie numer 01 Lirene jest dla mnie za jasny, ale radzę sobie konturujac. Maskarę miałam dawno temu i była świetna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie odcień idealny, ale obawiam się, że jak się teraz trochę opalę, będę musiała go odstawić.

      Usuń
  5. Podobnie jak Ty uwielbiam i ten fluid i korektor. Mam oba i teraz używam, jedynie numer 01 Lirene jest dla mnie za jasny, ale radzę sobie konturujac. Maskarę miałam dawno temu i była świetna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę nabyć korektor ;)wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam podkład Liren i jest super jak dla mnie - suche cery na pewno sie beda cieszyc z takiego podkładu, największym jego minusem jest jednak to że niestety oksyduje :( Mam najjaśniejszy kolor a po jakimś czasie wyrażnie ciemnieje na twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zadowolona, porzuciłam dla Lirene podkład Pure Light z YR, któremu byłam wierna kilka lat.

      Usuń
  8. Lubię podkład z Lirene, tego jeszcze nie próbowałam. Skoro daje efekt "no mask" to wpisze go na listę do przetestowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jest warty wypróbowania, daje ładny naturalny, efekt.

      Usuń
  9. Mam ten mini tusz w zapasie, ciekawe czy się spisze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem daje fantastyczny efekt, poluje teraz na pełnowymiarowy produkt.

      Usuń
  10. Nie miałam jeszcze żadnego z tych produktów u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mogę polecić kremy skin 79, uwielbiam je oraz tusze loreal. innych odkryć właściwe nie mam, mało używam kolorówki

    OdpowiedzUsuń
  12. Czaiłam się na ten podkład z Lirene, tylko oczywiście nie ma dostatecznie jasnego odcienia jak dla mnie.
    Przykre, że polska maska, jaka jest Lirene pomija dziewczyny o jasnych, porcelanowych cerach, gdzie w naszym kraju jest ich pełno.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie przetestowałabym ten korektor , niestety u mnie w Rossmannie nie ma Eveline.

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o tym podkładzie - szkoda, że nie ma pompki, ale na pewno po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Korektor Eveline bardzo lubię, a podkład z Lirene mnie bardzo ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale chętnie wypróbuję szczególnie korektor :)

    OdpowiedzUsuń