sobota, 28 maja 2016

Dzień dziecka w Łodzi


Witajcie

Już za chwilę Dzień Dziecka. Pewnie wiele z nas zastanawia się, jak sprawić przyjemność naszym pociechom. Podrzucam więc kilka pomysłów, które może Was zainspirują. Uwaga, to nie będzie post o kolejnym pudełku klocków, prześlicznej lalce czy wypasionym samochodzie. Chyba nie te rzeczy są dla naszych dzieci najważniejsze?
Z doświadczenia wiem, że nic nie cieszy moich chłopaków tak bardzo jak wspólnie spędzony czas w jakimś niesamowitym miejscu, wspólne poznawanie świata czy wspólne zabawy. 

 
Z związku z tym, że 1 czerwca przypada w środę, wiele wydarzeń przesunięto na weekend. Poniżej wrzucam kilka pomysłów na ciekawe atrakcje, które odbywają się w Łodzi i okolicach w związku z tym świętem:

1. Kolej Wąskotorowa Rogówopisywałam Wam już wcześniej to niesamowite miejsce. Fantastyczny sposób na spędzenie czasu z dzieckiem.

2. Dzień dziecka w ZOO – w tym roku ZOO obchodzi to święto w niedzielę 29.06 w godzinach 11-17. Na dzieci czekać będą strażacy, zawodnicy judo, uczniowie szkoły gimnastycznej. Wspólnie z animatorami będą zorganizowane liczne gry zespołowe oraz warsztaty. Na specjalnych stoiskach będzie także można pobawić się m.in. Klockami Playmobil.

3. Dzień dziecka z klockami LEGO – W Manufakturze dzisiaj i jutro zorganizowano największy plac zabaw z klocków Lego o powierzchni 600 m2. Dzieci w 6 strefach tematycznych mogą budować, co tylko im podpowie wyobraźnia. Co ciekawe, dla dorosłych także jest przygotowana odpowiednia strefa, gdzie podziwiać można między innymi polskie zabytki zbudowane z klocków Lego.

4. Miejski Dzień dziecka – już jutro w Hali sportowej przy ul. ks. Skorupki w godzinach 10-15 na dzieci będzie czekać wiele atrakcji. Będą różne warsztaty, pokazy służb mundurowych, motocyklistów Enduro oraz grup artystycznych. Impreza będzie kontynuowana w dniach 3-6 czerwca na ulicy Piotrkowskiej. Odbędzie się Turniej koszykówki, piłki nożnej, będzie także Mała wioska indiańska.

5. Sukcesja – W centrum handlowym już dzisiaj rozpocznie się świętowanie Dnia dziecka i potrwa aż do jutra. Kulminacja nastąpi w sobotę 4.06. Na uczestników czeka między innymi lot balonem, dmuchańce, spacer z dinozaurem, Teatr Pinokio, bańki mydlane, fotobudka i wiele innych atrakcji.

6. Dzień Dziecka z Minionkami w Porcie Łódź - w majowy weekend 28-29 maja w godzinach 11-19 w Porcie Łódź będziemy mogli poczuć się jak w bajkowej krainie. Na dzieci czekają bohaterowie kreskówek z ulubionych bajek. Makijażyści upodobnią nasze pociechy do postaci z kreskówek. Na uczestników czeka także wielki, dmuchany zamek oraz minionkowy tor przeszkód.

7. Dzień dziecka na Zajezdni Tramwajowej – w sobotę 4 czerwca dzieci będą mogły zwiedzić zajezdnię tramwajową, do niedawna największą w Polsce. Będzie również konkurs z niespodziankami. Uwaga, konieczne są zapisy.

8. Rodzinne warsztaty animacji filmowej "Przygoda z Tuwimem" – w Muzeum Fabryki 1 czerwca odbędą się warsztaty dla dzieci, podczas której uczestnicy poznają techniki animacji plakatowej. Będą mogli wciel się w rolę reżysera, scenarzysty, scenografa i aktora oraz stworzą własny film w oparciu o wiersz Juliana Tuwima „Abecadło”. Koszt 30 zł od uczestnika, należy się wcześniej zapisać.

9. Dzień Dziecka w Se-Ma-For Muzeum Animacji – także tutaj w weekend 28-29.05 na dzieci czeka moc atrakcji. Uczestnicy będą mogli zwiedzić muzeum, uczestniczyć w warsztatach filmowych i plastycznych. Odbędą się także projekcje kinowe w godzinach 10-17 non stop.

10. Ogród zoologiczny ZOO Safari Borysew także zaprasza dzieci do siebie. Oprócz ciekawych zwierząt na maluchy czeka figlarnia, przejazd Zookolejką, przejazd na kucykach, grillbar, Akcelerator emocji, zajęcia edukacyjne a także karmienie zwierząt.


