poniedziałek, 29 lutego 2016

Projekt denko – luty 2016


Witajcie,

Dzisiaj przychodzę z projektem denko za luty. W tym miesiącu starałam się wykończyć pootwierane kosmetyki, zużyć końcówki perfum i całkiem sporo mi się udało. O dziwo, nie natrafiłam na szczególne buble, przed którymi musiałabym Was ostrzec.
Chciałabym zwrócić uwagę na kilka kosmetyków, które u mnie sprawdziły się doskonale.

Wzmacniająco-wygładzający szampon do włosów Biolaven to produkt który będzie często gościł w mojej łazience. Dobrze oczyszcza i pielęgnuje włosy, ma przyjemny dla skóry skład oraz cudowny lawendowy zapach. Polecam.

Maskado włosów ELEO od Oriflame – produkt pięknie pachnie i działa równie dobrze. Przy regularnym stosowaniu włosy stają się odżywione, błyszczące, miękkie i gładkie.

Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską, Yves Rocher to już moje kolejne opakowanie, pewnie nie ostatnie. Produkt doskonale złuszcza martwy naskórek, wygładza skórę, pachnie przy tym obłędnie.

Tołpa Botanic Czarna róża Odżywczy żel pod prysznic – cudowny produkt o kremowej konsystencji i subtelnym zapachu. Nie pieni się, ale dobrze oczyszcza skórę. Nie wysusza jej ani nie podrażnia. Po zużyciu opakowania 50 ml mam ochotę na więcej.

FaceGlove Czyścik do demakijażu Livioon – doskonały sposób na szybki demakijaż twarzy, bez zbędnych wacików, bałaganu. Nie podrażnia skóry, ale ją dokładnie oczyszcza. Polecam

Jak pisałam wyżej, w lutym starałam się zużywać otwarte opakowania, które zalegają mi na półkach. Tym sposobem „wykończyłam” 2 butelki perfum, podobnie jak mój mąż. Na uwagę zasługuje zapach Little Black Dress z Avonu. Cudowny, elegancki, miałam go na swoim ślubie i często do niego wracam. Nutami głowy są cyklamen, kolendra, afrykański imbir, kwiat moreli i wiciokrzew; nutami serca są gardenia, ylang-ylang, różowa piwonia, jaśmin i bieluń; nutami bazy są drzewo sandałowe, fasolka tonka, piżmo, Śliwka japońska i nuty drzewne. Ma bardzo dobrą trwałość, jak na perfumy z tej półki cenowej.
Avon Fleur to kolejny ładny zapach, ale delikatniejszy, kwiatowy. Nutami głowy są mango, mandarynka i passiflora; nutami serca są kwiat jabłoni, aksamitka i róża; nutami bazy są irys, nuty drzewne i piżmo. Sładki, dziewczęcy zapach idealny na wiosnę i lato.
Yves Rocher Hoggar -w składzie fasolka tonka, cytrusy, cedr i bergamotka. Zapach zmysłowy, męski, lubię, jak pachnie nim mój mąż. Trwałość bardzo dobra, około 8 godzin jest wyczuwalny na skórze, na ubraniu jeszcze dłużej.
Avon LUCK for Him -Nutami głowy są różowy pieprz i mandarynka; nutami serca są gałka muszkatołowa i aromatyczne przyprawy; nutami bazy są drzewo sandałowe i nuty drzewne. Zapach całkiem przyjemny, ale nie powalający, jak jego damski odpowiednik. Mąż go zużył, ale do niego raczej nie wróci. 
 
W marcu mam zamiar kontynuować zużywanie otwartych, zalegających opakowań. Dodatkowo chcę rozprawić się z próbkami, których mam już pełne pudełko. 
 
Jak u Was poszło zużywanie zapasów? Trafiłyście na jakieś perełki?
Pozdrawiam,
Sylwia









Czytaj dalej

piątek, 26 lutego 2016

Nowości lutego - Yves Rocher, Avon, Rossmann, Zimowa Paczka, Nivea.


