sobota, 18 lipca 2015

Weekend z książką – Katarzyna Michalak „Nie oddam dzieci”

Dzień dobry,

Uwielbiam sobotnie poranki. Takie leniwe, spokojne. Chłopcy, gdy się obudzą, przychodzą do nas do łóżka. Przytulamy się, opowiadamy różne historie, rozrabiamy… Bezcenne. Jedynie w weekendy mam też czas na czytanie książek, to jedna z moich miłości. Mam taki pomysł, żeby od czasu do czasu opowiadać Wam o książkach, które według mnie warto przeczytać.


Lubicie się wzruszać? Ja jest bardzo wrażliwa, żeby nie powiedzieć przewrażliwiona. Kasię Michalak uwielbiam, wszystkie jej książki czytam jednym tchem. Nie jest to może literatura najwyższych lotów, ale niesamowicie wciągająca i poruszająca. Do rzeczy…

„Nie oddam dzieci” to historia zamożnego lekarza i jego rodziny. Pan doktor spędza większość czasu w szpitalu, zaniedbując żonę i dzieci. Ciężarna żona zrezygnowała ze swojej kariery, by zajmować  się domem i trójką dzieci. Właśnie przez to zaniedbanie męża, w dniu urodzin najmłodszego synka musi jechać odebrać go z przedszkola. Podjechali na chwilę do szpitala, by lekarz mógł złożyć dziecku życzenia. Pożałował im chwili, by przytulić. W drodze powrotnej w jej samochód uderza rozpędzone BMW,  prowadzone przez pijanych i naćpanych mężczyzn. Kobieta i dziecko giną na miejscu, jednak udaje się uratować to jeszcze nienarodzone maleństwo. W tym momencie świat Pana doktora i jego dzieci legł w gruzach. Nie może sobie poradzić z rozpaczą, wyrzutami sumienia i opieką nad dziećmi. Odrzuca wsparcie rodziny i przyjaciół, zaczyna pić. W więzieniu umiera sprawca wypadku, a prasa insynuuje, że lekarz może mieć z tym coś wspólnego. Rodzina pogrąża się w coraz większym chaosie, nowo narodzone dziecko całymi nocami  płacze, ojciec nie umie sobie z nim poradzić. Starsza dziewczynka opiekuje się młodszym bratem, by w szkole zachować pozory  normalnej rodziny. Ostateczny cios przychodzi z sądu, siostra zmarłej Marty chce pozbawić ojca praw do dzieci i zająć się nimi. Przeciwko lekarzowi zeznają nawet jego rodzice. Nie zdradzę, jak się to historia skończyła, podpowiem tylko, że do lekarza i jego dzieci los w końcu się uśmiechnie.

„Nie oddam dzieci” zburzyła mój spokój, serce potłukła na milion kawałków. Płakałam jak dziecko. Jedyne co drażniło mnie w tej książce, to fakt, że autorka podpowiadała, co stanie się w przyszłości. Psuło to nieco niespodziankę. Mimo wszystko książkę naprawdę warto przeczytać. Nie żałujmy czasu, uwagi i uczucia dla najbliższych, póki mamy ich przy sobie. 

Znacie jakieś książki Kasi Michalak? A może podpowiecie jakieś tytuły warte uwagi?

Pozdrawiam cieplutko,
Sylwia



5 komentarzy:

  1. Katarzyny Michalak nie czytałam chociaż często się pojawiają jej recenzje na blogach :) aktualnie zaczynam czytać Cabre Wyznaję, ponoć ma być dobre :) pozdrawiam i dodaję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mało kiedy sięgam po takie książki. Autorki nie znam, może kiedyś trafi w moje ręce jakaś jej książka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie jestem z tych co się za bardzo wzruszają już na wiadomościach w telewizji, i generalnie jestem dosyć emocjonalna więc takie książki nie są dla mnie. Za bardzo przeżywam :D Ale moja mama uwielbia tego typu literaturę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym przeczytać tę książkę, lubię taką tematykę.

    OdpowiedzUsuń