Sami widzicie, że jest w czym wybierać. Może więc zamiast wydawać kilka stówek na kolejną zabawkę, spędźmy trochę czasu z dziećmi, zapewnijmy im niesamowite i niezapomniane wspomnienia.

Pozdrawiam,
Sylwia




Czytaj dalej

piątek, 27 maja 2016

Odkrycia makijażowe ostatnich tygodni – Lirene, Eveline, Isadora

Dzień dobry,

W ostatnich tygodniach udało mi się poznać kilka fantastycznych perełek, o których chciałabym Wam dzisiaj napisać. Są to kosmetyki, które u mnie sprawdziły się doskonale i gorąco Wam polecam. Pokażę Wam Podkład No Mask Lirene, Korektor Eveline oraz Maskara Isadora.

Zacznijmy od podkładu Lirene No Mask. Ostatnio głośno o nim w blogosferze, moim zdaniem bardzo słusznie. Produkt dostępny jest w trzech odcieniach: 01 jasny, 02 naturalny oraz 03 beżowy. Ja mam 01, dla mnie kolor idealny. 

Podkład dostajemy w butelce bez pompki niestety. Konsystencja produktu jest lejąca, przez co bez problemu możemy wylać odrobinę na dłoń. Ładnie stapia się z cerą, dopasowuje się do jej koloru. Rzeczywiście nie mamy na twarzy maski, ale ładny, naturalny efekt – gładkiej, jednolitej cery. Poziom krycia uważam za całkiem przyzwoity, natomiast ogromny plus daję za trwałość. Po całym dniu pracy nadal utrzymuje się na twarzy, nie spływa nawet przy ostatnich temperaturach. Dla mojej wrażliwej i przesuszonej cery ważne jest także to, że podkład ten dodatkowo jej nie wysusza.

Cena: 37,90 zł
Pojemność: 30 ml,
Dostępność: ogólnie dostępny w drogeriach, np. Rossmann.

Kolejnym produktem, o którym chcę Wam opowiedzieć jest Korektor 2 w 1 Eveline z serii Art Scenic Professional Make-up. To kryjąco – rozświetlający korektor z mineralnym pigmentem rozświetlającym. Aplikuje się niezwykle łatwo za pomocą wygodnej gąbeczki. Używam go głównie pod oczy i tu sprawdza się rewelacyjnie. Dobrze kryje cienie, ładnie rozświetla okolice oczu. Warto jednak najpierw odpowiednio nawilżyć skórę, aby ewentualne drobne zmarszczki nie były bardziej widoczne. Można go też stosować na niespodzianki, które pojawiają się na twarzy. Idealnie stapia się z kolorem naszej cery, a krostki stają się niewidoczne. Jedyny minus, który ja widzę, korektor nie utrzymuje się na twarzy cały dzień. Jednak biorąc pod uwagę cenę, jestem bardzo zadowolona.

Cena: 14,90 zł
Pojemność: 7 ml,
Dostępność: ogólnie dostępny w drogeriach, np. Rossmann.

Ostatnią perełką jest Mascara All day Long Lash Isadora. Ma ciekawą, silikonową szczoteczkę z długim i krótki włosiem. Doskonale rozdziela rzęsy, dociera do wszystkich, nawet w kąciku oka. Pięknie je wydłuża i wyraźnie podkreśla rzęsy. Do tego kolor mnie urzekł, głęboka czerń. Tusz jest bardzo trwały, przez cały dzień utrzymuje się na rzęsach. Nie kruszy się ani nie rozmazuje. Demakijaż także nie sprawie trudności.
Ja miałam jedynie miniaturę 4 ml, ale z pewnością skuszę się na produkt pełnowymiarowy.

Cena: 65 zł
Pojemność: 8 ml,
Dostępność: drogerie internetowa, stacjonarne.

Jestem ciekawa, czy znacie wymienione produkty. Dajcie znać, jak się u Was sprawdzają.

Pozdrawiam,
Sylwia




Czytaj dalej

środa, 25 maja 2016

Manicure Masłem Shea z użyciem Indigo Shea Butter Seventh Heaven.

Witajcie,

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o manicure masłem shea nie byłam w stanie sobie wyobrazić, jak można pomalować paznokcie masełkiem. Dopiero podczas szkolenia na konferencji Meet Beauty, specjalistka Indigo Nails pokazała nam ten zabieg. Chciałabym Wam go przybliżyć, ponieważ uważam, że ma fantastyczne właściwości. 


