czwartek, 5 listopada 2015

Październikowe Denko z mini recenzjami

Dzień dobry

Dzisiaj przychodzę do Was z październikowym denkiem z mini  recenzjami. Sporo tego się uzbierało, ponieważ zrobiłam porządki ze starociami.

Na początek perfumowane mleczka do ciała od Yves Rocher Vanille Noire oraz Moment de Bonheur. O ile to pierwsze pięknie pachnie, to drugie zdecydowanie nie dla mnie. Taki świeżaczek, ale ma jakieś drażniące nuty. Nawilżenie minimalne, dlatego rzadko po te produkty sięgałam. Trzeba przyznać, że użycie mleczka VN zdecydowanie przedłuża trwałość wody perfumowanej Vanille Noire. Cena regularna też odstrasza 66 zł, ja dostałam w gratisie do zamówienia. Ze względu na słaby poziom nawilżenia nie kupię ponownie.

Enzymatyczny peeling przeciwzmarszczkowy Yoskine z mają twarzą nie zrobił absolutnie nic, więc przestałam go używać. Nie kupię ponownie.

Woda ułatwiająca rozczesywanie włosów z wyciągiem z kwiatów lipy Yves Rocher – bubel, który absolutnie nic nie robi. Według producenta woda ma zdyscyplinować włosy, sprawić, że łatwo się rozczesują, są miękkie i błyszczące. Niestety nic takiego się nie działo. Cena regularna 24,90 zł. Nie kupię ponownie.

Szampon przeciwłupieżowy Green Pharmacy – mąż dzielnie zużył tego śmierdziucha. Zastrzeżeń do samego działania nie miałam, ale byłam w stanie znieść zapachu popielniczki na głowie. Więcej szczegółów znajdziecie we wpisie. Nie kupię ponownie.

Jeden z moich ulubionych szamponów Yves Rocher podkreślający kolor włosów blond. Już go pokazywałam kiedyś w denku. Wróciłam do niego po dłuższej przerwie. Fajne działanie, dobrze oczyszcza włosy, ładnie pachnie, nie podrażnia skóry głowy. Jedyny minus, ciężko rozczesać włosy bez odżywki. Kupię ponownie.

Timotei odżywka do włosów z drogocennymi olejkami – bardzo fajna odżywka. Zawiera ekstrakt z jaśminu, olejek arganowy oraz migdałowy. Zdecydowanie ułatwia rozczesywanie włosów, które stają się błyszczące, miękkie i nie puszą się. Chętnie kupię ponownie.

Avon Naturals Żel Pod Prysznic Wanilia i Drzewo Sandałowe – chociaż żele Avonu wysuszają mi skórę, nie mogę się im oprzeć  i kupuję kolejne nowości. Ten produkt bardzo ładnie pachnie, jak budyń waniliowy, ma kremową, gęstą konsystencję. O całej serii pisałam tutaj. Pewnie skuszę się ponownie, ale na inny zapach.

Odżywczy żel pod prysznic Dove Mleko kokosowe z płatkami jaśminu – podobał mi się bardzo. Gęsta, kremowa konsystencja, delikatny, przyjemny zapach. Doskonale oczyszcza skórę, ale jej nie wysusza. Chętnie kupię ponownie, ale inna wersję zapachową.

Tołpa Dermo Atopic Lipidowa Emulsja do mycia twarzy i ciała – zużyłam głównie do mycia ciała dzieciaków. Produkt jest bardzo delikatny, nie wysusza ani nie podrażnia skóry. Nie pieni się, wytwarza jedynie delikatną biała powłokę, którą łatwo się zmywa. Mi bardzo przeszkadzał subtelny, apteczny zapach. Całą serię opisałam we wcześniejszym wpisie. Nie kupię ponownie.

Wellness & Beauty Żel Pod Prysznic Masło Shea i Migdał – cudowny zapach, słodki, otulający… Kremowa, dość gęsta konsystencja. Byłam bardzo zadowolona z produktu i chętnie go kupię ponownie, bo cena też była kusząca.

Active Sensitive Łagodzące mleczko do demakijażu Yves Rocher – bardzo delikatny kosmetyk do demakijażu twarzy. Z oczami gorzej sobie radził, dlatego używałam dodatkowo dwufazówki. Nie podrażnił mojej wrażliwej skóry, nie wysuszał. Teraz wolę płyny micelarne, dlatego nie kupię ponownie.

Bielenda Nawilżający płyn micelarny do mycia i demakijażu 3 w 1 – polubiłam się z tym płynem. Dobrze oczyszcza makijaż, ale nie podrażnia ani nie wysusza skóry. Jedyny problem był z wodoodpornym tuszem. Musiałam się trochę namachać, żeby go zmyć. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj. Chętnie kupię ponownie.

Antyperspirant Rexona Aloe Vera Fresh-  niezawodna ochrona, świeży zapach, przystępna cena. Z pewnością kupię ponownie.

