wtorek, 29 września 2015

Ecolab Tonik Nawilżający do Skóry Suchej i Wrażliwej

Dzień dobry,

Po nieudanym pierwszymspotkaniu z firmą Ecolab, postanowiłam zapoznać się z innym produktem marki – Tonikiem Nawilżającym do Skóry Suchej i Wrażliwej. Przyznam, że tonik do niedawna nie był moim must-have. Często zapominałam o nim przy pielęgnacji, bo wydawał mi się zbędny. Nic bardziej mylnego.

Dlaczego należy używać toników:
Tonik służy zamknięciu porów, dzięki czemu lepiej się wchłaniają kremy, które stosujemy po nim
Zmiękcza naskórek
Łagodzi podrażnienia, przywraca naturalną równowagę skórze
W zależności od typu cery, ma działać matująco bądź nawilżająco.

Czytaj dalej

niedziela, 27 września 2015

Na ratunek skórze głowy cz.3 Szampon przeciwłupieżowy Dziegieć Brzozowy i Cynk Green Pharmacy

Witam Was,

Mam dość problematyczne włosy, z tendencją do łupieżu. Skóra głowy jest bardzo wrażliwa, często swędzi. Od dłuższego czasu testuję różne szampony przeciwłupieżowe. O poprzednich doświadczeniach możecie przeczytać tutaj oraz we wpisie. Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o szamponie przeciwłupieżowym od Green Pharmacy.
Czytaj dalej

piątek, 25 września 2015

Planeta Organica żel pod prysznic na bazie organicznego Masła Shea oraz krem do rąk na bazie organicznego kakao.

Dzień dobry,

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnych produktów Planeta Organica – kremem do rąk Organic Cocoa oraz żelem pod prysznic Organic Shea. Po nieudanym spotkaniu z mazidełkiem do stóp, to testów podeszłam z rezerwą. Czy znowu się sparzyłam?
Czytaj dalej

środa, 23 września 2015

Pilnik do stóp z chińskiego sklepu

Dzień dobry,

Jakiś czas temu pokazywałam Wam moje zakupy w chińskim sklepie Dresslink. Byłyście ciekawe, jak sprawuje się pilnik do stóp. Mam za sobą kilka tygodni użytkowania, więc czas na podzielenie się wrażeniami.
Czytaj dalej

poniedziałek, 21 września 2015

Tołpa Green, Nawilżanie- nawilżające mleczko łagodzące

Dzień dobry,

Po bardzo udanym weekendzie, przychodzę do Was z nawilżającym mleczkiem łagodzącym Tołpa Green Nawilżanie. To już mój kolejny produkt z serii Tołpa Green i muszę przyznać, że to bardzo udana linia kosmetyków.

Pisałam kiedyś, że jestem pod wrażeniem „małej wielkiej pielęgnacji”. Mleczko Tołpa nawilża i zatrzymuje wodę w naskórku. Odbudowuje naturalną barierę ochronną. Poprawia elastyczność i wygładza. Wspomaga regenerację mikrouszkodzeń i łagodzi podrażnienia. Przywraca skórze komfort i miękkość. Produkt nie zawiera alergenów, sztucznych barwników, PEG-ów, silikonów, oleju parafinowego, parabenów i donorów formaldehydu.

„Małe wielkie składniki” : torf tołpa®, ekstrakt z nasion bawełny, ekstrakt z korzenia irysa, olej migdałowy,  masło shea, gliceryna.
Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea butter), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glyceryl Stearate Citrare, Propylene Glycol, Peat Extract, Gossypium Herbaceum Seed Extract, Iris Florentina Root Extract, Aclrylates/C10 – C30 Alkyl Acrylate Copolymer, Hydroxyethyl Acrylate/ Sodium  Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Disodium EDTA,  Sodium Hydroxide, Parfum, Phenoxyethanol, Capryl Glycol.

Balsam zamknięty jest w plastikowej tubce z zamknięciem typu klik. Grafika prosta i elegancka, przypadła mi do gustu. Balsam ma kremową konsystencję i bardzo intensywny, piękny zapach. Niestety szybko się ulatnia. Produkt wchłania się błyskawicznie, nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Skóra pozostaje nawilżona, miękka i elastyczna. Spektakularnych właściwości regeneracyjnych czy łagodzących nie zauważyłam. Stosowałam też na skórę po depilacji i żadnej tragedii nie było.

Cena: można kupić produkt już za 20 zł,
Pojemność: 200 ml,
Dostępność: swój egzemplarz kupiłam na stronie sklepu tolpa.pl, ale produkty są dostępne w wielu drogeriach i sklepach internetowych.

Po raz kolejny produkt z serii Tołpa Green nie zawiódł moich oczekiwań. Dobrze nawilża skórę, łatwo się rozprowadza i pięknie pachnie.

Znacie to mleczko? Albo inne produkty Tołpy?

Życzę Wam udanego tygodnia,
Sylwia



Czytaj dalej

piątek, 18 września 2015

Pomadki w kredce The One Colour od Oriflame

Dzień dobry

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kolejne pomadki, tym razem będą to Pomadki w kredce The One Colour od Oriflame. Uwielbiam szminki. Dobrze dobrany kolor jest idealnym zwieńczeniem makijażu. Sprawia, że czujemy się bardziej kobieco, seksownie. Zobaczcie jak spisują się te od Oriflame...

Czytaj dalej

czwartek, 17 września 2015

Wyniki konkursu oraz Meet Beauty

Dzień dobry,

Chciałabym umilić Wam jeszcze bardziej ten piękny i słoneczny dzionek, więc ogłoszę wyniki konkursu. Dziękuję za wszystkie zgłoszenia. Bardzo przyjemnie czytało mi się Wasze odpowiedzi. Część zgłoszeń mnie wzruszyła, cześć rozbawiła. Zaskoczyło mnie to, że większość wskazała rzeczy niematerialne, takie jak zdrowie, szczęście, miłość i mądrość jako wymarzone prezenty. 

Nie przedłużając, najbardziej poruszyła mnie wypowiedź Hushaaabye i to do niej trafi pudełko - niespodzianka. 
Gratuluję serdecznie i proszę o maila z adresem  do wysyłki nagrody.

Chciałabym też pochwalić się, że jadę na konferencję Meet Beauty do Warszawy. Strasznie się cieszę.

Życzę Wam miłego dnia
Sylwia

Czytaj dalej

środa, 16 września 2015

Bielenda, Skin Clinic Professional, Super Power Sleeping Mezo Mask, aktywna maska odmładzająca

Dzień dobry,

Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć o masce do twarzy na noc od Bielendy. Przyznam szczerze, że do testów podchodziłam dość sceptycznie. Nie mam już naście lat, ale używać produktu do cery dojrzałej? No way! A jednakJ Zapraszam na krótka relację, jak maseczka Skin Clinic Professional, Super Power Sleeping Mezo Mask, aktywna maska odmładzająca sprawdziła się na mojej twarzy.

Skin Clinic Professional to zaawansowana linia profesjonalnych, mocno skoncentrowanych preparatów ANTI-AGE. Ich wyjątkowość wynika z  receptur  inspirowanych medycyną estetyczną oraz wysokim stężeniem składników aktywnych, używanych w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych. Aktywna maska odmładzająca przeznaczona jest do cery dojrzałej. W składzie znajdziemy:
Retinol - skutecznie hamuje procesy starzenia się skóry, głęboko ujędrnia praz regeneruję cerę. Rozjaśnia przebarwienia i plamy pigmentacyjne.
Witamina E – skutecznie zabezpiecza skórę przed starzeniem. Nawilża, regeneruje i wzmacnia naskórek. Ujędrnia, widocznie spłyca istniejące zmarszczki, hamuje powstawanie nowych.
Olej kokosowy – opóźnia powstawanie zmarszczek, silnie odżywia, rewitalizuje i nawilża skórę.

Skład: Aqua, Tocopheryl Acetate, Cocos Nucifera (CoconutOil), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Caprylic /Capric Triglyceride, Triethylhexanoin, Sorbitan Stearate, Sorbityl Laurate,Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Retinyl Palmiate, Tocopherol, Lecithin, Ubiquinone, Hydroxyethylcellulose, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, DMDM Hydantoin,Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronelol, HExyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Produkt zapakowany w zakręcaną tubkę, dodatkowo w kartoniku. Grafika urocza, z różowymi i złotymi zdobieniami. Kosmetyk ma konsystencje kremu, biały kolor i przepiękny, słodki zapach. Używam jej dwa razy w tygodniu. Maskę nakładam wieczorem na oczyszczona twarz. Niczym nie usuwam, pozostawiam do wchłonięcia. Efekty są naprawdę fantastyczne. Przede wszystkim produkt doskonale nawilża i odżywia cerę. Rano moja buzia jest mięciutka i delikatna. Przy stosowaniu kosmetyku, nie ma mowy o żadnych suchych skórkach. Poza tym maska redukuje podrażnienia i zaczerwienienia, wyrównuje koloryt. Skóra rano jest przyjemnie jędrna i napięta, ale nie „spięta”, błyszczy się odrobinę. Innych efektów odmładzających nie zauważyłam. 

Cena: 18 zł,
Pojemność: 50 m, 
Dostępność: produkty Bielendy są szeroko dostępne w drogeriach i sklepach internetowych.

Mimo początkowych obaw, jestem z maski bardzo zadowolona. Chętnie kupię ponownie.
A jakie są Wasze wrażenia ? Używałyście tego kosmetyku? Albo innego produkty z serii Skin Clinic Professional?

Jeśli macie ochotę zapoznać się z pozostała ofertą Bielendy, zapraszam na ich stronę internetową.


Pozdrawiam,

Sylwia
Czytaj dalej

poniedziałek, 14 września 2015

Przypomnienie o konkursie

Dzień dobry,

Chciałabym Wam przypomnieć, że do środy można zgłaszać  się do urodzinowego konkursu. Nagroda jest bardzo atrakcyjna  - pudełko wypełnione po brzegi takimi kosmetykami, jak: Yves Rocher, Pat & Rub, BingoSpa, Paese, Avon...
Szczegóły tutaj klik


Natomiast do piątku włącznie możecie wysyłać zgłoszenia na spotkanie blogerek w Łodzi.
Po więcej informacji zapraszam do wpisu.

Życzę Wam udanego tygodnia
Sylwia
Czytaj dalej

niedziela, 13 września 2015

Nowości katalogu 13/2015 Avon –Tusz Big & False Lash, Rozgrzewający olejek do ciała Planet Spa, Delikatny płyn Simply Delicate Active

Dzień dobry,

Dzisiaj przychodzę do Was z nowościami katalogu Avon 13/2015. Jak zwykle nowych produktów cała masa, ja jednak skusiłam się tylko na 3 artykuły – olejek do ciała Volcanic Iceland Planet Spa, nowa wersja tuszu Big & False Lash oraz Delikatny płyn do higieny intymnej Active. 

Zacznijmy od tuszu do rzęs Big & False Lash

Bardzo ładne opakowanie, które do złudzenia przypomina poprzednią wersję Big & Daring. Szczoteczki jednak różnią się diametralnie. Poprzednik miał szczoteczkę wielką, trzeba było się do niej długo przyzwyczajać. Tutaj mamy szczoteczkę dużo mniejszą, o migdałowym kształcie. Dzięki temu możemy nią pomalować dokładnie wszystkie rzęsy, nawet te w kącikach. Rewelacyjność tego tuszu opiera się na opatentowanej formule 1000 mikrowłókien, o różnych kształtach i długości. Przylegają one idealnie do rzęs, wydłużając je i pogrubiając. Producent obiecuje efekt sztucznych rzęs. Wybrałam kolor Black, który Black do końca nie jest. Zależało mi na głębokiej czerni. Tusz ładnie podkreśla rzęsy, nieco jest wydłuża i pogrubia. Efekt idealny do pracy, ładny, ale niezbyt rzucający się w oczy. Tusz nie osypuje się ani nie kruszy. Ogromnym minusem dla mnie jest trudność w jego zmywaniu. Trzeba nieźle się namachać, żeby się go pozbyć. Nie pomaga dwufazówka ani różne micele.

Cena: 39 zł regularna, jednak w obecnym katalogu możemy go dostać za 17,99 zł,
Pojemność: 10 ml,
Dostępność: u konsultantki.

Rozgrzewający olejek do ciała Volcanic Iceland Planet SPA

Olejek kupiłam z ciekawości, żeby sprawdzić, ile jest oleju w olejku. Pierwsze wrażenie ze strony zapachowej nie było najlepsze – męski, ostry zapach. Na szczęście aromat ewoluuje. Po kilku minutach pachnie pięknie, kojarzy mi się z jakimiś perfumami z przeszłości, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć  nazwy. Można go używać do kąpieli, do rozgrzewającego masażu bądź bezpośrednio na ciało. Same opakowanie dość pospolite, plastikowa butelka z zamknięciem typu klik. Konsystencja wodnista, przezroczysta. Dość szybko się wchłania, pozostawia na skórze niewielki tłusty film. Pozostawia ją także to miękką, odżywioną i przepięknie pachnącą.