Manicure masłem shea to zabieg, który ma na celu wzmocnienie i regenerację naszych naturalnych paznokci. Ma też zwiększyć ich wytrzymałość na urazy, zabezpieczać przed pękaniem i rozdwajaniem.
Pierwszym krokiem jest przygotowanie płytki paznokcia. Dokładnie oczyszczamy płytkę, usuwamy skórki. Nadajemy im także odpowiedni kształt. Polerką należy wygładzić nierówności. Następnie nakładamy na paznokcie i skórę wokół nich masło shea. Przy pomocy polerki Diamond Shine wpolerowujemy kosmetyk w płytkę paznokcia. Kolejnym krokiem jest ponowna aplikacja masełka i wpolerowanie produktu polerką. Na koniec masło shea wmasowujemy w dłonie. Tak wykonany manicure sprawia, że nasze paznokcie wyglądają zdrowo, pięknie błyszczą i prezentują się na prawdę ładnie. Polecam szczególnie, gdy nasze paznokcie są przesuszone np. po hybrydach.


Przy okazji opisywania zabiegu nie sposób nie wspomnieć o samym Maśle Shea Indigo. Na konferencji otrzymaliśmy od marki ogromna torbę z fantastycznymi kosmetykami. Wśród nich było między innymi wspomniane masełko. Mi trafiła się wersja zapachowa Seventh Heaven. To był strzał w 10. Piękny i elegancki zapach niczym drogie perfumy. Aromat dość długo utrzymuje się na naszej skórze. Konsystencja kosmetyku jest zbita, ale szybko rozpuszcza się pod wpływem ciepła. Samo opakowanie jest skromne i eleganckie. W składzie produktu oprócz masła shea znajdziemy olej kokosowy oraz olej ze słodkich migdałów. Produkt jest uniwersalny, można go stosować na twarz, włosy i ciało. Ja ze względu na tłusta konsystencję używam jedynie do dłoni i paznokci. Przynosi fantastyczne efekty. 


Cena: 35 zł,
Pojemność: 75 ml,
Dostępność: strona internetowa marki Indigo.

Na stronie producenta można przyjrzeć się bliżej innym wersjom zapachowym. Mi Seventh Heaven przypadł do gustu. Sam zabieg będę regularnie powtarzać.
A czy Wy słyszałyście o manicure masłem shea?

Pozdrawiam,
Sylwia


 
Czytaj dalej

poniedziałek, 23 maja 2016

Nowa odsłona Plaisirs Nature od Yves Rocher – żele pod prysznic, mydła i pastylki kąpielowe.

Dzień dobry,

Uwielbiam kosmetyki Yves Rocher. Ostatnio firma zmieniła serię Plaisir Nature. Wprowadzono nowe produkty, ciekawe, wręcz zaskakujące kompozycje zapachowe. Oczywiście nie mogłam się oprzeć i skusiłam się na kilka kosmetyków. Zacznijmy od produktów do mycia ciała – żeli pod prysznic, mydła w kostce oraz pastylek do kąpieli.

Wszystkie żele z tej serii sprawują się podobnie. Mają dość gęstą konsystencję, bardzo dobrze się pienią. Jedynie kokos ma kremową konsystencję. Składy produktów są bardzo podobne, z silnym detergentem na drugim miejscu i kilkoma innymi substancjami, które mogą podrażniać skórę. To ciekawe, że firma, która chce być uznana za proekologiczną markę, tak niewiele przykłada uwagi do dobrych składów kosmetyków. Mimo, że ponad 97 % składników jest pochodzenia naturalnego, a opakowania z plastiku z recyklingu. Produkty zwracają uwagę przepiękną grafiką na opakowaniach.

Żele różnią się przede wszystkim zapachami. Zmysłowy żel pod prysznic i do kąpieli Kokos jest kremowy, gęsty. Ma intensywny, słodki, otulający zapach, kojarzy się z prawdziwym kokosem. Nie jest to słodki, mdły ulepek. Podoba mi się, że aromat utrzymuje się na skórze, nie znika zaraz po kąpieli. Relaksujący żel pod prysznic i do kąpieli migdał i kwiat pomarańczy ma ładny zielony kolor i dość gęstą konsystencję. Bardzo lubię zapach kwiatu pomarańczy, mam nawet takie perfumy. Uwielbiam także aromat migdała, słodki i otulający. Zapachy te są cudowne, ale oddzielnie. W połączonym wariancie drażnią mnie, wręcz zniechęcają do używania. Relaksujący żel pod prysznic i do kąpieli lawenda i jeżyna to zdecydowanie mój faworyt. Ma piękną niebieską barwę, dość gęstą konsystencję. Zapach jest naprawdę ładny, naturalny, bez chemicznej sztuczności. Wyczuwam lawendowe nuty przełamane słodyczą dojrzałej jeżyny. Sama lawenda mogłaby być zbyt ostra i męcząca, a sama jeżyna zbyt mdła. Połączenie tych składników daje ciekawy, zbalansowany układ. Energizujący żel pod prysznic i do kąpieli malina i mięta pieprzowa to kolejny pięknie pachnący produkt. Kolor produktu przykuwa uwagę, ładny, malinowy. Zapach także jest głównie malinowy, nieco kwaskowy, ale bardzo ładny, absolutnie nie chemiczny. Niestety nie wyczuwam w nim mięty. Kolejny wariant zapachowy to Energizujący żel pod prysznic i do kąpieli mango i kolendra. Wyczuwam tutaj słodkie, owocowe nuty mango, przełamane słabo wyczuwalnymi nutami korzennymi. Kompozycja niezwykle ciekawa i oryginalna – bardzo mi się podoba. W ofercie znajdziemy także Zmysłowy żel pod prysznic wanilia. Taki sam wariant zapachowy był w poprzedniej serii, więc zrezygnowałam z zakupu.

Cena i pojemność: 11,90 zł / 100 ml zł, 16,90 zł / 400 ml,
Dostępność: sklepy stacjonarne, sklep internetowy, oferta wysyłkowa.

Skorzystałam z okazji i kupiłam także Energizujące mydło mango i kolendra. Produkt bardzo dobrze się pieni, wytwarza aksamitną, gęstą pianę. Nie kruszy się ani nie maśli. Zapach jest słabo wyczuwalny, słodki i owocowy. Niestety zostawia na skórze tępy osad, czego bardzo nie lubię. W składzie 96 % składników jest pochodzenia roślinnego. Szkoda, że ekstrakt z mango prawie na samym końcu.

Cena: 9,90 zł
Pojemność: 80 g,
Dostępność: sklepy stacjonarne, sklep internetowy, oferta wysyłkowa.

Lubię wszelkie umilacze kąpielowe, dlatego skusiłam się na dwie pastylki kąpielowe. Relaksująca pastylka do kąpieli migdał i kwiat pomarańczy szybko się rozpuszcza, barwi wodę na lekko zielony kolor. Aromat ma delikatny, ale to akurat dobrze przy tej wersji zapachowej. Jak pisałam wyżej, połączenie migdała i kwiatu pomarańczy mnie nie urzekło. Natomiast Relaksująca pastylka do kąpieli lawenda i jeżyna ma przepiękny zapach, dość intensywny. Szybko się rozpuszcza, barwi wodę na lekko niebieski odcień. Pastylki nie zostawiają tłustego filmu na ciele, ani na wannie.

Cena: 4,90 zł
Pojemność: 15 g,
Dostępność: sklepy stacjonarne, sklep internetowy, oferta wysyłkowa.

Nowa odsłona serii Plaisirs Nature Yves Rocher zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Wprowadzono bardzo ciekawe produkty, których nie było wcześniej w ofercie. Poza tym intrygujące połączenia nut zapachowych sprawiły, że korzystanie z kosmetyków to prawdziwa przyjemność.
Które zapachy Wam przypadły do gustu?

Pozdrawiam,
Sylwia



Czytaj dalej

niedziela, 22 maja 2016

Weekend z dziećmi – Kolej Wąskotorowa Rogów

Witajcie,

Coraz ładniejsza pogoda zachęca do spędzania czasu na powietrzu. Jeśli szukacie pomysłu na ciekawą atrakcję dla Waszych pociech to Kolej Wąskotorowa w Rogowie sprawdzi się idealnie. My byliśmy tam w długi majowy weekend, a nasi chłopcy byli zachwyceni, zresztą my także.


W Rogowie, niedaleko Łodzi wciąż funkcjonuje Kolej Wąskotorowa, podobno najdłuższa w Polsce. Odcinek łączący trasę Rogów – Rawa Mazowiecka i Biała Rawska powstał w 1915 roku podczas pierwszej wojny światowej. Służył do transportu żywności, broni i amunicji na front. Po wojnie została wcielona do struktury Polskich Kolei Państwowych i tak funkcjonowała do 2001 r. Wtedy to podjęto decyzję o likwidacji. Fundacja Polskich Kolei Wąskotorowych uratowała linię oraz tabor przed złomowaniem. Pomogło Starostwo Powiatowe w Rawie Mazowieckiej. W 2003 r przywrócono kursy turystyczne dla klientów indywidualnych oraz grup zorganizowanych. Po wielu latach starań w Rogowie znajduje się kolekcja zabytkowego taboru wąskotorowego, jedna z największych w Europie. 
 
