czwartek, 23 lipca 2015

Wszyscy mają Joybox'a, mam i ja.

Dzień dobry,

We wtorek kurier przywiózł mi długo wyczekiwane pudełko Joybox -  edycja czerwcowa. Chciałam Wam pokazać, jak wyglądała moja wersja pudełka. Oceńcie, czy było warto wydać 49 zł.






Gilette Venus Snap – pierwsza kompaktowa maszynka do golenia, która z powodzeniem z miesci się w damskiej torbie. Jej 5 ostrzy i aktywowane pod wpływem wody paski nawilżające to po prostu idealne rozwiązanie dla jeszcze bardziej gładkiego i dokładnego golenia. Ma też etui, które pozwala na bezproblemowe przechowywanie. Cena 49,99 zł. Przyznam, że ten produkt podoba mi się najbardziej.

Mascara All Day Long IsaDora 4 ml – nowa maskara, która jest łatwa w aplikacji, trzyma się cały dzień, a jej zmycie zajmuje zaledwie kilka sekund! Dzięki niezwykle precyzyjnej szczoteczce, z długim i krótkim włosiem dociera ona do kącików oka oraz sprawia, że rzęsy są perfekcyjnie rozdzielone. Ponadto ekstremalnie wydłuża, pogrubia i wyraźnie podkreśla rzęsy. Dodatkowym atutem maskary jest jej trwałość, ponieważ trzyma się cały dzień, nie rozmazuje się ani nie kruszy. Cena produktu pełnowymiarowego 59,99 zł. Przyda mi się bardzo, bo MAC powoli się kończy.

Venus, Multifunkcyjny mus CC 8w1, 200 ml - ujednolica, tonuje i poprawia naturalny odcień skóry. Dodaje jej blasku, wygładza nierówności i delikatnie rozświetla zmęczony naskórek. Posiada też naturalne filtry UV, dzięki czemu zapewnia podstawową ochronę przeciwsłoneczną. Cena 13,49 zł. Niezbędny nie jest, ale jakoś zużyję

Podkład AA Make UP odcień sand – Kryjąco-korygujący podkład łatwo nakłada się na skórę, ma przyjemną, kremową konsystencję. Trzyma się bardzo długo, sprawia, że cera jest rozświetlona. Idealny dla skóry wrażliwej. Po nałożeniu cera ma jednolity kolor, bez efektu maski. Cena 14,99 zł. Obawiam się, że może być za ciemny.

The secret soap store, Naturalne mydło malina z cytryną 100 g -Delikatne mydło na bazie naturalnych, tłoczonych na zimno olejów roślinnych: avocado, macadamia, jojoba, oliwy z oliwek, olej ze słodkich migdałów, wzbogacone masłem Shea. Mydełko ma wygodny owalny kształt, idealnie mieści się w dłoni podczas aplikacji. Po umyciu skóra nabiera nowego życia: jest odpowiednio nawilżona, aksamitnie miękka i gładka.  Cena 20 zł. Cieszę się niezmiernie, bo ostatnimi czasy uwielbiam mydła w kostkach. Szkoda, że to jest bez żadnego opakowania, czy chociażby folii.


Odżywka do rzęs Realash 1ml – szeroko chwalone serum stymulujące do rzęs. Za wspaniałe rezultaty w pielęgnacji rzęs są odpowiedzialne naturalne substancje aktywne: tatarak zwyczajny, nagietek lekarski, palma sabałowa i len zwyczajny, których działanie zostało potwierdzone w niezależnych instytucjach badawczych. Cena z produkt pełnowymiarowy 170 zł. Jestem ciekawa, co zdziała na moich rzęsach.

 Kevin Murphy, Szampon Angel Wash i odżywka Angel Rinse 2 x 40 ml – delikatny szampon regenerujący do włosów delikatnych, słabych lub zniszczonych. Nadaje objętości, wspomaga odbudowę komórek włosa i regeneruje podrażnioną skóry głowy. Nawilża i chroni cienkie, suche i farbowane włosy bez ich obciążania. Lekka, nadająca objętości odżywka wspomagająca odbudowę komórek włosa i skóry głowy. Chroni przed wolnymi rodnikami, hamuje utlenianie UVA, co jest niezbędne do odbudowy zniszczonych włosów. Nawilża i chroni cienkie, suche i farbowane włosy bez ich obciążania. Cena 46 zł. Nigdy nie miałam, więc chętnie zapoznam się z tymi produktami.

Avebio, Wygładzająca ambrozja do twarzy "Like a flower" 15 ml. Płatki róży, jaśminu i stokrotki oraz drzewa różanego to prawdziwie boski pokarm dla Twojej skóry. Ciesz się doskonale nawilżoną, gładką i delikatną jak płatki kwiatów cerą. Cena za produkt pełnowymiarowy 79 zł. Nigdy nie używałam takich specyfików, dlatego bardzo chętnie po ambrozję sięgnę.