Skład: SESAMUM INDICUMSEED OIL (olej roślinny otrzymywany z nasion sezamowych, emolient), ISOPROPYL MYRISTATE (ciekły wosk, emolient), MINERAL OIL (parafina ciekła, olej mineralny, emolient), PEG- 8 DILAURATE (emulgator), PARFUM, BENZOIC ACID (konserwant), BHT (przeciwutleniacz), AQUA, TOCOPHERYL (przeciwutleniacz), CITRAL (składnik kompozycji zapachowych), EUGENOL (składnik kompozycji zapachowych, działanie antyseptyczne, potencjalny alergen), COUMARIN (składnik kompozycji zapachowych).

Cena: 35 zł regularna, jednak w obecnym katalogu możemy go dostać za 18,99 zł,
Pojemność: 150 ml,
Dostępność: u konsultantki.

Płyn do higieny intymnej z aloesem i rumiankiem Avon Simply Delicate Active

Ostatnią nowością, którą chcę Wam pokazać jest płyn do higieny intymnej z aloesem i rumiankiem. Opakowanie z ładną szatą graficzną z pompką. Tu też zaskoczył mnie przede wszystkim piękny zapach, głównie aloesu. Konsystencja rzadka, wodnista, ale dobrze się pieni. Produkt dobrze oczyszcza, ale nie podrażnia i nie uczula. Poprzednie wersje miały bardziej gęsta konsystencję, przez co były bardzo wydajne. Myślę, że ta wersja też taka będzie. Jedno użycie pompki wystarczy na jedno mycie.

Cena: 17 zł regularna, jednak w obecnym katalogu możemy go kupić  za 9,99 zł,
Pojemność: 300 ml,
Dostępność: u konsultantki.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Hydroxyethylcellulose, Imidazolidinyl Urea, Parfum, Tetrasodium Edta, Lactic Acid, Saccaromyces Ferment Filtrate, Glycerin, Polisorbate 20, Aloe BarbadensisLeaf Juice, Tocopheryl Aceate, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract.
Podobnie jak w poprzednich wersjach, także i tu mamy SLS na drugim miejscu. Ekstrakt z rumianku na ostatniej pozycji.

Z pokazanych tutaj nowości najbardziej do gustu przypadł mi rozgrzewający olejek  Planet SPA. A Wam jak podobają się te produkty? Używałyście już?

Życzę Wam udanej niedzieli,
Sylwia









Czytaj dalej

sobota, 12 września 2015

Mus multifunkcyjny CC 8 w 1 od Venus

Dzień dobry,

Ciężki tydzień za mną…  Ponoć, co nas nie zabije, to nas wzmocni. Zobaczymy. Mam zaległości w pisaniu, w odwiedzaniu Waszych blogów. Wszystko nadrobię w weekend.

Dzisiaj pokaże Wam multifunkcyjny mus do ciała CC 8w1 marki Venus, który znalazłam w wakacyjnej edycji Joybox. Jestem ciągle zabiegana, więc kosmetyki kilka w jednym to dla mnie wybawienie.

Kosmetyk według zapewnień producenta: ujednolica, tonuje i poprawia koloryt skóry, maskuje niedoskonałości (np. pajączki lub przebarwienia), łagodzi podrażnienia, idealnie dopasowuje się do każdej karnacji, wygładza i rozświetla, nadaje skórze  równomierny i naturalny odcień opalenizny bezpośrednio po nałożeniu.
Kosmetyk idealny?

Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Cetearyl Alcohol, Mica, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Allantoin, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Carbomer, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, CI 77499, CI 77491.

Produkt dostajemy w dużej tubce z zamykaniem typu „klik”. Mnie osobiście różowo – beżowa szata graficzna nie przypadła do gustu. Zapach musu jest bardzo przyjemny i intensywny, który szybko się  ulatnia. Konsystencja dość gęsta, kolor bardzo ciemny z błyszczącymi drobinkami. Byłam przerażona, jak go zobaczyłam. Na szczęście kosmetyk wtapia się, idealnie dopasowuje do karnacji. Niestety efekt opalenizny jest ledwo widoczny, nawet po regularnym, prawie dwutygodniowym  używaniu. Skóra jest jedynie delikatnie rozświetlona, a to dzięki zawartym drobinkom. Szałowego nawilżenia też nie zauważyłam. Należy uważać na kolana i łokcie, bo może zostawić brzydkie plamy. Z kryciem niedoskonałości  też sobie nie poradził. Plusem na pewno jest to, że szybko się wchłania i nie brudzi ubrań. Jak dla mnie kosmetyk całkowicie bezużyteczny.

Cena: 12 zł,
Pojemność: 200 ml,
Dostępność: swój egzemplarz dostałam razem z Joyboxem, kosmetyk jest jednak ogólnie dostępny w drogeriach.

Miałyście okazję używać tego musu do ciała? Mnie żaden kosmetyk dawno tak nie rozczarował.

Życzę udanego weekendu,
Sylwia



Czytaj dalej

wtorek, 8 września 2015

Imprezowy look z Cieniami do powiek w płynie The One Liquid Metal od Oriflame

Dzień dobry,

Dopiero, co wszyscy narzekaliśmy na koszmarne upały, a teraz mamy już niemal jesień. Pokażę Wam dzisiaj cienie w płynie Oriflame, by nieco rozweselić ponury widok za oknem.

Cienie do powiek w płynie The One Liquid Metal są dostępne w 5 odcieniach: White, Turquoise, Purple, Blue and Gunmetal. Mają wygodny aplikator, który zapewnia łatwe rozprowadzenie kosmetyku. Konsystencja nie jest zbyt gęsta, produkt jest bezzapachowy. Zaletą cieni jest mocny, metaliczny blask. Mają bardzo intensywny, głęboki kolor. Bardzo szybko zasychają na powiece, więc jeżeli chcemy je rozetrzeć,  musimy się śpieszyć. Kolejną zaletą cieni jest niesamowita trwałość. Z bazą wytrzymują cały dzień, nie rolują się, jedynie pod koniec dnia kolor robi się bledszy. Bez bazy wytrzymałość  jest też całkiem przyzwoita – ok. 6 godzin. Po tym czasie zbierają się w załamaniach.

Cena: 19,90 zł,
Pojemność: 5 ml,
Dostępność: u konsultantki.

Moim faworytem jest Turquoise, piękny turkusik, często używałam latem. Pozostałe odcienie nadają się bardziej na imprezy niż do biura. A jak Wam się podobają kolory cieni w płynie?

Jeśli macie ochotę zapoznać się z pozostałymi produktami Oriflame, zapraszam na stronę internetową.

Miłego dnia,
Sylwia
Czytaj dalej

niedziela, 6 września 2015

Bielenda Esencja Młodości Nawilżająca Maseczka i Krem Na Pierwsze Zmarszczki 30+

Dzień dobry,

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać następne produkty Bielendy z serii Esencja Młodości Biotechnologia Ciekłokrystaliczna z Plasma Repair Complex 30+ - krem na dzień oraz nawilżającą maseczkę.


Esencja Młodości Nawilżający krem na pierwsze zmarszczki 30+ na dzień SPF 10

Plasma Repair Complex to koktajl najbogatszych składników aktywnych (Liposomy Q10, Kwas Hialuronowy, Kwasy Omega 3 i 6, Stabilna Witamina B3, Glukoza), tworzących unikalną Kapsułę Młodości, która dzięki transepidermalnym promotorom przenikania ma niezwykłą zdolność penetracji do głębszych warstw skóry.  Zawiera kwas hialuronowy, roślinne komórki macierzy tez drzewa arganowego oraz antiox. Nie zawiera parabenów, sztucznych barwników , PEGów oraz oleju parafinowego.
Przeprowadzono test na 25 kobietach przez okres 4 tygodni. Oto efekty:
Wyjątkowa poprawa nawilżenia 94%
Pierwsze zmarszczki skutecznie zredukowane 85%
Cera idealnie matowa przez cały dzień 80%
Skóra wyraźnie jędrniejsza i bardziej elastyczna 96%
Gładka cera, zmniejszona widoczność porów 88%
Złagodzenie podrażnień i zmian trądzikowych 84%
Rozjaśnienie przebarwień 79%
Po takim opisie po prostu musiałam go wypróbować.

Skład: Aqua (Water), Caprylic / Capric Triglyceride, Sorbitan Stearate, Sorbityl Laurate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Glucose, Octocrylene, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Olea Europaea (Olive) Oil, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Argania Spinosa Sprout Cell Extract, Niacinamide, Ubiquinone, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Hyaluronic Acid, Tocopherol, Ascorbyl Palmiate, Beta-Sitosterol, Squalene,  Lecithin, Dimethicone, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Hydroxyethylcellulose, Isomalt, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin,  Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxycitronellal, Limonene.