Obecnie kursy odbywają się z Rogowa do Jeżowa i z powrotem. Pociągi kursują we wszystkie letnie niedziele od 23.04 do 25.09. Dodatkowo w święta i długie weekendy także. Odjazdy odbywają się 4 razy dziennie. Bilety kosztują 17 zł (12 zł ulgowy, dzieci do lat 4 bezpłatnie). Można także wybrać opcję kursu w jedną stronę, wtedy bilet kosztuje 12 zł (8 zł ulgowy). Bilety do nabycia w pociągu bądź w kasie biletowej w budynku muzeum. Więcej informacji znajdziecie na stronie internetowej kolei.


Na odwiedzających czeka mnóstwo atrakcji. Przede wszystkim wycieczka kolejką z Rogowa do Jeżowa. 

Na miejscu czeka na uczestników grill i ognisko. Można upiec sobie kiełbaskę na ognisku, co stanowi sporą atrakcję, szczególnie dla dzieci z miasta. 

Po krótkiej przerwie wróciliśmy do Rogowa, gdzie zwiedzaliśmy zabytkowy tabor. Wszystkie wagony zostały pięknie odrestaurowane, oryginalnie odmalowane, wyposażone i oznaczone. 


 
Sporym urozmaiceniem jest czynna drezyna, którą można się przejechać.

Wycieczka do Rogowa sprawiła nam ogromna przyjemność. Za niewielkie pieniądze chłopcy przeżyli fantastyczną przygodę, a my z tym większą radością patrzyliśmy na ich zadowolone twarze. Dla dorosłych to także ciekawa atrakcja, zapoznanie się z historią i zabytkowym taborem.
Gorąco polecam.

Sylwia


Czytaj dalej

sobota, 21 maja 2016

Indigo – kremy do rąk Femme Fatale oraz Seventh Heaven

Witajcie,

Kremy do rąk to niezbędny punkt mojej codziennej pielęgnacji. W torebce, na biurku w pracy, w łazience, wszędzie tam muszę mieć choćby najmniejsza tubkę tego produktu. Ostatnio używam kremów z firmy Indigo, które otrzymałyśmy podczas konferencji Meet Beauty II.

Zacznijmy od mniejszego kremu Femme Fatale. Malutkie, zgrabne opakowanie zostało zapakowane w dodatkowy kartonik. Kolorowa, błyszcząca grafika z piękną kobietą zwraca uwagę. Samo opakowanie jest bardzo poręczne, idealne do torebki. Duży plus za pompkę, która ułatwia użytkowanie. Krem nie ma zbyt gęstej konsystencji, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Dobrze nawilża nasze dłonie. Zapach jest intensywny, wyrazisty i bardzo przyjemny. Co ważne, dość długo utrzymuje się na skórze. 
 
Mimo bardzo fajnego działania cena 15 zł jest moim zdaniem dość wysoka,  ztym bardziej, że pojemność to jedynie 30 ml.

Skład także nie wszystkim może się podobać. Znajdziemy tutaj silikony (Cyclopentasiloxane), pochodne ropy naftowej (paraffinum liquidum, petrolatum), składniki kompozycji zapachowej, które mogą być potencjalnym alergenem (butylphenyl Methylpropional).
Z dobrych składników znajdziemy tutaj: Equisetum Arvense Extract (wyciąg ze skrzypu polnego), masło shea, Tocopheryl Acetate (witamina E, która działa antyoksydacyjnie), olej słonecznikowy (Heliantus Annuus Seed Oil), Panthenol. Szkoda, że te składniki wystepują w składzie za silikonami i pochodnymi ropy naftowej.

Cena: 15 zł,
Pojemność: 30 ml,
Dostępność: sklep internetowy Indigo Nails.

Drugim produktem marki Indigo, który chcę Wam pokazać jest perfumowany krem do rąk Seventh Heaven. Tym razem mamy dużą butelkę z pompką. Grafika błyszcząca, ale elegancka i prosta, bardzo mi się podoba. Produkt ma nico rzadszą konsystencję niż poprzednik i mniej intensywny zapach. Dla mnie to plus, bo aromat Famme Fatale jest na prawdę silny i może się nieco kłócić z naszymi perfumami. Mimo to zapach Seventh Heaven jest piękny, utrzymuje się na skórze dość długo po aplikacji. Produkt szybko się wchłania, dobrze nawilża skórę dłoni, nawet mocno przesuszoną. Dłonie są miłe i aksamitne w dotyku. Duże opakowanie starczy nam z pewnością na długi okres. 
 
Skład różni się od Femme Fatale, co było dla mnie zaskoczeniem. Zaraz po wodzie i glicerynie mamy masło shea i olej ze słodkich migdałów. Mamy także pantenol, olej słonecznikowy, a także wosk pszczeli (cera alba) i wyciąg ze skrzypu polnego.
Silikony i potencjalne alergeny w postaci składników kompozycji zapachowej niestety też znajdziemy.

Cena: 34 zł,
Pojemność: 300 ml,
Dostępność: sklep internetowy Indigo Nails.

Podsumowując, Kremy do rąk Indigo wyróżniają się przede wszystkim pięknym i intensywnym zapachem. Działanie uważam za bardzo dobre, dodatkowym plusem są opakowania z pompką. Jedynie ceny wydaja mi się dość wysokie. Moim faworytem jest Seventh Heaven, może się jeszcze na niego skuszę.
Czy Wy znacie kremy do rąk Indigo? Jestem ciekawa Waszego zdania?

Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia
Czytaj dalej

poniedziałek, 16 maja 2016

Tanie kosmetyki z drogerii Rossmann – Babydream Żel do kąpieli, Facelle Płyn do higieny intymnej, Ocean friends kula do kąpieli.

Witajcie,

Panuje powszechne przekonanie, że droższe kosmetyki są znacznie lepsze od tych z niższego przedziału cenowego. Nie do końca się z tym zgadzam, dlatego na tapetę wzięłam dzisiaj tanie kosmetyki z Rossmanna. Znajdziecie tutaj analizę składu kilku produktów popularnych marek z tej drogerii oraz moją subiektywną ocenę. Zapraszam dalej.



Babydream Żel do kąpieli
Żel przeznaczony jest dla dzieci od urodzenia. Jest bardzo delikatny dla skóry, nie podrażnia jej ani nie wysusza. Ma delikatny, przyjemny zapach, dobrze się pieni. Dużym plusem jest dla mnie opakowanie z pompką. Znajdziemy na nim wszystkie potrzebne informacje, także w języku polskim. Najważniejszą zaletą tego produktu jest skład przyjazny dla maluszków. Nie ma tu silnych detergentów, PEGów ani parabenów.

Cena: 12,99 za 500 ml.

Składniki INCI:
Aqua,
Cocamidopropyl betaine - delikatny roślinny detergent, doskonale tolerowany przez skórę i błony śluzowe,
Lauryl Glucoside - delikatny surfaktant, substancja spieniająca,
Glyceryl Caprylate – emolient i emulgator, otrzymywany z kokosa,
Coco-Glucoside - środek myjący, pianotwórczy, emulgator, otrzymywany z kokosa,
Glyceryl Oleate - naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek, posiada silne właściwości nawilżające,
Panthenol – substancja głęboko nawilżająca i wygładzająca skórę,
Sodium Coco-Glucoside Tartrate substancja powierzchniowo czynna,
Sodium Hydroxide - środek pochodzenia chemicznego odpowiedzialny za ustalenie prawidłowego pH mydła,
Lactic Acid - kwas mlekowy, zmiękcza warstwę rogową, złuszcza zrogowaciały naskórek,
p-Anisic Acid – substancja zapachowa,
Sodium Lactate - środek dodawany do kosmetyku w celu utrzymania prawidłowego pH, nieszkodliwy dla skóry,
Triticum Vulgare Germ Extract – wyciąg z kiełków pszenicy, zawiera witaminę E - silny przeciwutleniacz, spowalnia efekty starzenia się skóry, działa nawilżająco i łagodząco,
Chamomilla Recutita Flower Extract – ekstrakt z rumianku, działa łagodząco, przeciwzapalnie i antybakteryjnie,
Parfum – substancja zapachowa.

Facelle Żel do higieny intymnej

Bardzo delikatny produkt do higieny intymnej. Ma dość rzadką, żelową konsystencję i przyjemny, delikatny zapach. Skład wydaje się być bardzo przyjazny dla skóry, bez silnych detergentów ani parabenów. Brakuje mi tutaj pompki, która zdecydowanie ułatwiłaby korzystanie z produktu.

Cena: 4,29 zł za 300 ml (obecnie jest w promocji)

Składniki INCI: Aqua,
Lauryl Glucoside - delikatny surfaktant/substancja spieniająca,
Cocamidopropyl Betaine - delikatny roślinny detergent, doskonale tolerowany przez skórę i błony śluzowe,
Lactic Acid – kwas mlekowy, zmiękcza warstwę rogową, złuszcza zrogowaciały naskórek,
Glycerin – substancja nawilżająca,
Sodium Chloride – wpływa na konsystencję kosmetyków myjących,
C12-15 Alkyl Lactate – emolient, zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody,
Sorbitol – humekant, substancja nawilżająca, wygładza i uelastycznia,
Coco-Glucoside - środek myjący, pianotwórczy, emulgator, otrzymywany z kokosa,
Glyceryl Oleate - naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek, posiada silne właściwości nawilżające,
Urea – substancja nawilżająca, hamuje proces odparowywania wody ze skóry, zmiękcza warstwę rogową naskórka, w większych dawkach może go nawet złuszczać,
Allantoin – składnik pochodzenia roślinnego, wykazuje silne właściwości łagodzące i kojące, ma działanie nawilżające, powoduje wygładzenie i zmiękczanie skóry,
Serine - składnik zapachowy, środek kondycjonujący do włosów,
Aloe Barbadensis Leaf Extract – ekstrakt z liści aloesu, środek pielegnacyjny i zmiekczający,
Sodium Lactate - srodek dodawany do kosmetyku w celu utrzymania prawidłowego pH. Nieszkodliwy dla skóry,
Parfum – substancja zapachowa,
Sodium Benzoate – konserwant.