Witajcie,

Mimo, że luty jest krótkim miesiącem, w moje łapki wpadło całkiem sporo nowych kosmetyków. Część z nich kupiłam sama, a część dostałam. Jeśli macie ochotę przyjrzeć się bliżej moim nabytkom, zapraszam dalej.
Czytaj dalej

środa, 24 lutego 2016

Livioon nr 104 – idealny zapach na wiosnę


Witajcie, 
 
Jednym z partnerów spotkania blogerek, który organizowałam w listopadzie była firma Livioon. Otrzymałyśmy od marki rękawice do demakijażu oraz perfumy. Mi przypadł zapach Livioon nr 104, o którym chciałabym dzisiaj opowiedzieć. 
Perfumy zapakowane zostały w czarny, prosty kartonik, który skrywa przepiękną, elegancką, szklaną butelkę. Kryształki, które zdobią korek dodatkowo przykuwają uwagę. Całość sprawia niezwykłe wrażenie ekskluzywnego produktu. 
 Od opakowania ważniejsza jest jednak zawartość. Zapach jest urzekający, to kompozycja słodkiej gruszki, otulonej piżmem i delikatnie skropionej wodą kokosową. Dopełnieniem jest jeżyna i śliwka z lekkim akordem białego drewna i wetywerii. Całość przypadła mi do gustu. To niezwykle dziewczęca mieszanka, jednak z domieszką elegancji, „z pazurem”. Na pewno nie jest to banalny, płaski zapach. Początkowo jest bardzo intensywny, jednak z biegiem czasu staje się bardziej subtelny. Trwałość także zadowalająca, czuć je na skórze około 5-6 godzin. Moim zdaniem perfumy Livioon nr 104 mogą być używane zarówno w ciągu dnia, jak i na wieczorne wyjścia.

Cena:39,90 zł,
Pojemność: 50 ml.


Jeśli macie ochotę zapoznać się z pozostałym asortymentem firmy Livioon, zapraszam na stronę internetową.

Znacie zapachy Livioon? Jak się Wam podobają?

Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej

poniedziałek, 22 lutego 2016

Nowy box kosmetyczny już u mnie - akcja Zimowa Paczka


Witajcie,

Wyobrażacie sobie beauty box dostosowany do Waszych gustów i preferencji? Wypełniacie ankietę na temat upodobań, zapachów, kosmetyków, a potem już tylko czekacie na pudełeczko. Bajka, prawda? Moje marzenie się spełniło. 



Wzięłam udział w akcji Zimowa Paczka, który zorganizowała na swoim blogu Terii. Zostałam połączona w parę z Anią. Terii przygotowała ankiety, które pomogły nam odpowiednio dobrać zawartość. Miałam to szczęście, że Ania też mieszka w Łodzi. W czwartek spotkałyśmy się w Manufakturze i wymieniłyśmy przygotowanymi pudełeczkami. Przy okazji oczywiście poznałyśmy się bliżej. Ania to przesympatyczna dziewczyna, która prowadzi bloga Do it withAnn.
A oto, co dla mnie przygotowała:
Fantastyczna kolorowanka dla dorosłych z sentencjami Mały książę
Balsam do ciała Let's celebrate Ananas & kokos
Oriflame Love Nature Tonik do twarzy
Korana, Szlachetny Polski Miód, 2 peelingi do ciała
Mnóstwo kąpielowych umilaczy:  
Żel pod prysznic Isana o szałowym zapachu wanilia z karmelem,
Mydło do rąk Balea,
Be Beauty Rozgrzewająca sól do stóp,
Kostki do kąpieli Yves Rocher,
Książeczka "W wannie i poza nią" o pielęgnacji całego ciała z bardzo ciekawymi poradami. 
Własnoręcznie robione na szydełku ozdoby
Zestaw próbek oraz słodkości, które nie doczekały się zdjęć.
W pudełku nie zabrakło też kilku wiadomości od Ani, które sprawiły mi ogromną radość.
 
Powiem tak, kilka pudełek w swoim życiu kupiłam, ale żadne nie sprawiło mi tyle frajdy, co zestaw od Ani. 
Aniu, jeszcze raz bardzo dziękuję za wspaniały prezent.
Terii, bardzo dziękuję za zorganizowanie takiej fajnej akcji.

