wtorek, 7 lipca 2015

Pudełkomania - Chillbox oraz Trendy Glam Box – nowe propozycje na rynku

Witam Was serdecznie,

W ostatnim czasie bardzo popularne są tak zwane boxy kosmetyczne. To nic innego jak kilka kosmetyków pięknie zapakowanych i wysyłanych prosto do domu. Wraz z rosnącym zainteresowaniem, na rynku pojawiają się nowe pudełka, zróżnicowane pod względem doboru kosmetyków, marki, sposobu zamawiania.


Najdłużej na rynku są Shinybox i BeGlossy. Oba boxy działają na tej  samej zasadzie, pojawiają się co miesiąc, zawartość nie jest znana do czasu pierwszej wysyłki. Koszt około 49 zł, dla subskrybentek są dodatkowe prezenty. Oprócz produktów pełnowymiarowych dostajemy też miniatury lub próbki.  Jeszcze nigdy nie skusiłam się na te boxy, chociaż czasem zawartość wygląda ciekawie.

Kilka razy skusiłam się natomiast na Face&Look Boxa.  W każdym pudełku znajdziemy od 6 do 8 pełnowymiarowych kosmetyków, najczęściej polskich marek. Zawartość jest znana przed zakupem. Przy ciekawszych pudełkach (np.  z kosmetykami Tołpy bądź Bandi ) trzeba się śpieszyć, bo wyprzedają się natychmiast J Cena 39 zł z dostawą. Od pewnego czasu wprowadzono F&L Money, takie punkty lojalnościowe, które można wymieniać na nowe pudełka bądź udział w testowaniu kosmetyków.

Naturalnie z pudełka – działa od czerwca, bardzo fajna idea. Pudełko skomponowane jest z produktów naturalnych, więc i cena adekwatna. Pojedyncze pudełeczko kosztuje 89 zł, jest możliwość subskrypcji, ale dużych oszczędności na tym nie ma. W każdym boxie znajdziemy minimum 4 pełnowymiarowe kosmetyki, naturalne, bez parafiny, PEGów czy innych sztucznych składników.

Inspired by – najdroższe pudełeczko, ale bardzo kuszące. Zestawy kosmetyków wybrane przez gwiazdy, zaproszone do współpracy. W boxach miały się znaleźć oryginalne i ekskluzywne produkty. W większości przypadków tak było, ale były też produkty Farmony czy Cztery Pory Roku. Zawartość  i cena była zróżnicowana, od 99 do 169 zł. Będą wysyłane co 3 miesiące.

Joybox – żadne pudełko nie wzbudza tyle emocji, co to wydawane przez gazetę Joy. Moim zdaniem jest to najlepsza oferta na rynku. Zawartość znana jest przed zakupem, co więcej, mamy wpływ na jego zawartość. W każdym boxie jest tzw. Podstawa, czyli kosmetyki z góry ustalone, w każdym wariancie to samo. Następnie mamy 3 kategorie kosmetyków, z każdej wybieramy po 1 produkcie. Koszt 49 – 59 zł, wychodzi co 2 miesiące, nie ma możliwości subskrybcji. Minusem jest ilość pudełek, ich dostępność, sposób zamawiania i wysyłki. Joybox na swoim funpage’u ogłasza termin rozpoczęcia sprzedaży, podaje nawet dokładną godzinę. Punktualnie o wyznaczonej porze rozpoczyna się wyścig, strona się wiesza, serwery padają, nie można sfinalizować transakcji. Po kilku minutach pudełko już wyprzedane… Zdaję sobie sprawę, że box cieszy się ogromnym zainteresowaniem, więc może wydawcy powinni pomyśleć o zwiększeniu liczby dostępnych pudełek? Dobrym rozwiązaniem byłaby też subskrybcja. Niestety na czerwcową edycję się nie załapałam…

W ostatnich dniach natknęłam się n informację o Trendy Glam Box. W sprzedaży dostępne są 2 warianty: zestaw 8 produktów za 49 zł oraz zestaw 10 kosmetyków za 59 zł. Przyznam, że się skusiłam na droższy zestaw. Na razie nie wiem, czy będą dalsze edycje, czy to była  jednorazowa akcja. Jeśli się  czegoś dowiem, napiszę. Zdjęcia zestawów pochodzą ze strony kiosk.burdamedia.pl


Na koniec Chillbox. Box działa już od kwietnia, ale ja całkiem niedawno się o nim dowiedziałam. Znajdziemy tutaj coś dla duszy, jak i ciała. Tu także mamy dwa warianty, wersja Classic za 59 zł (za 4-5 produktów) oraz max za 89 zł (za 6-7 produktów). Ideą ChillBox'a jest ułatwienie nam zrelaksowania, wszystko ma być  w zgodzie z naturą. Kosmetyki w boxach są więc naturalne, co mi się bardzo podoba. W pudełeczku można znaleźć na przykład książkę lub świecę. Obecnie prowadzona jest sprzedaż edycji sierpniowej. Bardzo mocno się zastanawiam, czy z okazji urodzin nie zamówić sobie wersji max.

Prawda, że jest w czym wybierać? Przyznam, że gdyby mnie fundusze nie ograniczały zamawiałabym wszystkie;) Nie zamawiam jednak pudełek w ciemno, bo obawiam się, że trafię, na jakieś buble, na coś, co będzie tylko zalegać na półkach. Z drugiej strony doskonale rozumiem dziewczyny, które takie boxy-niespodzianki kupują. Ten dreszczyk emocji przy otwieraniu... Jak dziecko w Boże Narodzenie. A jakie są Wasze doświadczenia z pudełkami? Macie jakieś ulubione?

Pozdrawiam
Sylwia 

14 komentarzy:

  1. Ja zamówiłam Inspired by Charlize Mystery i jestem bardzo zadowolona . Bardzo zaskoczyły mnie produkty Cztery Pory Roku bo niby nie ekskluzywne, a naprawdę bardzo dobre! Przez jakiś czas miałam subskrypcję Shiny Box gdyż dostałam ją w prezencie i czasem byłam zadowolona, a czasem rozczarowana. Nie wiedziałam, że jest aż tyle wariantów pudełek na naszym rynku. Ciekawią mnie wersje z kosmetykami naturalnymi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zamówiłam Inspired by Charlize Mystery i jestem bardzo zadowolona . Bardzo zaskoczyły mnie produkty Cztery Pory Roku bo niby nie ekskluzywne, a naprawdę bardzo dobre! Przez jakiś czas miałam subskrypcję Shiny Box gdyż dostałam ją w prezencie i czasem byłam zadowolona, a czasem rozczarowana. Nie wiedziałam, że jest aż tyle wariantów pudełek na naszym rynku. Ciekawią mnie wersje z kosmetykami naturalnymi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiedziałam, że jest ich aż tyle :) NA joybox ostatnio znowu się nie załapałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja od zeszłego miesiąca korzystam z usług beGLOSSY. W lipcu dostanę drugie pudełeczko. :) Jak na razie jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego Face&Look i Chillbox nie znałam wcześniej :P. Ja lubię znać zawartość przed zakupem i faktycznie pudełek Joy powinno być więcej, bo to kupowanie strasznie męczące :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochotę na Inspired by :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze jest kot w worku, paka dla zwierzaka i bunny box ale jest zagraniczny (wysyłają tez do pl). Wiec zwierzaki tez maja swoje boxy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Parę razy zamawiałam, ale tak: w ciemno nie kupuję bo mam za dużo kosmetyków i potem te z pudełka leżą i się kurzą no i rzadko zdarza się by cały skład pudelka mnie zainteresował, a pojedyncze kosmetyki wolę kupić osobno.

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście skusiłam się jedynie na dwa pudełka Inspired by i pewnie skuszę się na następne, ale jak już będą w sprzedaży i będzie wiadomo co jest w środku. Tym bardziej, że po pewnym czasie są one dużo tańsze niż w chwili premiery.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię joybox bo wiem przynajmniej co kupuję i mam poniekąd wpływ na to co się tam znajdzie

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem to fantastyczna oferta, ale ciężko dostać to pudełko. W czerwcu mi się nie udało...

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post. ;-) planuje kupic sobie pudełeczko Joy box. http://style-person.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie kusi zakupić kiedyś Joyboxa oraz Face&Look Boxa jeśli będzie miał interesującą zawartość.
    Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zamawiam Shinyboxy i zastanawiam się nad joyboxem, tylko że widziałam że w joyu z wysyłkami był problem ostatnio. No i pudełko to Kasi Tusk inspired By wygląda kusząco. W sumie to nie wiedziałam, że aż taki wybór pudełkowy jest, więc zbieram kaskę na pozostałe :)

    OdpowiedzUsuń