Ocean friends Kula do kąpieli

Ostatnim produktem z Rossmanna jest kula do kąpieli. Dość szybko rozpuszcza się w wodzie. Nieco ją barwi na żółto. Zapach jest intensywny, cytrusowy. Kąpiel z użyciem tego umilacza nie wysuszyła skóry ani jej nie podrażniła. Mimo, że w składzie dość niepokojący składnik, który może podrazniac wrażliwą skórę.

Cena: 3,49 zł za 100g.

Składniki INCI:
Sodium Bicarbonate - reguluje pH, zmiękcza wodę i zwiększa rozpuszczalność innych związków. Jako substancja aktywna wykazuje korzystne działanie przeciwzapalne, oczyszczające i zmniejszające wydzielanie sebum w przypadku cery trądzikowej i przetłuszczającej się
Citric Acid – zwiększa trwałość kosmetyku, jego stabilność, regulator PH,
Sodium Sulfate – związek chemiczny służący do tworzenia m.in. barwników i detergentów, może podrażniać wrażliwą skórę,
Grape Seed Oil – olej z nasion winogron - działa antyoksydacyjnie, hamuje proces starzenia skóry, działa przeciwzapalnie i kojąco,
Parfum – substancja zapachowa,
Avocado Oil - posiada 7 witamin: A,B,D,E,H,K,PP, silnie nawilża, odżywia naskórek, przeznaczony dla skóry suchej, dojrzałej, starzejącej się i wrażliwej ,
CI 19140 żółty barwnik,
CI 16255 barwnik.

Żel do mycia dzieci Babydream oraz Płyn do higieny Intymnej Facelle polecam gorąco, jednak co do stosowania kuli Ocean friends nie mam przekonania. Lubimy takie umilacze kąpieli, jednak wolę, by skład był przyjemniejszy. 
Na przykładzie powyższych kosmetyków, widać, że tanie nie znaczy gorsze. Także wśród produktów z niskiej półki cenowej można wybrać jakieś perełki.
Jestem ciekawa, czy Wy znacie jakieś tanie hity kosmetyczne?

Pozdrawiam,
Sylwia



Czytaj dalej

piątek, 13 maja 2016

Jak kupować mniej kosmetyków, czyli o warsztatach z marką Tołpa podczas konferencji Meet Beauty.


Witajcie,

Pisałam Wam w relacji z konferencji Meet Beauty, że warsztat Tołpy zrobił na mnie duże wrażenie. Słuchałam jak zaczarowana i chciałabym część tej wiedzy Wam przekazać. Podoba mi się szerzona przez markę idea "małej, wielkiej pielęgnacji". W podobnym tonie był wykład, który poprowadziła przedstawicielka firmy. Swoją drogą to bardzo odważne, by przekonywać blogerki / vlogerki urodowe, by kupowały mniej. W interesie firmy przecież jest byśmy kupowały jak najwięcej. To nic, że zapasy kosmetyków większości z uczestniczek konferencji, normalnemu człowiekowi wystarczyłyby na miesiące używania...Co więc zrobić, aby wejść na właściwą drogą i systematycznie pozbywać się morza zapasów? Na warsztacie przedstawiono nam 7 kroków, które nam to ułatwią. 
 
Pierwszym krokiem przy świadomych zakupach kosmetyków jest wiedza o rodzaju naszej skóry. Przypomnę, ze jest ich 4:
Skóra normalna - Określenie "normalna" jest powszechnie używane w odniesieniu do skóry pozostającej w ogólnej, dobrej równowadze. 
Skóra sucha - Określenie "sucha" jest używane w odniesieniu do rodzaju skóry, która wytwarza mniej sebum niż skóra normalna. Na skutek braku sebum, w suchej skórze brakuje lipidów, które są niezbędne do zachowania nawilżenia i zapewnienia ochrony przed czynnikami zewnętrznym
Skóra tłusta - Określenie "tłusta" odnosi się do rodzaju skóry wydzielającej większą ilość sebum. Jego nadprodukcję określa się jako łojotok.
Skóra mieszana - Skóra mieszana, jak wskazuje nazwa, składa się z mieszanych typów skóry.

Kolejnym krokiem jest remanent naszych zapasów. Zaglądamy na półki i we wszystkie zakamarki, bo może na dnie szafy jest kosmetyk, który akurat potrzebujemy. Nie będziemy musiały biec po niego do drogerii.

Bardzo ważne jest także, aby kosmetyki, które u nas się nie sprawdziły przekazywać dalej. Można także znaleźć dla nich inne zastosowanie, np. nietrafiony krem do twarzy zużyć jako smarowidło do dłoni lub stóp.

Przy każdych zakupach, nie tylko kosmetycznych ważna jest lista produktów. Przemyślmy dokładnie, czego potrzebujemy, zapiszmy i w sklepie trzymajmy się tej listy. Wiem, wiem – to bardzo trudne.

Jeśli jest to możliwe starajmy się za pomocą dostępnych próbek przetestować produkt, który nas interesuje. Unikniemy rozczarowania, podrażnień skóry i zaoszczędzimy pieniądze.

Jeszcze raz przypomnę, że podczas zakupów wybieramy produkty tylko z listy. Nie rozpraszamy się, nie zerkamy na boki...

Pamiętajmy, żeby zakupione produkty zużywać właściwie i do końca. Ważne, by stosować pielęgnację codziennie i w określonej porze. Tylko takie zużywanie produktu zagwarantuję wymarzone efekty.

Co myślicie o powyższym sposobie na kupowanie mniej? Podoba mi się takie minimalistyczne podejście do kosmetyków i do zakupów w ogóle. Jednak gdy wokół tyle pokus (czytaj: promocji, nowości) ciężko jest wytrwać w postanowieniu.

Pozdrawiam,
Sylwia


Czytaj dalej

wtorek, 10 maja 2016

Nowość od Eveline - Bio-regenerujący peeling do ciała Trawa Cytrynowa

Witajcie,

Eveline od kilku tygodni kusi nowymi peelingami do ciała Ultranawilżającym peelingiem do ciała Wanilia, Bio-regenerującym peelingiem do ciała Trawa Cytrynowa, Intensywnie ujędrniającym peelingiem do ciała Kawa. Wszystkie prezentują się i pachną obłędnie. Dzisiaj opowiem Wam o wersji Trawa Cytrynowa.

W składzie znajdziemy:
Centella Asiatica Leaf Extract, czyli wyciąg z wąkrotki azjatyckiej, wykazuje udowodnione działanie regenerujące oraz stymuluje komórki tkanki łącznej do syntezy kolagenu i elastyny. Intensywnie nawilża, wygładza i ujędrnia.
Lipomoist błyskawicznie regeneruje skórę oraz tworzy na jej powierzchni mikrosiateczkę zapobiegającą parowaniu wody z naskórka.
Paullinia Cupana Seed Extract, czyli wyciąg z guarany, regeneruje, uelastycznia i stymuluje biologiczną odnowę skóry.
Kofeina wygładza, zwiększa sprężystość i elastyczność skóry oraz wspomaga naturalne procesy redukcji cellulitu.
Biohyaluron complex TM intensywnie i długotrwale nawilża, zapewnia spektakularne wygładzenie naskórka.
Niestety składniki te są w drugiej połowie składu, więc ich dobroczynnego działania ciężko się dopatrzeć. Poza tym znajdziemy tutaj PEG, SLS oraz liczne substancje zapachowe, znajdujące się na liści potencjalnych alergenów.

Kosmetyk otrzymujemy w poręcznej, zielonej tubce. Produkt ma jasno zieloną barwę i obłędny zapach - orzeźwiający, cytrusowy. Peeling ma niezbyt gęstą konsystencję. Zawiera rozświetlające mikrokropelki, które mają delikatnie masować, pobudzać mikrokrążenie i ujędrniać ciało. Pięknie błyszczą się i mienią. Drobinki są niewielkie, ale za to skuteczne. Nie zaliczyłabym produktu do mocnych zdzieraków, ale działanie jest dobrze widoczne. Skóra staje się mięciutka, wygładzona, ale nie podrażniona czy przesuszona. Jest doskonale przygotowana do dalszej pielęgnacji.

Cena: 15 zł,
Pojemność: 200 ml,
Dostępność: produkty Eveline są ogólnie dostępne w sklepach internetowych i stacjonarnych.

Zdarzało się, że mocne zdzieraki podrażniły mi skórę, dlatego chętniej sięgam teraz po coś delikatniejszego. Peeling z Eveline sprawdził się bardzo dobrze, jedynie skład mógłby być nieco przyjaźniejszy dla ciała. Teraz czas na wypróbowanie peelingu kawowego, tak zachwalanego w Internecie.

Pozdrawiam,
Sylwia

Czytaj dalej