Życzę Wam udanego tygodnia,
Sylwia


Czytaj dalej

sobota, 20 lutego 2016

Nowości Avon katalog 3/2016 Avon Dreams, Planet Spa Treasures Of The Desert, Avon Naturals Róża i Brzoskwinia

Witajcie,

Kampania Avon 3/2016 trwa już od kilku dni, więc przychodzę do Was dzisiaj z informacjami o nowościach. Avon przyzwyczaił nas, że w każdym katalogu wprowadza do oferty nowe produkty. Tak jest też tym razem.
Specjalnie na Dzień Kobiet firma przedstawiła nowy zapach Avon Dreams. „Rozkoszuj się finezyjnym połączeniem aromatów soczystej śliwki, zmysłowej róży stulistnej i przejrzystych nut drzewnych”. Perfumy należą do kategorii kwiatowo – szyprowej. Pierwsze, co przykuwa uwagę to opakowanie. Prześliczna, elegancka i bardzo kobieca szklana butelka. Zapach jest delikatny, kobiecy, kwiatowy, z całą pewnością wyrazisty i niebanalny. Na ciele wyczuwalny jest około 4-5 godzin, więc jak na taka cenę myślę, że nie jest źle. W obecnym katalogu jest ciekawa promocja – przy zakupie Wody perfumowanej za 59,99 zł możemy dokupić zestaw pielęgnacyjny (balsam do ciała + dezodorant) za 1 zł.


Cena: 59,99 zł
Pojemność: 50 ml,
Dostępność: sklep internetowy, u konsultantki.

Wprowadzono także kolejną wersję zapachową z serii Avon Naturals – Róża i Brzoskwinia. W skład zestawu wchodzi żel pod prysznic, balsam do ciała oraz mgiełka zapachowa. Tu także jestem pod wrażeniem aromatu – mocny zapach świeżej róży jest wyczuwalny na pierwszym miejscu, potem wyczuwam delikatny aromat kwaśnej brzoskwini. Niestety właściwości pielęgnacyjne oraz składy już tak nie zachwycają. O ile z żelu pod prysznic korzystam z przyjemnością, balsam i mgiełkę oddałam koleżance.

Cena: 17,99 zł za cały zestaw,
Pojemność: balsam i żel po 200 ml, mgiełka 100ml,
Dostępność: sklep internetowy, u konsultantki.

W obecnym katalogu pojawiła się nowa seria Planet Spa z olejkiem arganowym. Dzięki temu drogocennemu składnikowi kosmetyki zapewnią głęboką regenerację, intensywne nawilżanie oraz luksusową przyjemność SPA. W skład serii wchodzą Regenerująco-odżywcze masło do ciała, Oczyszczający peeling do twarzy, Regenerująco-odżywcza maseczka do twarzy oraz Regenerująco – odżywczy krem do rąk. 
Masełko do ciała zapakowane zostało w plastikowy słoik. Konsystencja gęsta, z zatopionymi kuleczkami olejku. Zapach jest nieziemski, orientalny, przyjemny, wyczuwalny także na skórze. Działanie oceniam bardzo pozytywnie, dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu na skórze, za to bardzo dobrze ją nawilża. Skład niestety nie powala…


Krem do rąk o wyjątkowo małej pojemności (30 ml) z ciekawą zakrętka zapakowano dodatkowo w kartonik. Kosmetyk, podobnie jak balsam pachnie intensywnie, bardzo przyjemnie, nieco orientalnie. Konsystencja jest dość gęsta, ale niewielka ilość wystarczy, by dokładnie posmarować dłonie. Niestety pozostawia tłusty film na skórze, a poziom nawilżenia jest słabiutki. Skład także nie zachwyca.


Peeling do twarzy – moim zdaniem bardzo udany produkt. Zawiera niewielkie drobinki, które delikatnie złuszczają martwy naskórek. Skóra staję się gładka i miękka w dotyku. Kosmetyk nie wywołał u mnie podrażnień, ani nie wysuszył skóry. Dodam także, że zapach obłędny, podobnie jak całej serii. 
 
Maseczka do twarzy – na mnie nie zrobiła większego wrażenia, na mojej skórze także.
Cena & Pojemność – masło do ciała 15,99 zł za 200 ml, peeling 9,99 zł/75 ml, maseczka 9,99 zł / 75 ml, krem do rąk 8,99 zł / 30 ml.
Dostępność: sklep internetowy, u konsultantki.