Krem znajduje się w szklanym pudełku zabezpieczonym folią, dodatkowo zapakowany kartonik. Szata graficzna przyciąga wzrok. Pierwsze, na co zwróciłam uwagę to piękny zapach, który kilka minut po aplikacji się ulatnia. Krem nie jest gęsty, ma aksamitna konsystencję, dobrze się wchłania. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Niemal od razu możemy przejść do makijażu. Bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę. Nie ma śladu suchych skórek. Nie podrażnia, nie uczula ani nie zapycha. Jedyny minus – nie zauważyłam, żeby eliminował zmarszczki. Może to działanie miało polegać na dobrym nawilżeniu skóry, a wtedy drobne zmarszczki są mniej widoczne.

Cena: 18 zł,
Pojemność: 50 ml,
Dostępność: produkty Bielendy są szeroko dostępne, zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych.

ESENCJA MŁODOŚCI Nawilżająca maseczka na pierwsze zmarszczki 30+

Niezwykła skuteczność skoncentrowanej maseczki nawilżającej wynika z zastosowania zaawansowanej technologicznie formuły drugiej generacji, która łączy innowacyjną i biozgodną ze skórą bazę ciekłokrystaliczną z Plasma Repair Complex. Preparat zapewnia znaczny i długotrwały wzrost nawilżenia skóry, skutecznie redukuje pierwsze zmarszczki, rewelacyjnie ujędrnia, uelastycznia i wygładza skórę, doskonale zwalcza pierwsze oznaki starzenia.

Skład: Aqua (Water), Ethylhexyl Stearate, Triethylhexanoin, Sorbitan Stearate, Sorbityl Laurate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glucose, Olea Europaea (Olive) Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Argania Spinosa Callus Culture Extract, Niacinamide, Ubiquinone, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Hyaluronic Acid, Tocopherol, Ascorbyl Palmiate, Beta-Sitosterol, Squalene, Glycerin, Lecithin, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Propylene Glycol, Hydroxyethylcellulose, Isomalt, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Hydroxycitronellal, Limonene.

Kolejna saszetkowa maseczka, którą z chęcią wypróbowałam. Pierwsza uwaga, maseczka ma starczyć na 2 aplikacje, ale opakowanie nie jest podzielone. Wygodniej i bardziej higienicznie byłoby opakowanie rozdzielić na pół. Maseczka bardzo ładnie pachnie, ma kremową konsystencję. Dość dobrze się wchłania, pozostawia na skórze tłusta warstwę.  Po użyciu cera jest przyjemnie miękka i gładka, dobrze nawilżona. Maseczka uspokaja zaczerwienienia, nie podrażnia ani też nie przesusza.

Cena: 4 zł,
Pojemność: 10g,
Dostępność: produkty Bielendy są szeroko dostępne, zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych.

Produkty z serii Esencja Młodości są warte polecenia. Dobrze nawilżają skórę, nie podrażniają ani nie uczulają. Dodatkowo cena jest bardzo atrakcyjna. Znacie te produkty? Jak u Was się sprawdziły?

Jeśli macie ochotę zapoznać się z pozostałymi produktami Bielendy, zapraszam na stronę internetowa.

Pozdrawiam,
Sylwia


Czytaj dalej

piątek, 4 września 2015

O dwóch takich, co próbowali skraść mi serce


Dzień dobry,
Od jakiegoś czasu jestem zafascynowana naturalnymi mydłami w kostce. To fantastyczne produkty, które nie wysuszają ani nie podrażniają skóry. Wręcz przeciwnie- nawilżają ją i rewelacyjnie pielęgnują. Na początku sierpnia kupiłam 2 kolejne egzemplarze – Najel mydło Aleppo z Różą Damasceńską oraz Najel mydło Aleppo Fiołek 12 % oleju laurowego. Zapraszam na recenzję.


Czytaj dalej

czwartek, 3 września 2015

Nowości sierpniowe

Dzień dobry,

Dzisiaj dalszy ciąg sierpniowych podsumowań. Chcecie zobaczyć, co wpadło w moje łapki w ubiegłym miesiącu? Moje zbiory kosmetyczne zasiliło całkiem sporo rzeczy. Na moje usprawiedliwienie napiszę, że nie wszystko kupiłam, część to wygrane w blogowych rozdaniach.

Na początek pokaże Wam dwie wygrane w konkursach. Pierwsza wygrana u Moniki z bloga Kosmetyczne raczkowanie: Skoncentrowana odżywka do regeneracji skórek i paznokci - Cztery Pory Roku, Zmywacz do paznokci w chusteczkach (10 szt.) – NU, Lakier do paznokci nr 45 – Eclair, Brązer nubian desert – Kobo, Sole do kąpieli planet spa – Avon, Olejek do twarzy i ciała z olejem makadamia –Joanna, Masełko do skórek – Silcare, "Magiczny" ręcznik - E. Wedel, Chińskie jajeczko do czyszczenia pędzli , Cień do powiek golden rose – Kobo, Żel pod prysznic – Dove. Do kosmetyków dołączony był przemiły list. 

U Ani z bloga Perfect Foundation wygrałam pudełko niespodziankę. Jakie było  moje zdziwienie, gdy zobaczyłam zawartość. W paczce znalazło się: Książka Nora Roberts Poszukiwania, Żel pod prysznic Granat z Yves Roher, Rozświetlające mleczko do ciała Mariza, Mini żel pod prysznic Kwiat Wiśni Yves Rocher, Paleta Sleek Au Naturel, Shefoot Serum Ultra Regeneracyjne do stóp, Ziaja Sopot krem brązujący, Bielenda multifunkcyjny krem CC 10 w 1, Farmona odżywka do włosów w sprayu, Maseczka do twarzy Mariza, Krem do twarzy na dzień i noc Orientana, AA Mikrodermabrazja, Manhattan Podkład Perfect Adopt Make Up, Maybelline Podkład Affinitone, Cień do powiek Essence 3d, Kulki brązujące Glaze, 2 lakiery do paznokci Mariza, Lakier do paznokci Bell, Szminka Golden Rose, Lakier do paznokci Maybelline Colo Rama. Do tego dostałam cała stertę próbek. Najbardziej zadowolona jestem z paletki Sleek i książki oczywiście.



Moje zapasy kosmetyczne zasilił też zestaw kosmetyków Elle Bag, który dostałam w ramach współpracy. Dostałam: Torba Letter Bag, Maseczka Oczyszczająca Home Spa, Organiczny krem do rąk Love Me Green, Płyn Micelarny Dermedic Hydrain3 Hialuro, Dermedic Hydrain3 Hialuro Ultralekki Krem-Żel , Pantene Szampon i Odżywka Odnowa Nawilżenia, Tołpa Odżywczy Żel  Pod Prysznic, Bandi FEMALE – krem, Paleta Cieni Nyc, Bielenda Golden Oils mleczko do ciała, Elgydium - wybielająca pasta do zębów, karta rabatowa do SHowroom.pl, próbka Go Cranberry Odżywczo-Wygładzający Krem Pod Oczy, oraz kosmetyczka.



Dostałam także kilka kosmetyków do testowania od Bielendy. Moje zbiory zasiliły: krem do twarzy, płyn micelarny oraz maseczka z serii Esencja Młodości, peeling i olejek pod prysznic z serii Bielenda Golden Oils Ultra Ujędrnianie , maseczka na noc Super Power Sleeping Mezo Mask. Niedługo wszystkie recenzje pojawią się na blogu.

W sierpniu przyszło długo wyczekiwane zamówienie z Biomani. Kupiłam tonik oraz naturalny antyperspirant z Ecolab. Tonik czeka w kolejce, antyperspirant też czeka… na chłodniejsze dni. W upały się nie sprawdził.

Zrobiłam też zamówieni w Triny.pl. Moje zapasy zasiliły 4 kule do kąpieli Nacomi, 2 mydełka Najel – Aleppo z różą damasceńską oraz Aleppo Fiołek z olejem laurowym, woda różana KTC, krem do stóp planeta Organica, Glinka Ghassoul maska oczyszczająca, 2 maski do twarzy Bania Agafii. Większość rzeczy już przetestowana. Fantastyczny sklep z dużym wyborem produktów.

Skusiłam się także na Paese Box. Za 39 zł dostałam 7 pełnowartościowych kosmetyków: lakier do paznokci, szminkę, puder brązujący, nawilżający podkład, kredkę do oczu, róż do policzków z olejkiem arganowym oraz cień do powiek. Moim zdaniem całkiem udany zakup.

Na koniec pokażę zamówienie z Avon z katalogu 11/2015. Kupiłam nowy zapach Avon Femme Icon, nową wersję tuszu Big & Daring, pomadkę powiększającą usta 3D, żel pod prysznic Indian Rituals oraz lakier do paznokci z teksturowym wykończeniem. Nowe Femme cudowne, podobnie jak pomadki. Żel pod prysznic taki jak jego poprzednicy, a lakier nie przypadł mi do gustu w ogóle.

Trochę się tego nazbierało. We wrześniu mam mocne postanowienie zużywania zapasów. Jestem ciekawa, jak mi pójdzie.

Spodobały Wam się moje nowości? Który produkt zaciekawił Was najbardziej?

Pozdrawiam,

Sylwia
Czytaj dalej

wtorek, 1 września 2015

Sierpniowe denko


Dzień dobry,

Sierpień dobiegł końca, więc czas na podsumowania. Dzisiaj zapraszam na zużycia poprzedniego miesiąca wraz z mini recenzjami. Trochę się tego nazbierało...

 
 
Żel pod prysznic Roses od Oriflame – zakochałam się w tym zapachu od pierwszego spotkania. Szkoda, że wysuszał skórę. Więcej na temat tego produktu możecie przeczytać w lipcowym wpisie. Teraz chciałabym kupić krem do rąk z tej samej serii.

Żel pod prysznic Solar od Oriflame – ciekawy zapach na lato, słodki, owocowy. Dobrze się pienił, ale nie co wysuszał skórę. Recenzję całej serii Solar znajdziecie we wpisie. Żelu nie kupię ponownie.

Cedrowe odżywcze mydło Agafii, w płynie, do rąk i ciała, 17 syberyjskich ziół – bardzo fajne mydełko, dobrze się pieni, nie wysusza skóry. Zapach też mi się podobał, ziołowy, dość intensywny. Poza tym jest bardzo wydajne. Myślę, że skuszę się ponownie, ale na inny zapach.

Tołpa Green, aktywny szampon do włosów z łupieżem – mój mąż wykończył wreszcie delikwenta. Produkt dobrze się pieni, ładnie pachnie, doskonale oczyszcza włosy. Niestety bardzo je plącze. Więcej na ten temat przeczytacie we wpisie. Nie kupię ponownie.


 
Produkty dla dzieci: Żel pod prysznic z Oriflame oraz Płyn do mycia ciała i kąpieli Wspaniałe Mango. Jesteśmy zadowoleni z tych produktów. Dobrze się pienią, doskonale radzą sobie z usuwaniem zabrudzeń. Nie podrażniły ani nie wysuszyły skóry moich chłopaków. Nie kupię ponownie, ponieważ szukam dla nich bardziej naturalnych produktów, bez SLS i innych nieciekawych składników.

 


Isana zmywacz do paznokci w płatkach – bardzo ciekawy produkt. Dobrze sobie radzi ze zmywaniem lakieru, bez zbędnego bałaganu, bez brzydkiego zapachu. Nie wysuszał płytki paznokcia. Więcej na temat znajdziecie we wpisie. Ciekawość zaspokojona, więcej nie kupię.

Rękawiczka do demakijażu Glov Quick Treat – do tego produktu podchodziłam bardzo sceptycznie. Nie wierzyłam, że to maleństwo poradzi sobie z demakijażem. Spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Rękawiczka poradziła sobie doskonale, idealny kosmetyk na podróż. Więcej na ten temat znajdziecie w recenzji. Nie kupię ponownie, wolę tradycyjny demakijaż.

Regenerująco – odżywczy krem do rąk Avon mój ulubiony krem do rąk z Avonu. Fantastycznie nawilża dłonie, pięknie pachnie, moim zdaniem ananasem. Zużyłam już kilka tubek i chętnie kupię ponownie.
 
Joanna Sensual – żel do golenia – bardzo wydajny produkt. Niewielka ilość wystarczy, żeby pokryć pianą całą łydkę. Dobrze zmiękcza włosy. Chętnie kupię ponownie.
 
Masło do ciała Planet Spa Avon – gęste masełko o cudownym, kakaowym zapachu, które dość długo utrzymuje się na skórze. Bardzo fajnie nawilża ciało. Trzeba jednak uważać ze smarowaniem, bo pozostawia beżowe smugi. Chętnie kupię ponownie masełko do ciała z Avonu, ale w innej wersji zapachowej.

 
Anew Nutri Advanced krem do twarzy bogaty – fajny krem o bardzo gęstej konsystencji. Dość szybko się wchłania, dobrze nawilża twarz. Wolę wersje Nutri Advanced Light, głównie ze względu na konsystencje.
 
Krem nawilżająco-łagodzący Sensitive Végétal – lekki krem, dobrze się wchłania i nawilża twarz. Idealny na lato. Więcej na jego temat przeczytasz w recenzji. Z chęcią kupię następne opakowanie.

To już wszystkie zużycia z poprzedniego miesiąca. Znacie te produkty? Jak u Was się sprawdziły?

Pozdrawiam,

Sylwia

 
Czytaj dalej