poniedziałek, 11 stycznia 2016

Wyzwanie książkowe 52/2016

Witajcie,

Książki to moja wielka miłość. Czytam dużo, tematyka różnorodna, w zależności od nastroju i dostępności. Dzisiaj chciałam się tylko pochwalić, że podjęłam wyzwanie książkowe 52/2016. W tym roku mam zamiar przeczytać przynajmniej 52 pozycje!!! Planuję spisywać każdą przeczytaną lekturę i uaktualniać ten wpis. Jeśli macie ochotę śledzić, jak mi idzie, na pasku bocznym umieszczę do niego link. 


W 2016 roku przeczytałam :
1/52.„Koroner” M. R. Hall, Wydawnictwo Amber, 328 stron. Bardzo ciekawa opowieść o dojrzałej prawniczce, która w poszukiwaniu spokoju obejmuje stanowisko koronera. Próbuje dojść do siebie, po burzliwym rozwodzie i załamaniu psychicznym. Zamiast wymarzonego wytchnienia, stara się rozwikłać tajemnicę zgonu w więzieniu dla młodocianych. Główna bohaterka   to twarda kobieta i z determinacją szuka prawdy. Już od pierwszych stron powieść wciąga, akcja toczy się niezwykle szybko i aż do ostatniej strony nie domyślamy się nawet zakończenia. 

2/52 "Połamać kości" S. Macbride, Wydawnictwo Amber, 399 stron. Fantastyczny kryminał z rewelacyjnym policjantem w roli głównej. Porwano wschodzącą gwiazdę brytyjskiego talent show wraz z córeczką. Nasz policjant pod presją czasu i opinii publicznej próbuje je odnaleźć.Szybka akcja, rewelacyjne dialogi, niespodziewane zakończenie. Polecam!!! (19.01.2016) 


3/52 „Ofiarowana” Jenna Miscavige Hill, Znak, 445 stron – Bardzo trudna historia dziewczynki, która jest członkiem sekty scjentologicznej. Jenna jest krewną przywódcy scjentologów, od podszewki opowiada o ciężkim życiu w sekcie. Dokładnie przedstawia, jak wyglądało jej dzieciństwo bez rodziców, o codziennych obowiązkach, zajęciach i spotkaniach, które na celu miały „wypranie mózgu”. Temat książki bardzo ciekawy, jednak momentami szczegółowe opisy wszystkich scejntologicznych procedur mnie nudziły. W pamięci utkwił mi pewien cytat: „moje życie może okazać się jedyne i nie do powtórzenia. (...)ludzie marnują jedyne życie jakie jest im dane. Jednak posiadanie tylko jednego życia sprawia też, że mogę dostrzec jego piękno, docenić jaki to cud, że możemy żyć, i zrozumieć, jakie to niezwykłe, że jest się niepowtarzalną osobą”. Nie była to książka, która mnie porwała, ale cieszę się, że dotrwałam do końca. (02.02.2016)

4/52 „Zew księżyca” Patricia Briggs, Fabryka słów, 420 stron. Książa z gatunku urban fantasty, z wilkołakami, wampirami i innymi stworami. Niesamowicie wciągająca fabuła, ciekawi bohaterowie, szczególnie główna postać – kobieta-kojot Mercedes. Pracuje w warsztacie samochodowym, jest niezwykle odważna, ma niewyparzony język...Po sąsiedzku mieszka wilkołak, Alfa miejscowego stada. Niezwykłe perypetie kobiety oraz jej znajomych wilków wciągają na tyle, że z chęcią poszukam kolejnej części. (16.02.2016)

Jestem ciekawa, czy ktoś z Was też podejmuje wyzwania książkowe. Może ktoś ma ochotę przyłączyć się do mnie?
Pozdrawiam,

Sylwia

17 komentarzy:

  1. Wzięłam udział w wydarzeniu i zamierzam przeczytać więcej książek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, podziwiam, ja chyba więcej książek niż 52 nie dam rady przeczytać

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tą książką;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Też biorę udział, jedna już przeczytana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, będziemy się wzajemnie motywować

      Usuń
  4. Też sporo czytam, ale czasowo nie dałabym chyba rady. Przynajmniej w najbliższym czasie nie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podchodzę do tego bez spiny, bardziej po to żeby mieć przegląd jakie książki przeczytałam w tym roku

      Usuń
  5. W tym roku robię przerwę od wyzwań, ale znając siebie dałabym rade je ukończyć bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, często zaglądam do Ciebie i zapisuję, co warto przeczytać

      Usuń
  6. Ja teoretycznie też podejmuję to wyzwanie, ale realnie - będę zadowolona jeśli "zaliczę" je w połowie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi w sumie wyzwania tego typu nie są jakoś szczególnie potrzebne i tak zaliczam co najmniej jedną książkę tydzień, zależy jeszcze od długości. :)Ale na pewno w tym roku zacznę to wszystko w końcu spisywać, bo potem sama się gubię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. fajna sprawa! :D ja za to podjęłam wyzwanie że w 2016 roku odwiedzę 100 miast :D ciekawe co to wyjdzie mi z tego :D
    co do Walking Dead to też nigdy nie mogę przeżyć tego czekania na nowe odcinki. istna masakra :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja postanowiłam czytać jedną na miesiąc i mam nadziej, że to mi się uda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w tym roku postanowiłam sobie przeczytać 80 książek, ale jeszcze ani jednej nieprzeczytanym :/

    OdpowiedzUsuń
  11. ja bardzo mało czytam, nie mam na to zbytnio czasu i ciężko mi znaleźć interesujące mnie książki :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie podjęłam wyzwania, ale i tak dużo czytam, więc może i zaliczę tyle, kto wie ;) życzę powodzenia, a książka ląduje na listę, bo mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń