piątek, 20 kwietnia 2018

Marcowy projekt denko

Witajcie,
Dzisiaj zapraszam na marcowy projekt denko. Muszę przyznać, że trafiły mi się same bardzo dobre produkty i ciężko było mi podzielić je na kategorie. Zapraszam do oglądania!
Tradycyjnie zaczynamy od produktów, które spisały się u mnie najlepiej.
LillaMai Wygładzający balsam do ciała
+ świetny skład,
+ wygodne opakowanie z pompką,
+ bardzo dobre nawilżenie, długotrwały efekt,
+ przyjemny, lekko orzechowy zapach.

Paul Mitchell Kids Szampon dla dzieci
+ dobrze oczyszcza włosy maluchów,
+ przyjazny dla skóry skład,
+ nie podrażnia, nie uczula,
+ przyjemny, ale subtelny zapach.

Avon Anew Nutri Advanced Light krem do twarzy
+ doskonale nawilża skórę,
+ redukuje suche skórki, nie podrażnia ani nie uczula,
+ szybko się wchłania,
- skład mógłby być bardziej przyjazny dla skóry,
- już nie jestem konsultantką, więc widzę duży problem z dostępnością produktu.

Nivea Głęboko oczyszczający micelarny szampon RECENZJA
+ bardzo dobrze oczyszcza włosy,
+ przyjemny, orzeźwiający zapach,
- nieco plącze czuprynę.

Evree Odżywczy krem do rąk
+ świetnie nawilża dłonie,
+ długotrwały efekt,
+ piękny, kwiatowy zapach.

Na kolejnym zdjęciu znajdziecie średniaki, produkty całkiem dobre, ale nie skradły mojego serca.

Yope Naturalne mydło kuchenne Miód & bergamotka
+ świetny skład, 92 % składników pochodzenia naturalnego,
+ wygodne opakowanie z pompką,
+ nie wysusza skóry,
+ bardzo subtelny, ale przyjemny zapach.

AA Ethanic Beauty Krem – maska do rąk i paznokci
+ przepiękne opakowanie,
+ bardzo dobre i długotrwałe nawilżenie.

STR8 Body Fresh żel pod prysznic
+ dobrze się pieni i oczyszcza ciało,
+ przyjemny, orzeźwiający zapach,
+ atrakcyjna cena.

Dresdner Essenz Mydło do rąk
+ przepiękny, piernikowy zapach,
+ ładne opakowanie z pompką,
+ nie wysusza skóry.

Na koniec produkt najsłabszy, ale nie mogę powiedzieć, że to bubel. Ostatnie miejsce w rankingu głównie za to, że pod koniec opakowania ciężko go było zużyć.

Oillan Active Bioaktywna emulsja Kompres S.O.S
+ całkiem fajne działanie,
+ małe, poręczne opakowanie
- minus daję za pompkę, która pod koniec chłapała na wszystkie strony.

To byłoby na tyle. Jestem ciekawa, czy znacie wymienione tutaj kosmetyki? Jeśli tak, dajcie znać, jak się sprawdziły.

Życzę Wam udanego weekendu, ja wybieram się jutro na Meet Beauty.
Sylwia



Czytaj dalej

niedziela, 15 kwietnia 2018

Marcowi ulubieńcy: Lilla Mai, Patricia Briggs, Podróżnicy, Bella.

Dzień dobry, 
 
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić ulubieńców poprzedniego miesiąca. Będzie o świetnym kosmetyku, książkach, dobrym serialu. Zapraszam do czytania i słuchania. 
Zacznijmy od kosmetyku, który był niekwestionowanym numerem 1 minionego miesiąca. Chodzi o Wygładzający balsam do ciała Lilla Mai. Balsam na bazie masła kakaowego i oleju kokosowego fantastycznie nawilża i odżywia skórę. Po zastosowaniu moja skóra jest niesamowicie przyjemna w dotyku i miękka. Duży plus za opakowanie z pompką oraz przyjemny, lekko orzechowy zapach. Kolejną mocną stroną produktu jest oczywiście bardzo dobry skład. 
W marcu przeczytałam 4 książki: kolejne dwie części serii o Mercedes Thomson, której autorem jest Patricia Briggs, W domu Harlana Cobena oraz Do jutra w Amsterdamie Agnieszki Zakrzewskiej. Niekwestionowanym hitem była oczywiście Patricia Briggs. Kolejne dwa tomu w większym stopniu skupiły się na związku Mercedes i Adama, chociaż to nie był główny wątek. Po raz kolejny była niesamowicie wciągająca fabuła, zaskakujące zwroty akcji i mnóstwo emocji. 
Jeśli chodzi o seriale, to w marcu śledziłam Podróżników. To nie lada gratka dla fanów podróży w czasie. Do XXI wieku przybywają przedstawiciele rodzaju ludzkiego z odległej przyszłości, by zapobiec zagładzie naszego gatunku. Mimo, że mają wiedzę, co do zdarzeń z przyszłości, czeka ich bardzo trudne zadanie i wiele zaskakujących przeszkód. Kończę właśnie drugi sezon i z niecierpliwością czekam na dalsze odcinki. 
Na koniec chciałabym Wam pokazać utwór, który zauroczył mnie totalnie od pierwszego „słuchania”. To Bella Maitre Gims, bardzo energetyczna, pełna emocji, po prostu świetna. Podoba się nawet moim chłopakom.
 
Jestem ciekawa, co Was zachwyciło w minionym miesiącu? A może znacie moich ulubieńców?

Pozdrawiam,
Sylwia


Czytaj dalej

piątek, 13 kwietnia 2018

Jak rozbudzić w dzieciach ciekawość do poznawania świata?

Witajcie, 
 
Dzisiaj mam coś dla najmłodszych czytelników. Czy Wasze dzieci lubią książki o zwierzętach? Moi takie uwielbiają, szczególnie, gdy angażują je nie tylko poprzez słuchanie. Ostatnio poznaliśmy książkę „Góry i ich zwykli – niezwykli mieszkańcy” Justyny Styszyńskiej. Powstała przy współpracy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, a wydana przez WydawnictwoWidnokrąg

Pięknie wydana książka, z barwnymi ilustracjami opowiada o górach i ich mieszkańcach. Na początku dzieci dowiadują się, czym są góry, co to dolina czy jezioro. Następnie autorka opowiada nieco o zwierzętach, które zamieszkują nasze polskie góry. 
Przy każdym zwierzątku znajduje się kilka ilustracji, które dzieci mogą uzupełnić naklejkami przedstawiającymi ich części ciała. Dodatkowo na końcu książki znajdują się krajobrazy, które dzieci mogą ozdobić zwierzętami. To świetny pomysł na kreatywną zabawę z naszym maluchem.
Muszę przyznać, że nas oczarowała książka o górskich mieszkańcach. Przepiękne ilustracje o intensywnych barwach przyciągają wzrok. Chętnie sięgniemy po pozostałe książki serii i dowiemy się czegoś na temat mieszkańców lasu, bieguna czy łąki.

Jestem ciekawa, czy Wasze dzieci lubią czytać książki?

Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia
Czytaj dalej

sobota, 7 kwietnia 2018

Oczyszczanie twarzy z Murier Laboratoires Paris

Witajcie,

Demakijaż jest absolutnie koniecznym krokiem codziennej pielęgnacji. Pominięcie tego kroku ma bardzo niekorzystny wpływ na naszą skórę. Moimi ulubionymi produktami do demakijażu są płyny dwufazowe i micelarne, jednak ostatnio miałam przyjemność używać do oczyszczania twarzy produktów Murier i o nich będzie dzisiejszy post. 

Cleanser MP C+ Mleczko do demakijażu
Mleczko zapakowano do wysokiej, smukłej butelki z pompką. To świetne rozwiązanie, które zdecydowanie ułatwia aplikację. Mleczko ma bardzo lekką konsystencję, absolutnie nie jest tłuste. Zapach jest przyjemny i subtelny. Mleczko dobrze sobie radzi ze zmywaniem makijażu, choć mam wrażenie, że dwufazówki robią to szybciej. Nie szczypie, nie podrażnia, nie zostawia także wrażenia mgły. Dla mnie niezwykle istotne jest, że nie wysusza skóry, nie mam uczucia ściągnięcia, wręcz przeciwnie -jest nawilżona. Zawiera bowiem olej z nasion bawełny, ekstrakt z komórek macierzystych czerwonych winogron, kwas hialuronowy, witaminę A i E. Produkt jest zadziwiająco wydajny, myślę, że pomogła w tym pompka do aplikacji. Po takim demakijażu dodatkowo stosuję żel do mycia twarzy. 
Pojemność: 250 ml,
Cena: 49 zł,
Dostępność: sklep internetowy
 
Toner MP acti+ Łagodny tonik odświeżający i rewitalizujący
Długo pomijany przeze mnie produkt w codziennej pielęgnacji, jest teraz moim niezbędnikiem. Tonik zapakowano do wysokiej, smukłej butelki z atomizerem. Dzięki temu kosmetyk może być nakładany bezpośrednio na twarz, co ja zdecydowanie polecam. Tonik ma przyjemny, ale nienachalny zapach. Produkt bardzo fajnie odświeża skórę, przywraca jej miękkość i przygotowuje do dalszej pielęgnacji. Ja nakładam krem przed całkowitym wchłonięciem toniku. W swoim składzie ma ekstrakt z komórek macierzystych czerwonych winogron, d-pantenol, kwas hialuronowy.
Pojemność: 250 ml,
Cena: 49 zł,
Dostępność: sklep internetowy
Podsumowując, duet Murier sprawdza się bardzo dobrze. Mleczko doskonale zmywa makijaż, a tonik odświeża skórę i przygotowuje ją do dalszej pielęgnacji. Bardzo dobra wydajność rekompensuje nieco wysoką cenę.
Jestem ciekawa, czy znacie produkty Murier?

Życzę Wam udanego weekendu.
Sylwia




Czytaj dalej

sobota, 31 marca 2018

Marcowy Shiny box, czyli It's a Girls World

Witajcie, 
 
Marcowy Shiny Box pod hasłem It's a Girls World już u mnie. Zawartość powaliła na kolana czy raczej rozczarowała?
 GoCranberry Olejek do demakijażu twarzy i oczu
Produkt otrzymały klientki, dla których marcowy box był co najmniej drugim pudełkiem w ramach tej samej subskrypcji. Rzadko sięgam po olejki do demakijażu, ale ten bardzo chętnie wypróbuję. Koszt to 29 zł/150 ml.
Feel Free Antyoksydacyjny krem pod oczy bio
Pierwszy raz słyszę o marce, więc niezwykle się cieszę, że będę ją mogła poznać bliżej. Dodatkowo smaczku dodaje naturalny skład. Już nie mogę się doczekać, kiedy go przetestuję. Koszt to 67 zł/ 20 ml.
Delia Podkład matujący Mineral Velvet Skin
Umieszczanie podkładów w pudełkach niespodziankach jest bardzo ryzykowne ze względu na odcień. Mi na szczęście trafił się dość jasny kolor, więc może wypróbuję ten kosmetyk. Koszt to 10,40 zł/ 35 ml.

Novex Maska nawilżająca włosy Mystic Black Baobab
Chętnie testuję nowe produkty do włosów, więc tę maskę też zużyję. Marka Novex już kilkakrotnie była obecna w pudełkach Shiny Box. Szkoda jednak, że to nie jest jakaś nowa, ciekawsza firma. Koszt to 8 zł/ 100g.
Bielenda Sztyft na odrosty i siwe włosy Instant Color
Nigdy nie farbowałam włosów, siwych jeszcze nie posiadam. Jak dla mnie produkt bezużyteczny i bardzo ryzykowny w pudełkach niespodziankach. Koszt to 16,70 zł za 4,3 g.
Miyo Puder brązujący Sun Kissed Powder
Marka z drogerii Kontigo od dłuższego czasu mnie interesowała. Szkoda jednak, że trafił mi się puder brązujący, bo nie używam takich kosmetyków. Koszt to 15,99 zł/ 10 g.
Efektima Chusteczka brązująca do ciała
Chusteczka może być stosowana na twarz i ciało. Jak dla mnie gadżet zupełnie bezużyteczny. Koszt to 1,87 zł/ 2 szt, w pudełku zawitał jako upominek. 
Wartość produktów w pudełku to 148,96 zł, więc finansowo zakup całkiem opłacalny. Jednak zawartość zupełnie nie trafiła w mój gust. Jedynie dwa produkty chętnie wypróbuję – krem pod oczy oraz olejek do demakijażu. Olejek był produktem dodatkowym, więc współczuje osobom, które ich nie otrzymały. 
Podsumowując, zawartość pudełka słaba, niespójna i bez pomysłu. Jak Wam się podoba?

Pozdrawiam,
Sylwia


Czytaj dalej

piątek, 30 marca 2018

Wiosenny konkurs

Witajcie, 
Dzisiaj zapraszam do udziału w konkursie, w którym można wygrać fantastyczne zestawy kosmetyków New Anna Cosmetics. 


Aby wziąć udział w konkursie należy:
- być publicznym obserwatorem bloga Zadbana mama
- polubić funpage Zadbana mama na Facebooku
- polubić funpage kosmetyki New Anna Cosmetics na Facebook'u
- odpowiedzieć na pytanie konkursowe: Za co lubisz wiosnę?
Będzie mi bardzo miło, jeśli udostępnicie informację o konkursie w dowolnie wybranej przez siebie formie (na blogu, na swoim profilu facebookowym, na Instagramie lub przez platformę Google Plus). Zachęcam także do obserwowania profilu na Instagramie. Nie jest jednak to warunek konieczny.

Regulamin konkursu:
Organizatorem konkursu jestem ja, sponsorem nagród marka New Anna Cosmetics.
Konkurs trwa od 30.03.2018 do 22.04.2018 do godz. 23.59. Po tej godzinie zgłoszenia nie będą przyjmowane.
Nagrody są nowe, nieużywane, fabrycznie zapakowane.
W konkursie może brać udział każdy, kto spełni wszystkie jego warunki.
Osoby niepełnoletnie muszą posiadać pisemną zgodę rodzica.
Nagroda jest wysyłana wyłącznie na terenie Polski.
Zwycięzca zostanie wyłoniony do 5 dni po zakończeniu konkursu przeze mnie.
Zwycięzca ma 3 dni na przesłanie mi danych do wysyłki.
W przypadku kiedy zwycięzca się nie zgłosi, wybieram kolejną osobę.
W przypadku, gdy liczba zgłoszeń będzie mniejsza niż 25, zastrzegam sobie prawo do przedłużenia trwania konkursu.
Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr. 4, poz. 27 z późn. zm).

Życzę Wam powodzenia!
Sylwia 
Czytaj dalej

niedziela, 25 marca 2018

New Anna Cosmetics Szampon do włosów z naftą kosmetyczną

Witajcie, 
 
Dzisiaj przygotowałam recenzję szamponu do włosów od New Anna Cosmetics. Miałam już jedną wersję, z której byłam zadowolona. Tym razem testowałam Szampon do włosów z naftą kosmetyczną, wzbogacony o kompleks witamin oraz mocznik. Czy spisał się tak dobrze jak poprzednik?
 
Produkty New Anna Cosmetics z nowej serii zwracają uwagę dzięki bardzo kolorowym opakowaniom. Śliczna dziewczyna uśmiechająca się na etykiecie z pewnością przykuwa wzrok. Jeśli chodzi o opakowanie, to duży plus za pompkę, która zdecydowanie ułatwia użytkowanie – nie zacina się ani nie zapycha. Sam szampon ma całkiem gęstą konsystencję i uroczą, różową barwę. Zapach także przypadł mi do gustu, słodki, niczym kisiel truskawkowy. Nie jest jednak mdły, nie wyczuwam w nim także sztuczności. 
Kosmetyk dobrze się pieni i oczyszcza włosy. Niewielka ilość wystarczy, by dokładnie spienić czuprynę. Nie ma problemu także ze spłukiwaniem. Szampon świetnie oczyszcza włosy, które po myciu są niesamowicie miękkie w dotyku i błyszczące. Wyglądają po prostu pięknie. 
Mimo dobrego działania, produkt raczej nie dla mnie, gdyż spowodował nawrót łupieżu. Niestety borykam się z tym problemem od dawna. Mimo, że ostatnio było ok, po dwóch tygodniach używania kosmetyku New Anna Cosmetics, łupież wrócił.
Cena: 19,99 zł,
Pojemność: 300 ml,
Dostępność: sklep internetowy, drogerie Hebe.

Podsumowując, zapowiadało się świetnie. Opakowanie, zapach, miękkie i błyszczące włosy, za to cenię szampon New Anna Cosmetics najbardziej. Bardzo żałuję, że kosmetyk spowodował u mnie nawrót łupieżu.
Miałyście okazję wypróbować nowego Szamponu od New Anna Cosmetics?

Pozdrawiam,
Sylwia


Czytaj dalej