Scrub do ciała od Kasi z bloga Mineralny Świat Kasi – cudeńko, gęsty cukrowy peeling, przyjemny zapach. Doskonale wygładzał skórę, a przy tym pielęgnował i nawilżał. Kupiłabym ponownie z ogromna przyjemnością, na razie czekam aż Kasia otworzy drogerięJ

Teraz trochę kolorówki:
Puder sypki transparentny Yves Rocher – jeden z hitów  YR według mojej oceny. Dobrze i na długo matuję skórę. Jest przy tym mega wydajny. Regularna cena trochę odstrasza, ale można go często upolować za około 35 zł.

Tusz do rzęs MAC In Extreme Dimesion Lash, który dostałam w moim pierwszym Joy Boxie – początkowa miłość przerodziła się w zniechęcenie. Dużo tuszu pozostawało na szczoteczce, marnotrawstwo po prostu. Poza tym zaczął sklejać rzęsy. Ogromnym plusem tuszu jest według mnie kolor- piękna, głęboka czerń. Moje rzęsy były widocznie wydłużone, fantastycznie podkręcone. Recenzję znajdziecie tutaj. Nie kupię ponownie ze względu na cenę.

Dwa tusze Avon  Big & False Lash oraz Super Full. Z tego pierwszego byłam całkiem zadowolona, jednak Super Full to super porażka. Szczoteczka nie przypadła mi do gustu, krótkie silikonowe wypustki. Nie robił absolutnie nic z moimi rzęsami, dlatego nie kupię go ponownie. Recenzję Big & False Lash znajdziecie we wpisie

Podkład Avon Mattifying Foundation sprawdził się całkiem dobrze. Dla osób z problemem świecącej buzi w sam raz. Poziom krycia jest zadowalający.  Wydaje mi się, że teraz przestali go już produkować,więc nie kupię ponownie.

Orilfame Super Stretch odżywka do rzęs – niestety produkt podrażnił mi oczy, zaczęły ropieć. Używałam tylko na noc, mimo to nawet w dzień czułam pieczenie. Ciężko się odnieść do efektów, bo szybko odstawiłam delikwenta.

Przebrnęłam do końca. Miałyście coś z wymienionych produktów? Jak Wasze denka?

Pozdrawiam,
Sylwia


27 komentarzy:

  1. Ja dopiero na weekend szykuję denkowy wpis. Płyn do kąpieli Wellness&Beauty kupiłam w tym tygodniu w Rossmannie ale wersję z mango i papają. Pachnie rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Płyn micelarny z Bielendy bardzo lubię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, jak wykończe zapasy to do niego wrócę

      Usuń
  3. Lubię żele Naturals, bo nie wysuszaja mi skóry, za to Senses tak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z zelami Senses mam jeszcze większy problem. Skora wręcz swedzi. Szkoda bo zapachy ładne

      Usuń
  4. Super Full będę omijać. Muszę przyznać, że tuszu do rzęs z firmy Avon jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Big & false lash jest całkiem w porządku

      Usuń
  5. Faktycznie się nazbierało. Niestety większość tych produktów jest mi obca, choć marki kojarzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować szczególnie puder YR

      Usuń
  6. Fajne denko :)) Tusz Avon full był fajny big mam w zapasie. Akurat zaczęłam używać puder sypki YR i świetny jest i ten przyjemny zapach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder sypki to moim zdaniem jeden z hitów YR, Teraz wypróbuję KOBO

      Usuń
  7. Sporo kolorówki ;) mi idzie z nią opornie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, ale tym razem po prostu wyrzuciłam pozasychane tusze, czy odżywkę do rzęs,która mnie uczuliła.

      Usuń
  8. Dużo tego, miałam kiedyś tą Rexonę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Denko bardzo duże i widzę, że królują w nim produkty YR. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cały czas stosuję odżywkę firmy Oriflame, nie mam uczulenia, a koleżanki są zadziwione moją długością rzęs, więc polecam każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę poszukać jakiejś innej odżywki,bo rzęsy jak firanki to moje marzenie

      Usuń
  11. Miałam ten Szampon przeciwłupieżowy Green Pharmacy :) gdyby nie zapach do tej pory bym go używała :) pomógł mi :)

    Zapraszam na rozdanie <3
    http://kraina-kobiecosci.blogspot.com/2015/11/wielkie-mae-rozdanie-7112015-7122015.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do działania zastrzeżeń nie miałam, ale zapach był nie do zniesienia

      Usuń
  12. Nie lubiłam tego płynu micelarnego z Bielendy. Podrażniał bardzo moją skórę, a makijażu nie zmywał zupełnie.
    Jeśli szukasz dobrego peelingu enzymatycznego polecam Ci peeling enzymatyczny marki PureDerm, dostępny bodajże w hebe. Jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Spore Denko :) Mam ten tusz z MACa i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe denko :) zgadzam się w 100% z twoją opinią odnośnie tuszu MAC i odżywki Timotei :)

    OdpowiedzUsuń