poniedziałek, 23 maja 2016

Nowa odsłona Plaisirs Nature od Yves Rocher – żele pod prysznic, mydła i pastylki kąpielowe.

Dzień dobry,

Uwielbiam kosmetyki Yves Rocher. Ostatnio firma zmieniła serię Plaisir Nature. Wprowadzono nowe produkty, ciekawe, wręcz zaskakujące kompozycje zapachowe. Oczywiście nie mogłam się oprzeć i skusiłam się na kilka kosmetyków. Zacznijmy od produktów do mycia ciała – żeli pod prysznic, mydła w kostce oraz pastylek do kąpieli.

Wszystkie żele z tej serii sprawują się podobnie. Mają dość gęstą konsystencję, bardzo dobrze się pienią. Jedynie kokos ma kremową konsystencję. Składy produktów są bardzo podobne, z silnym detergentem na drugim miejscu i kilkoma innymi substancjami, które mogą podrażniać skórę. To ciekawe, że firma, która chce być uznana za proekologiczną markę, tak niewiele przykłada uwagi do dobrych składów kosmetyków. Mimo, że ponad 97 % składników jest pochodzenia naturalnego, a opakowania z plastiku z recyklingu. Produkty zwracają uwagę przepiękną grafiką na opakowaniach.

Żele różnią się przede wszystkim zapachami. Zmysłowy żel pod prysznic i do kąpieli Kokos jest kremowy, gęsty. Ma intensywny, słodki, otulający zapach, kojarzy się z prawdziwym kokosem. Nie jest to słodki, mdły ulepek. Podoba mi się, że aromat utrzymuje się na skórze, nie znika zaraz po kąpieli. Relaksujący żel pod prysznic i do kąpieli migdał i kwiat pomarańczy ma ładny zielony kolor i dość gęstą konsystencję. Bardzo lubię zapach kwiatu pomarańczy, mam nawet takie perfumy. Uwielbiam także aromat migdała, słodki i otulający. Zapachy te są cudowne, ale oddzielnie. W połączonym wariancie drażnią mnie, wręcz zniechęcają do używania. Relaksujący żel pod prysznic i do kąpieli lawenda i jeżyna to zdecydowanie mój faworyt. Ma piękną niebieską barwę, dość gęstą konsystencję. Zapach jest naprawdę ładny, naturalny, bez chemicznej sztuczności. Wyczuwam lawendowe nuty przełamane słodyczą dojrzałej jeżyny. Sama lawenda mogłaby być zbyt ostra i męcząca, a sama jeżyna zbyt mdła. Połączenie tych składników daje ciekawy, zbalansowany układ. Energizujący żel pod prysznic i do kąpieli malina i mięta pieprzowa to kolejny pięknie pachnący produkt. Kolor produktu przykuwa uwagę, ładny, malinowy. Zapach także jest głównie malinowy, nieco kwaskowy, ale bardzo ładny, absolutnie nie chemiczny. Niestety nie wyczuwam w nim mięty. Kolejny wariant zapachowy to Energizujący żel pod prysznic i do kąpieli mango i kolendra. Wyczuwam tutaj słodkie, owocowe nuty mango, przełamane słabo wyczuwalnymi nutami korzennymi. Kompozycja niezwykle ciekawa i oryginalna – bardzo mi się podoba. W ofercie znajdziemy także Zmysłowy żel pod prysznic wanilia. Taki sam wariant zapachowy był w poprzedniej serii, więc zrezygnowałam z zakupu.

Cena i pojemność: 11,90 zł / 100 ml zł, 16,90 zł / 400 ml,
Dostępność: sklepy stacjonarne, sklep internetowy, oferta wysyłkowa.

Skorzystałam z okazji i kupiłam także Energizujące mydło mango i kolendra. Produkt bardzo dobrze się pieni, wytwarza aksamitną, gęstą pianę. Nie kruszy się ani nie maśli. Zapach jest słabo wyczuwalny, słodki i owocowy. Niestety zostawia na skórze tępy osad, czego bardzo nie lubię. W składzie 96 % składników jest pochodzenia roślinnego. Szkoda, że ekstrakt z mango prawie na samym końcu.

Cena: 9,90 zł
Pojemność: 80 g,
Dostępność: sklepy stacjonarne, sklep internetowy, oferta wysyłkowa.

Lubię wszelkie umilacze kąpielowe, dlatego skusiłam się na dwie pastylki kąpielowe. Relaksująca pastylka do kąpieli migdał i kwiat pomarańczy szybko się rozpuszcza, barwi wodę na lekko zielony kolor. Aromat ma delikatny, ale to akurat dobrze przy tej wersji zapachowej. Jak pisałam wyżej, połączenie migdała i kwiatu pomarańczy mnie nie urzekło. Natomiast Relaksująca pastylka do kąpieli lawenda i jeżyna ma przepiękny zapach, dość intensywny. Szybko się rozpuszcza, barwi wodę na lekko niebieski odcień. Pastylki nie zostawiają tłustego filmu na ciele, ani na wannie.

Cena: 4,90 zł
Pojemność: 15 g,
Dostępność: sklepy stacjonarne, sklep internetowy, oferta wysyłkowa.

Nowa odsłona serii Plaisirs Nature Yves Rocher zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Wprowadzono bardzo ciekawe produkty, których nie było wcześniej w ofercie. Poza tym intrygujące połączenia nut zapachowych sprawiły, że korzystanie z kosmetyków to prawdziwa przyjemność.
Które zapachy Wam przypadły do gustu?

Pozdrawiam,
Sylwia



25 komentarzy:

  1. najmniej kusi mnie żel z lawendą, ale resztę przygarnęłabym :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko wygląda świetni, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam śledzić promocje. Zdarzają się bardzo korzystne kody rabatowe.

      Usuń
  3. Sylwia, przestań mnie tak kusić tą nową kolekcją YR! Mam ogromne zapasy, a i tak bym coś kupiła z Plaisirs Nature ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję pokazać jeszcze peelingi z tej serii, więc szykuj portfel:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Pachnie obłędnie, słodki, ale nie chemiczny

      Usuń
  5. Nie mogę przeboleć, że malina i mięta nie pojawiły się jako woda toaletowa, myślę, że byłby to idealny zapach na lato :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, czy nie byłby za słodki.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. To kokosowy żel przypadłby Ci do gustu, nie ma w nim chemicznego aromatu.

      Usuń
  7. bardzo lubię produkty YR, tych nowości jeszcze nie miałam. Te pastylki są ciekawe, miałam inne kompozycje zapachowe i byłam zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo kosztują moim zdaniem. 1 kąpiel = 4,90 zł:(

      Usuń
  8. Mam żel malina z miętą. Miłość jest :) Ciekawa jestem reszty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam mango i jeżyny , chciałam jeszcze maline ale brakło... następnym razem kupię całą serię chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się zarówno mango, jak i jeżyna. Na malinę też warto polować

      Usuń
  10. Mam truskawkę z miętą, właśnie wyjęłam i zaniosłam do łazienki ;)) kusi mnie jeszcze lawenda i pewnie ją kupię w czerwcu ;) i już wiem, że na mydło się nie skuszę skoro zostawia dziwne uczucie też tego nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję wypróbować także mydło peelingujące. Uzywałaś już?

      Usuń
  11. Żele YR pięknie pachną. Miałam ten z mango :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja się jakoś trzymam z niekupowaniem kosmetyków i nie odwiedziłam jeszcze stacjonarki od momentu, kiedy została wypuszczona nowa linia, chociaż nie powiem - kusiło czasem ;)

    OdpowiedzUsuń