W Avonie lubię to, że co katalog mamy dużo nowych produktów, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Nowy zapach Avon Dreams skradł moje serce, podobnie jak masło do ciała. Pozostałe produkty według mnie średnio wypadają. 
 
Jestem ciekawa Waszego zdania, miałyście już okazję wypróbować tych produktów?

Pozdrawiam,
Sylwia

Czytaj dalej

środa, 17 lutego 2016

Miodowa odżywka na dłonie z Pszczelej Dolinki – mój sposób na piękne dłonie

Witajcie,

Założę się, że większość z Was stosuje maseczki na twarz. Pewnie prawie wszystkie nakładacie odżywki i maseczki na włosy. Podejrzewam też, że mało kto, stosuje takie kosmetyki na dłonie. Błąd! Piękne i gładkie dłonie to marzenie każdej kobiety. Dzisiaj opowiem Wam o moim sposobie, by takie rączki mięć. Zapraszam na recenzję Miodowej odżywki na dłonie z Pszczelej Dolinki


Kilka słów ze strony producenta: Silnie odżywcza i regenerująca mieszanka miodu, wosku pszczelego, glinki niebieskiej, oleju z awokado, oleju z owoców dzikiej róży, oleju jojoba, maceratu z płatków róży w oliwie z oliwek oraz sproszkowanego siemienia lnianego. 
W odżywce znajdują się rozdrobnione płatki róży z maceratu, które wraz z siemieniem lnianym pilingują skórę dłoni. Miodowa odżywka to bomba witaminowa dla skóry, która odżywia, regeneruje naskórek, zmiękcza, wygładza i natłuszcza.

Odżywka zapakowana została w plastikowy słoik, z którego bez problemu nabierzemy potrzebną ilość kosmetyku. Szata graficzna bardzo prosta, ale ładna. Po otwarciu słoika naszym oczom ukazuje się zielona maź, która jakoś szczególnie nie zachęca do wypróbowania. Zapach jest jednak obłędny, piękny ziołowy aromat. Produkt jest dość gęsty z mnóstwem drobinek. Jest to rozdrobnione siemię lniane oraz płatki róży. To im zawdzięczamy właściwości peelingujące kosmetyku. 


Sposób użytkowania: niewielką ilość odżywki nakładam na dłonie, przez kilka minut masuję, a następnie nakładam bawełniane rękawiczki. Po około 20 minutach spłukuje obficie wodą. Konieczne jest użycie mydła, gdyż na dłoniach pozostaje tłusta warstwa. Efekty, które osiągniemy są zachwycające. Dłonie stają się gładkie, miękkie. Odżywka bez problemu rozprawiła się z suchymi skórkami między palcami, które pojawiają się u mnie po większym sprzątaniu. 
 
Odżywkę można stosować także na twarz. W tym celu niewielką ilość kosmetyku nakładam na buźkę, przez chwilę delikatnie masuję, a potem zostawiam na około 20 minut. Taka maska nie powoduje szczypania, pieczenia czy innych podrażnień. Miałam trudności z usunięciem nadmiaru  produktu. Najpierw próbowałam wacikiem, ale w ostateczności użyłam żelu do mycia twarzy.  Efektu wow nie było, cera pozostała ładnie nawilżona, wygładzona i miękka w dotyku. Chyba jednak wolę maseczki, których nadmiar po prostu wklepuje się w skórę.

Składniki: miód, olej z awokado, olej z owoców dzikiej róży, olej jojoba, macerat z płatków róży w oliwie z oliwek, glinka niebieska, wosk pszczeli, sproszkowane siemię lniane, rozdrobnione płatki róży.

Cena: 28 zł,
Pojemność: 200 ml,
Dostępność: sklep internetowy Pszczela Dolinka.

Z pewnością słyszałyście już o Pszczelej Dolince i mydełkach z tego sklepu. A czy miałyście okazje używać innych produktów tej marki? Na przykład opisanej tutaj odżywki do dłoni lub szamponu w kostce? Jestem ciekawa, jak się u Was sprawdzają?

Pozdrawiam,
Sylwia


Czytaj dalej

poniedziałek, 15 lutego 2016

Co nowego w Yves Rocher - Olejek pod prysznic z wyciągiem z owsa, Nawilżające mleczko do ciała z wyciągiem z aloesu oraz Żel pod prysznic Liście Werbeny.

Witajcie, 
 
Bardzo lubię kosmetyki Yves Rocher. Z uwagą śledzę ich ofertę już od kilku lat. Dlatego też nie mogłam się oprzeć, kiedy wprowadzono kolejne nowości.

Nawilżające mleczko do ciała z wyciągiem z aloesu
Mleczko przeznaczone jest do skóry suchej i odwodnionej. W składzie nie znajdziemy parabenów, olejów mineralnych ani sztucznych barwników. 96 % składników jest pochodzenia roślinnego. Mleczko ma kremową, dość rzadką konsystencję. Łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Niewątpliwą zaletą kosmetyku jest przepiękny, świeży zapach aloesu, który utrzymuje się na skórze. Nie jest jednak męczący, ale subtelny i przyjemny. Działanie także oceniam pozytywnie, skóra jest dobrze nawilżona i aksamitna w dotyku.
Cena:24,90 zł to cena regularna, obecnie w sklepie internetowym obowiązuje promocyjna cena 16,90 zł
Pojemność: 200 ml,
Dostępność: sklep internetowy, oferta wysyłkowa, sklep stacjonarny.

Odżywczy Olejek Pod Prysznic Z Wyciągiem Z Owsa
Oczyszczanie skóry i nawilżanie w jednym? Która z nas o tym nie marzy? Skusiłam się na ten olejek ze względu na moje lenistwo. Nie zawsze chce mi się po kąpieli wmasowywać balsam. W składzie kosmetyku 98 % składników jest pochodzenia naturalnego. Nie znajdziemy tutaj parabenów ani olejów mineralnych. Konsystencja produktu mnie zaskoczyła, na prawdę jest oleista, ale dość rzadka. Niestety trzeba użyć znaczną ilość kosmetyku, by wysmarować całe ciało. Nie pieni się, podczas mycia wytwarza białą powłokę. Zapach jest subtelny, słodki i przyjemny, ale po myciu szybko znika. Kosmetyk pozostawia na skórze dość tłusty film, ale za to skóra jest miękka i nawilżona. Nie wymaga dodatkowego stosowania balsamu.
Cena: 34,90 zł to cena regularna, jednak obecnie w sklepie internetowym zapłacimy 23,90 zł
Pojemność: 200 ml,
Dostępność: sklep internetowy, oferta wysyłkowa, sklep stacjonarny.

Żel Pod Prysznic Liście Werbeny
Nowa odsłona żelu pod prysznic Werbena, tym razem wzbogacona o aloes bio. W składzie 97 % składników pochodzenia naturalnego, bez parabenów i sztucznych barwników. Kosmetyk ma rzadką, lejącą konsystencję oraz bardzo intensywny, świeży zapach. To właśnie ten cytrynowy, cierpki aromat sprawia, że to fantastyczny produkt do orzeźwiającego, porannego prysznica. Jedyny minus, który dostrzegam to nieznaczne wysuszanie skóry. Niestety użycie balsamu po takim prysznicu jest obowiązkowe.
Cena: 19,90 zł.
Pojemność: 200 ml,
Dostępność: sklep internetowy, oferta wysyłkowa, sklep stacjonarny.

W ofercie Yves Rocher znajdziemy jeszcze kilka nowości, między innymi perfumy Rose Oud. Dla mnie to zapach ciężki, duszący, ale długo utrzymujący się na skórze. Dla zainteresowanych zakupem, proponuję by najpierw odwiedzili sklep stacjonarny, powąchali go na żywo, bo nie wszystkim może przypaść do gustu.
Znacie już nowości Yves Rocher, o których wspomniałam? Jakie są Wasze wrażenia?

Pozdrawiam,
Sylwia



Czytaj dalej

sobota, 13 lutego 2016

Moi ulubieńcy do codziennego makijażu

Witajcie,

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o kosmetykach kolorowych, których używam najczęściej do codziennego makijażu twarzy. To mój sprawdzony zestaw, który z całego serca polecam.
 
Zacznijmy od Podkładu Pure Light od Yves Rocher w odcieniu Beige 200 (jasny beż). Używam tego kosmetyku już od 2 lat. Odcień idealnie dopasowany do mojej jasnej karnacji. Krycie jest na przyzwoitym poziomie, dość długo utrzymuje się na twarzy. Otrzymujemy naturalny, świeży efekt. Co jest dla mnie ważne, nie wysusza skóry, nie podkreśla suchych skórek.

Kolejnym produktem, który polecam to Puder sypki Kobo Professional w odcieniu 101 Translucent. Bardzo dobry puder, mega wydajny. Dobrze komponuje się z podkładem, a efekt zmatowiałej cery utrzymuje się około 6 godzin. Po tym czasie niestety wymaga poprawek.

Moim must-have w codziennym makijażu jest Baza pod cienie Avon. Kosztuje niewiele, a działa profesjonalnie. Ma kremową konsystencję, ale kolor nie jest tak ciemny jak na zdjęciu. Przedłuża trwałość cieni, sprawia, że nie rolują się, nie zbierają w załamaniach powieki. Zużyłam już dwa słoiczki, z pewnością sięgnę po kolejne.
Na co dzień używam cieni do powiek w naturalnych, niezbyt rzucających się w oczy barwach. Poniżej znajdziecie zdjęcia paletki My Secret Natural Beauty w odcieniu Fairy Tale. Kolory są mocno napigmentowane, trwałe, utrzymują się na powiece przez długi czas. 3 kolory są matowe, natomiast jeden ma perłowe wykończenie. Moim zdaniem kolory są dobrze dobrane, możemy paletką wykonać zarówno makijaż dzienny, jak i mocniejszy, na specjalne wyjście.

Na zdjęciu znajdziecie także Wodoodporny wydłużający tusz do rzęs 360 ºod Yves Rocher. Ma silikonową, niewielką szczoteczkę, która subtelnie podkreśla rzęsy. Wydłuża je, rozdziela, ale efektu „firanki” nim nie uzyskamy. Nie rozmazuje się ani nie kruszy. Jeśli ktoś lubi taki efekt, to z pewnością będzie z tego tuszu zadowolony.
Ostatnio na moich paznokciach królują odcienie śliwkowe i bordo. Poniżej zdjęcie jednego z moich ulubionych lakierów z Drogerii Natura Sensique Color w kolorze 195 Crimson. Ładne krycie otrzymałam już po nałożeniu pierwszej warstwy. Przy dwóch warstwach kolor jest jeszcze piękniejszy, głęboki. Na trwałość też nie można narzekać, około 3-4 dni lakier prezentuje się ładnie.
Przejdźmy do produktów do ust. Dobry balsam, który pielęgnuje i nawilża wargi to podstawa. Najczęściej sięgam po balsamy z Yves Rocher, na zdjęciu wanilia, ale lubię także macadamia. Odpowiednio dobrana pomadka jest wspaniałym uzupełnieniem makijażu, taką wisienką na torcie. Na zdjęciu znajdziecie 3 szminki, po które sięgam na co dzień:
Sensique Satin Touch w odcieniu 227 Coral Peach – atłasowa pomadka do ust, ładnie je nawilża i pielęgnuje, nadając im ładny, nudziakowy odcień.
Oriflame The One Colour Soft Lipstick w kolorze Beige Taupe – nadaje ustom bardzo naturalny, subtelny kolor. Dzięki kremowej konsystencji gładko sunie po wargach. Kredka jest wysuwana, więc nie trzeba jej temperować.
Na koniec pomadka Avon w odcieniu Peach Petunia – delikatny brzoskwiniowy róż, idealnie nadaje się na co dzień do biura.

Jestem ciekawa, czy znacie jakiś produkt z moich ulubieńców. Jak się u Was sprawdza?

Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia



Czytaj dalej

czwartek, 11 lutego 2016

Wzmacniająco-wygładzający szampon do włosów Biolaven

Dzień dobry,

Składy niektórych kosmetyków przerażają, straszą parabenami, PEGami, i innymi chemikaliami. Dlatego też coraz częściej rozglądam się za naturalna pielęgnacją. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jeden z efektów moich poszukiwań - Wzmacniająco-wygładzający szampon do włosów Biolaven.

Biolaven to seria produktów znanego z naturalnych kosmetyków producenta - Sylveco. Szampon przeznaczony jest każdego rodzaju włosów, do codziennego stosowania. Delikatnie, ale skutecznie oczyszcza, nie podrażniając nawet najbardziej wrażliwej skóry głowy. Zawiera między innymi olej z pestek winogron oraz olejek eteryczny z lawendy. Olej z pestek winogron zapewnia włosom miękkość, gładkość i sprawia, że stają się bardziej odporne na niekorzystne czynniki. Olejek eteryczny z lawendy znany jest ze swoich odświeżających i wzmacniających właściwości.

Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-glucoside, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Hydrolyzed Oats, Lactic Acid, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Sodium Benzoate, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum.

Szampon zapakowany został w dużą, plastikową butelkę. Oprawa graficzna jest ładna, prosta i minimalistyczna. Butelka, mimo, że sporych rozmiarów jest wygodna w użyciu, ma zamknięcie typu klik. Zapach także na plus, uroczy lawendowy aromat zdecydowanie przypadł mi do gustu. Wyczuwam także słodko-kwaśne nuty winogron, ale lawenda zdecydowanie na pierwszym miejscu. Szampon nie jest zbyt gęsty, przez co jego wydajność nie należy do najwyższych. Dobrze się pieni i oczyszcza włosy. Właściwie pielęgnuje także skórę głowy, nie podrażniając jej. Jedyny minus, który ja widzę to nieznaczne plątanie mojej czupryny. Niestety zdarza mi się to naprawdę często, dlatego nie musi to być wina akurat tego kosmetyku. Po zastosowaniu, włosy są błyszczące i miękkie.

Cena: 15 zł,
Pojemność: 300 ml,
Dostępność: produkty są dostępne w wielu sklepach internetowych oraz stacjonarnych.

Podsumowując, za około 15 otrzymujemy naprawdę dobry szampon, który delikatnie oczyści nasze włosy, pięknie pachnie. Ma przy tym bardzo przyjemny, naturalny skład.

Życzę Wam miłego dnia,
Sylwia


Czytaj dalej

poniedziałek, 8 lutego 2016

Plus dla skóry, Cera Plus Antiaging Krem na noc 30+


Witajcie,

Niestety jakiś czas temu przekroczyłam 30tkę i z tego powodu coraz częściej rozglądam się za produktami antiaging. Na spotkaniu Blogowy Szał Mam Roksana podarowała nam produkty marki Plus Dla Skóry, a wśród nich Krem na noc 30+. Chciałabym dzisiaj opowiedzieć o efektach stosowania tego kosmetyku.


Czytaj dalej

piątek, 5 lutego 2016

Nowości Avon katalog 2/2016 – Matowa szminka True Color, Płyn do kąpieli Biała róża i orchidea, Żel pod prysznic Heaven Harmony.



Witajcie,

Kampania Avon 2/2016 trwa już w pełni. W nowym katalogu jak zwykle znajdziemy kilka bardzo ciekawych nowości, o których chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć.

Już z okładki firma kusi nas nową, Matową Szminką True Color w 15 odcieniach. Pomadka ma zapewnić idealnie matowy kolor i uczucie nawilżenia. Szminka gładko sunie po ustach, a kolor rzeczywiście jest matowy. Niestety podkreśla suche skórki. Jeżeli chcemy ładnego efektu konieczne jest użycie jakiegoś balsamu pod pomadkę. Nie wszystkie kolory są kryjące, co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach. Trzeba przyznać, że szminki są trwałe, dość długo utrzymują się na ustach. Moim faworytem jest Coral Fever.



 
 
 Znowu skusiłam się na nowe zapachy myjadeł. Tym razem kupiłam Płyn do kąpieli Sensitive Biała róża i Orchidea oraz Nawilżający kremowy żel pod prysznic Heaven Harmony. Zapach żelu bardzo mi się podobał, czuć delikatnie konwalią. Jabłka, o którym pisze producent nie wyczuwam. Kosmetyk dobrze się pieni, ma kremową, aksamitna konsystencję. Natomiast płyn do kąpieli ma specyficzny aromat. Mi kojarzy się z zapachem starodawnych mydeł w kostce. Nie jest nieprzyjemny, ale mnie jakoś specjalnie nie zachwycił. Płyn dobrze się pieni, ale nieco wysusza skórę. Specjalnie nie to nie dziwi, bo na drugim miejscu w składzie SLS, silny detergent.
Chciałabym także napisać słów kilka na temat produktów Avon Care. Firma kusi nowymi, ulepszonymi formułami. Z ciekawości kupiłam nową wersję Regenerująco- odżywczego kremu do rąk, skórek i paznokci i porównałam z poprzednią edycją. Szata graficzna opakowań różni się nieznacznie, poza tym nie zauważyłam żadnej innej różnicy. Składy są identyczne. Pytam się więc, gdzie ta nowa, ulepszona formuła?
Jak Wam się podobają nowości z katalogu 2/2016? Miałyście już okazję wypróbować?

Pozdrawiam,
Sylwia
Czytaj dalej

poniedziałek, 1 lutego 2016

Kosmetyczne podsumowanie stycznia – czyli nowości oraz denko

Dzień dobry,

Styczeń na szczęście dobiegł już końca. To był dla mnie naprawdę burzliwy i trudny okres, więc cieszę się, że już za mną. Teraz może być już tylko lepiej. 
Nie przedłużając, zapraszam na kosmetyczne podsumowanie stycznia.

PROJEKT DENKO

W mijającym miesiącu udało mi się wykończyć kilka ciekawych kosmetyków.

Antyperspirant w sztyfcie Rexona Aleo Vera – produkt, który pojawiał się już wielokrotnie, zarówno w nowościach, jak i w denku. Świetna ochrona za rozsądną cenę. Nie wywołuje podrażnień.

Szampon do włosów z naftą kosmetyczną New Anna Cosmetics – sprawdził się u mnie świetnie, całą recenzję możecie przeczytać tutaj.Szampon dobrze oczyszczał włosy które po użyciu były sypkie, sprężyste i błyszczące. 

Love me green Krem do rąk – krem zapewniał wysoki poziom nawilżenia, duży plus za to, że efekt ten nie był krótkotrwały. Więcej na temat produktu znajdziecie we wcześniejszej recenzji.

Miravena Cosmetics Hipoalergiczny żel do higieny intymnej – jedno z moich odkryć ubiegłego roku, o którym pisałam tutaj. Bardzo delikatny produkt, świetnie działanie i przyjazny skład.

Yves Rocher Krem do rąk Aromatyczna wanilia -polubiłam się z tym kosmetykiem. Dłonie po użyciu były delikatne i aksamitne w dotyku. Do tego piękny, słodki zapach. Więcej na temat tego kremu przeczytacie tutaj

Niestety w moje łapki trafiły też buble, przed którymi chciałabym Was ostrzec.

Avon Advanced Techniques Odżywka do włosów z olejkiem arganowym – nie zauważyłam żadnego działania produktu, poza nieznacznym ułatwianiem rozczesywania włosów. Omijajcie szerokim łukiem.

Avon Płyn do kąpieli Pomarańcza z czekoladą – koszmarny śmierdziuch, do tego wysuszał skórę, polecam omijać. 
 
  
NOWOŚCI
 
Przejdźmy teraz do nowości, których nie było wiele. Przede wszystkim zakupy Avon z katalogu 1/2016 oraz 2/2016. Zamówiłam głównie nowości, żeby później podzielić się z Wami opinią. To już chyba uzależnienie…

Dokupiłam jeszcze Odżywkę do włosów Eleo z Oriflame, którą miałam przyjemność już stosować. Ułatwia rozczesywanie włosów, które stają się mięciutkie i błyszczące. 
Recenzję całej serii do włosów Eleo znajdziecie tutaj.
 

Jak u Was wyszedł bilans styczniowy? Skromnie czy poszalałyście?

Życzę Wam udanego tygodnia
Sylwia


Czytaj dalej