Mistero Milano, Lakier do paznokci Sensuale 11 ml + pilnik do paznokci . Nowatorska nanotechnologia zawarta w lakierach zapewnia ultraszybki czas schnięcia oraz maksymalną trwałość do 5 dni bez odprysków i pęknięć. Lakiery nie pozostawiają smug, a intensywny pigment gwarantuje, iż jedna warstwa lakieru w pełni kryje naturalną płytkę paznokcia, a efekt połysku jest olśniewający. Cena 16,99 zł. Fanką takich różów nie jestem, lakier pójdzie w świat. 


W pudełku znalazło się też kilka próbek:
Australian Gold, Brązujący żel do opalania 10 ml, znam już z Trendy GlmaBox.
Bielenda energizująca maseczka dodająca blasku 2 x 5 g
Dermedic Linum Emolient kojący krem nawilżający
AA Make UP podkład matująco wygładzający MATT
Mistero Milano SPA Orient krem do rąk
Kupon do Answear.com

Tak prezentuje się całość
Przyznam, że produkty jakoś nie powaliły mnie na kolana. Pudełko zamówiłam raczej pod wpływem owczego pędu niż rzeczywistej potrzeby czy chociażby ciekawej zawartości. Zabrakło mi w środku także ulotki z krótkim opisem poszczególnych produktów. Poza tym sposób zamawiania i dostawy budzi wiele zastrzeżeń. W tym miesiącu na pudełko czekaliśmy bardzo długo. To też nie zachęca do zamawiania następnych edycji.  Cenowo na pewno się opłaca. Sama golarka kosztuje tyle, co zapłaciłam za boxa.

Ciekawa jestem Waszego zdania? Zamawiałyście?

Pozdrawiam cieplutko,
Sylwia

25 komentarzy:

  1. zawartość sympatyczna powiem Ci:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie mam :D Skusiłam się tylko na pierwszą edycję, w kolejnych nie było nc dla mnie ciekawego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba tylko pierwszej edycji nie miałam, no i wyprzedażowej

      Usuń
  3. Pudełko na pewno się opłacało za tę cenę tyle produktów, ale jakoś i mnie nie wpadło w oko nic , co koniecznie chciałabym przetestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nic z tych rzeczy nie jest mi potrzebne na już. To chyba zakupoholizm, kosmetykoholizm...

      Usuń
  4. Jedynie ta maszynka do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. najbardziej z całego pudełka podoba mi się venus snap, reszta jak dla mnie słaba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mszynka, ambrozja, tusz i odżywka mi się podobają. Resztę też jakoś zużyję

      Usuń
  6. Moim zdaniem pudełka Joy są najlepsze, szkoda, że trzeba na nie polować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polować to odpowiednie słowo charakteryzujące sposób zamawiania;)

      Usuń
  7. Podkłady w takich pudełkach to okropne zapchaj-dziury. Po co je tam wrzucać, skoro nigdy nie trafi się z kolorem? Nie przepadam za taką formą kupowania kosmetyków, nigdy nie wiesz co dostaniesz. A ja lubię świadome zakupy. :)

    http://dzisiejszy-makijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawartość pudełka była znana przed zakupem. Podkład rzeczywiście nietrafiony

      Usuń
  8. Zawartość wygląda na ciekawą! Choć odkąd stałam się matką noszę raczej w torbie rzeczy dla dziecka, a i w szufladzie z kosmetykami zrobiło się jakoś więcej miejsca -)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zamawiałam wcześniejsze edycje JoyBoxa i zawsze byłam zadowolona z zawartości. Aż żałuję, że nie zamówiłam tego pudła :-) Co do sposobu zamawiania i dostawy też mam spore zastrzeżenia, trwa to stanowczo zbyt długo, a Inpost jako dostawca jest mocno nieprzewidywalny: raz kurier nie zastał mnie pod adresem domowym, to zostawił awizo, a pudło do odbioru w najbliższym punkcie awizo, co było naprawdę super. Innym razem nie zastał, to nie zastał, i pudło leżało u nich w magazynie, i gdybym nie zadzwoniła, że chcę, żeby dostarczyli mi do pracy, to pewnie bym go już nie zobaczyła, albo przynajmniej nieprędko... No ale pudło zdecydowanie warte swojej ceny :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego tym razem dopłaciłam i wybrałam DPD. I tak termin dostawy bardzo długi.

      Usuń
  10. mam nadzieję że uda mi się kiedyś zamówić joyboxa :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie zamawiałam tych pudełek, ale kuszą mnie coraz bardziej. Rzeczywiście cenowo bardzo się opłaca. :) Najbardziej zaciekawiła mnie ambrozja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem bardzo ciekawa, bo nigdy nie używałam czegoś takiego

      Usuń
  12. Myślę, że warto tym bardziej, że można przetestować różne produkty :). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czaiłam się na t pudełko jednak się nie udało.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi się udało dopiero w drugiej turze

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zamawiałam, bo choć cenowo faktycznie się opłaca, to nie ma tam produktów, które chciałabym przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem zwolenniczką kosmetykowego minimalizmu, więc kupuję tylko to, co akurat jest mi potrzebne. Nie robię zakupów pakietowych, bo mam potem problem z niezużytymi, niepotrzebnymi kosmetykami. Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń