piątek, 13 maja 2016

Jak kupować mniej kosmetyków, czyli o warsztatach z marką Tołpa podczas konferencji Meet Beauty.


Witajcie,

Pisałam Wam w relacji z konferencji Meet Beauty, że warsztat Tołpy zrobił na mnie duże wrażenie. Słuchałam jak zaczarowana i chciałabym część tej wiedzy Wam przekazać. Podoba mi się szerzona przez markę idea "małej, wielkiej pielęgnacji". W podobnym tonie był wykład, który poprowadziła przedstawicielka firmy. Swoją drogą to bardzo odważne, by przekonywać blogerki / vlogerki urodowe, by kupowały mniej. W interesie firmy przecież jest byśmy kupowały jak najwięcej. To nic, że zapasy kosmetyków większości z uczestniczek konferencji, normalnemu człowiekowi wystarczyłyby na miesiące używania...Co więc zrobić, aby wejść na właściwą drogą i systematycznie pozbywać się morza zapasów? Na warsztacie przedstawiono nam 7 kroków, które nam to ułatwią. 
 
Pierwszym krokiem przy świadomych zakupach kosmetyków jest wiedza o rodzaju naszej skóry. Przypomnę, ze jest ich 4:
Skóra normalna - Określenie "normalna" jest powszechnie używane w odniesieniu do skóry pozostającej w ogólnej, dobrej równowadze. 
Skóra sucha - Określenie "sucha" jest używane w odniesieniu do rodzaju skóry, która wytwarza mniej sebum niż skóra normalna. Na skutek braku sebum, w suchej skórze brakuje lipidów, które są niezbędne do zachowania nawilżenia i zapewnienia ochrony przed czynnikami zewnętrznym
Skóra tłusta - Określenie "tłusta" odnosi się do rodzaju skóry wydzielającej większą ilość sebum. Jego nadprodukcję określa się jako łojotok.
Skóra mieszana - Skóra mieszana, jak wskazuje nazwa, składa się z mieszanych typów skóry.

Kolejnym krokiem jest remanent naszych zapasów. Zaglądamy na półki i we wszystkie zakamarki, bo może na dnie szafy jest kosmetyk, który akurat potrzebujemy. Nie będziemy musiały biec po niego do drogerii.

Bardzo ważne jest także, aby kosmetyki, które u nas się nie sprawdziły przekazywać dalej. Można także znaleźć dla nich inne zastosowanie, np. nietrafiony krem do twarzy zużyć jako smarowidło do dłoni lub stóp.

Przy każdych zakupach, nie tylko kosmetycznych ważna jest lista produktów. Przemyślmy dokładnie, czego potrzebujemy, zapiszmy i w sklepie trzymajmy się tej listy. Wiem, wiem – to bardzo trudne.

Jeśli jest to możliwe starajmy się za pomocą dostępnych próbek przetestować produkt, który nas interesuje. Unikniemy rozczarowania, podrażnień skóry i zaoszczędzimy pieniądze.

Jeszcze raz przypomnę, że podczas zakupów wybieramy produkty tylko z listy. Nie rozpraszamy się, nie zerkamy na boki...

Pamiętajmy, żeby zakupione produkty zużywać właściwie i do końca. Ważne, by stosować pielęgnację codziennie i w określonej porze. Tylko takie zużywanie produktu zagwarantuję wymarzone efekty.

Co myślicie o powyższym sposobie na kupowanie mniej? Podoba mi się takie minimalistyczne podejście do kosmetyków i do zakupów w ogóle. Jednak gdy wokół tyle pokus (czytaj: promocji, nowości) ciężko jest wytrwać w postanowieniu.

Pozdrawiam,
Sylwia


12 komentarzy:

  1. Na mnie to nie działa :D Ja zwyczajnie lubię mieć dużo rzeczy do wyboru a że mieszkam poza miastem to mam takie coś, że jadę na zakupy i kupuję dużo bo nie wiem kiedy ponownie będę w danym sklepie, czy w jego okolicy.
    Poza tym na punkcie kosmetyków mam bzika, więc stale kupuję i testuję.
    O promocjach to już nie wspomnę, bo nadal działają na mnie jak na dziecko cukierki :P
    Ale też staram się oddawać innym to co mi nie odpowiada i część rzeczy, które dostaję również przekazuję dalej :)
    Jak np. podkłady w złych odcieniach itp. rzeczy.
    Ja mam jeszcze takiego plusa że mieszkam w domku z rodziną, więc część produktów wykorzystuje się sama, nawet bez mojego udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zwracam uwagę na skład kosmetyków. Choć nie zawsze naturalne kremy mi służą. Widocznie jest coś w nich, co mojej skórze nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  3. Stosuję się do tych zasad i nie narzekam :) Ale za to mam mały zapasik kosmetyków w szufladzie na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idea kupowania mniejszej ilości kosmetyków jest dobrą bo człowiek czasach zatraca się w zakupach i faktycznie kolekcjonuje tony kosmetyków które możliwie że nam się przeterminuja nim je zużyjemy. Od jakiegoś czasu staram się ograniczać zakupy do minimum i nawet mi to wychodzi dosyć ale czasami jest ciężko :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ehh no w tym temacie stanowisko Tołpy zalatuje mi trochę hipokryzją - nie kupować duzo a promocje takie robią zeby kupić jak najwięcej

    OdpowiedzUsuń
  6. ja teraz przestawiłam się na zużywanie na bieżąco ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi również się podoba ta idea. Niestety, w pewnym momencie trochę zaszalałam z zakupami, teraz staram się zużywać wszystko na bieżąco i lecieć tylko po to, co potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Większość rad znałam i staram się do nich stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo cenne wskazówki, dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio chodzę z listą na zakupy kosmetyczne i kupuję tyko to co jest mi potrzebne, a zapasy ubywają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ze zuzycie to akurat nie mam problemu, ale bedac w Polsce pewnie zdarzy mi sie poszalec :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam, przyznam, że kupuję naprawdę mało kosmetyków, bo nie eksperymentuję. Mam swoją sprawdzoną serię do wrażliwej skóry z emolientami, którą stosuję u siebie i dzieci. Poza pielęgnacyjnymi używam też kolorowych- również wypróbowanych już wcześniej.

    OdpowiedzUsuń